Raport NIK to marny dokument
fot: Maciej Dorosiński
Bogusław Ziętek, szef WZZ Sierpnia 80 zarzuca autorom raportu o górnictwie powierzchowne potraktowanie tematu
fot: Maciej Dorosiński
Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpnia 80:
Raport NIK na temat górnictwa w latach 2007-2015 to marny dokument. Oczekiwałem na publikację, która coś istotnego wniesie. Jednak po wstępnej lekturze jestem zawiedziony. Raport jest powierzchowny i wyraźnie pisany z „tezą”, która brzmi „gdyby górnictwo zostało sprywatyzowane, to byłoby krainą mlekiem i miodem płynącą”.
Raport zawiera poważne błędy metodologiczne. Podstawowy to uznanie za pomoc publiczną pokrycie przez państwo różnicy pomiędzy wysokością składek na ubezpieczenie społeczne odprowadzanych przez kopalnie, a sumą wypłat z tego tytułu dla byłych górników. Przecież państwo dopłaca także do emerytur rolników, policjantów, księży.
Miałem nadzieję, że raport – przygotowywany przez wysokiej przecież klasy fachowców – zwróci uwagę na otoczenie, w jakim przyszło działać spółkom górniczym: politykę fiskalną państwa, błędy takie, jak wprowadzenie podatku od wyrobisk, uwarunkowania unijne, nieuczciwy import węgla do Polski.
Tymczasem dokument jest powierzchowny. Jeśli miałbym porównywać to pod względem merytorycznym dużo lepsze były audyty branży przygotowane przez ekspertów PIS po przejęciu władzy w kraju.