Trwa zmasowany atak dezinformacyjny na polskie spółki energetyczne – znamy szczegóły
Insp. Paweł Wojtunik, były szef CBA, wiceprezes Tauron Polska Energia: - Mówimy o wielu różnych operacjach dezinformacyjnych, nakładających się na siebie, uderzających w podstawy bezpieczeństwa energetycznego naszego państwa, a w zasadzie w bezpieczeństwo Unii Europejskiej.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Insp. Paweł Wojtunik, były szef CBA, wiceprezes Tauron Polska Energia: - Mówimy o wielu różnych operacjach dezinformacyjnych, nakładających się na siebie, uderzających w podstawy bezpieczeństwa energetycznego naszego państwa, a w zasadzie w bezpieczeństwo Unii Europejskiej.
Aż 80 procent inwestycji w polskiej energetyce jest obarczonych protestami społecznymi. To wyjątkowo dużo. Z badan opinii społecznej wynika ponadto, że coraz bardziej sobie nie ufamy. Dla naszych nieprzyjaciół ze wschodu to świetna okazja, aby siać dezorientację w mediach społecznościowych, zakładać fora, fałszywe strony i publikować nieprawdziwe informacje. O tych problemach dyskutowano podczas panelu „Dezinformacja energetyczna i odporność informacyjna” w ramach Energy Days, 30 września w Katowicach.
- Dezinformacja odbywa się na wielu poziomach. To jest coś takiego, co kilka lat temu nie było znane. Dzisiaj walczymy z komentarzami, pod każdym postem mamy serię komentarzy wysyłanych przez boty z anonimowych kont. Pojawiają się komentarze na każdy temat dotyczący naszej niezależności energetycznej, odnawialnych źródeł energii, elektrowni jądrowej. Każdy temat, który ma nam dać niezależność, może jakoś uderzyć w interesy państw, które nie są naszymi sojusznikami staje się automatycznie pożywką dla sieci – przyznał podczas sesji Grzegorz Łaguna, rzecznik Ministerstwa Energii.
Fejkowy profil
Jako przykład podał budowę elektrowni jądrowej, projektu o planowanym budżecie ok. 200 mld zł.
- To jest projekt, który jest atakowany w zasadzie nieustannie. Już doszło do momentu, że ktoś założył fejkowy profil rzecznika spółki Polskiej Elektrowni Jądrowe. Z tego fejkowego profilu wysyłał wiadomości, komentował. Następnie spreparował pisma, które zostały podpisane przez prezesa Polskich Elektrowni Jądrowych. I to było zrobione naprawdę dobrze. Zawarte były w nich informacje o tym, że ten projekt został wstrzymany, że zostało wstrzymane finansowanie dla Polskiej Elektrowni Jądrowej, że rozmowy z Amerykanami się źle potoczyły. Oczywiście to nie ma nic wspólnego z prawdą, bo jest zupełnie odwrotnie. Tam były logotypy, podpisy, pieczątki, wszystko. Te pisma wysyłał do różnych instytucji. Doświadczamy szczytu dezinformacji – opisywał dalej rzecznik Ministerstwa Energii.
- Jeśli chodzi o dezinformację, to my oczywiście mówiąc o transformacji, na tę dezinformację natykamy się codziennie – przyzna z kolei Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych. - Ja bym podzielił to zjawisko na dwa obszary. Jeden to obszar, gdzie widać, że chodzi o konkretne interesy i o konkretną inspirację. I nie waham się powiedzieć, że to można bardzo łatwo stwierdzić, skąd ta inspiracja pochodzi. A druga rzecz to taka, że mamy do czynienia z jakimś bardzo tanim populizmem i bardzo takim tanim pobudzaniem społecznych emocji. Bo w socialmediach nieważna jest racja, a ważne są emocje. Chodzi o to, żeby te emocje podgrzewać za wszelką cenę i wyśmiewać przeciwnika. Jest łatwo zadać pytanie, co zrobisz frajerze, jak przestanie świecić słońce i przestanie wiać wiatr. Nie będziesz miał energii. Bo jest bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie w jednym zdaniu. Odpowiedź jest skomplikowana. Prawda tak samo. Transformacja również. Dezinformacja jest prosta. Dezinformacja kosztuje. I nie mówimy tutaj o pojedynczych akcjach jakichś ekstremistów klimatycznych, czy energetycznych. Mówimy, powiedzmy to wprost, o zorganizowanych, celowych działaniach wrogich Polsce państw, najbliższego nam wrogiego sąsiada – podkreślił prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Zmasowane akcje
Tauron, nasz energetyczny potentat, również doświadcza ataków dezinformacyjnych. Opowiadał o nich insp. Paweł Wojtunik, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, obecnie wiceprezes zarządu spółki Tauron Polska Energia.
- To są zmasowane akcje, które próbują wzbudzić niepokój. Jesteśmy podawani permanentnej operacji dezinformacyjnej o rzekomych transportach gazu i paliw na Ukrainę. Fałszywe informacje mówią o tym, że na Ukrainie paliwo jest tańsze niż w Polsce, bo my dotujemy paliwo dla Ukraińców i oddajemy je praktycznie za darmo, za co płacą klienci na naszych stacjach benzynowych. Mamy zatem do czynienia z próbami wywołania konfliktów politycznych – wskazał Paweł Wojtunik.
Kilkanaście dni temu pojawił się na X wpis jednego z domniemanych pracowników Orlenu o skrajnie antyukraińskiej treści, bardzo emocjonalny. Został on powielony kilkaset tysięcy razy.
- My takiego pracownika nie znamy. Prawdopodobnie ten profil został celowo stworzony. Natomiast, co ciekawe, pierwsze wpisy pochodziły od rosyjskich botów i to udało nam się nam bardzo szybko ustalić wraz z odpowiednimi służbami. Ta ukraińskość była zamaskowana logiem Orlenu, ale też miała wywołać zamieszanie i pokazać niezadowolenie panujące w firmie. W związku z tym mówimy o wielu różnych operacjach nakładających się na siebie, dezinformacyjnych, uderzających w podstawy bezpieczeństwa energetycznego naszego państwa, a w zasadzie w bezpieczeństwo Unii Europejskiej - podsumował Paweł Wojtunik.