PSE: import prądu we wrześniu br. o ok. 7,5 proc. wyższy niż przed rokiem

fot: Krystian Krawczyk

Koncern Tauron podpisał z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi ważną umowę

fot: Krystian Krawczyk

- We wrześniu tego roku import energii elektrycznej był o 7,48 proc. wyższy niż we wrześniu 2019 r., a krajowe zużycie energii elektrycznej wzrosło o 0,27 proc. - wynika z miesięcznych danych PSE o strukturze produkcji i wymianie międzysystemowej.

Według danych operatora w stosunku do września 2019 r., we wrześniu 2020 r. produkcja elektrowni z węgla kamiennego była o ponad 6,5 proc. niższa, a z węgla brunatnego - o 3,2 proc. wyższa.

O prawie 50 proc. wzrosła produkcja elektrowni gazowych, a o niemal 27 proc. spadała z turbin wiatrowych. Produkcja innych niż wiatrowe źródeł odnawialnych wzrosła przeszło siedmiokrotnie - o 763 proc.

Zestawiając dziewięć pierwszych miesięcy roku 2019 i 2020, krajowe zużycie energii elektrycznej spadło niemal o 4 proc., a krajowa produkcja - o ponad 6,5 proc. Najbardziej, o 12 proc. - z węgla kamiennego, a o ponad 10 proc. - z węgla brunatnego. Produkcja z wiatru była wyższa o 2,2 proc., a z innych źródeł odnawialnych - o 446 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.