Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

fot: SCWiS

Stanisław Płatek

fot: SCWiS

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Apel  Płatka został przesłany do mediów przez Śląskie Centrum Wolności i  Solidarności.  Poruszony rozpoczętą na wiosnę tego roku likwidacją kopalni i spodziewanymi przeobrażeniami jej terenu, wystosował go w obronie miejsc związanych z historycznymi wydarzeniami na terenie kopalni w pierwszych dniach stanu wojennego.

- Strajk i jego krwawa pacyfikacja przez wojsko i milicję 16 grudnia 1981 r. na zawsze ukształtowały odważną postawę Stanisława Płatka. Misją jego życia stało się dbanie o pamięć o Dziewięciu Górnikach z „Wujka", którzy zginęli od zomowskich kul, walcząc o godność pracy i wolność nas wszystkich. Jako świadek historii i bohater, Stanisław Płatek wciąż przekazuje swoją opowieść o tamtych wydarzeniach kolejnym pokoleniom. Jest do dyspozycji gości indywidualnych i grup odwiedzających historyczną wystawę stałą w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka". Niejednokrotnie mogliśmy dostrzec jego wzruszenie, kiedy opowiadał tę historię, zwłaszcza w miejscach, w których ona się rozgrywała. Wdzięczni za jego życiową postawę spełniamy prośbę o upowszechnienie jego apelu - podkreśla biuro prasowe ŚCWIS.

A oto pełna treść apelu bohatera Solidarności Stanisława Płatka:

Z dniem 1 kwietnia tego roku Kopalnia „Wujek” zakończyła wydobycie i jako czynny zakład wydobywczy przestała istnieć. Całe moje życie związane było z tym miejscem. Najpierw jako młodego chłopaka wychowującego się tuż obok kopalni, na osiedlu, które dzięki niej powstało. Później jako jej pracownika, a także przewodniczącego komisji rewizyjnej powstałego w tym zakładzie w 1980 roku Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.

Los sprawił, że ta kopalnia nie stała się słynna w historii tylko z dobrego węgla, ale przede wszystkim z niezłomności i odwagi jej górników, które okazali w czasie stanu wojennego z 13 grudnia 1981 roku. Historia i wola naszych kolegów postawiła mnie wspólnie z nieżyjącymi już Adamem Skwirą oraz Jerzym Wartakiem na czele najważniejszego miejsca oporu wobec komunistycznej władzy. Wystąpiliśmy w obronie naszego przewodniczącego Jana Ludwiczaka oraz osób internowanych. Broniliśmy swojej kopalni, broniliśmy swoich kolegów i wartości, w które wierzyliśmy. Przegraliśmy w nierównej walce, kiedy zaczęto do nas strzelać z ostrej amunicji. Dziewięciu kolegów, górników Kopalni „Wujek”, zapłaciło za nasze wartości własnym życiem. Byłem ranny w rękę, trafiłem do więziennego aresztu, a później w kilkudniowym procesie zostałem skazany za przywództwo w strajku.

Do mojej kopalni wróciłem dopiero po 1989 roku. Zależało mi już wtedy tylko na tym, aby pamięć o moich kolegach i ich poświęceniu przetrwała w kolejnych pokoleniach. Wspólnie, wielkim wysiłkiem społecznym powstał Pomnik Poległych Górników KWK „Wujek”, doprowadziliśmy do powstania Muzeum Izby Pamięci KWK „Wujek”, a dzisiaj po 14 latach jestem wdzięczny Urzędowi Marszałkowskiemu oraz Miastu Katowice jako organizatorom, że mimo różnych zmian politycznych prężnie rozwija się Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka”. Być może to jedyna instytucja w Polsce, która miała nas, byłych opozycjonistów, obok siebie. Okazało się, że różnice pokoleniowe można przezwyciężyć, mając wspólny i jasny cel.

Jedni mówią, że przeszliśmy wszyscy do historii, drudzy, pytają czy było warto? Nie jest mi łatwo to oceniać, bo ciągle pamiętam o moich dziewięciu kolegach oraz o ich rodzinach. Huk gąsienic czołgów, helikoptery, gazy i twarze matek, żon, dzieci. Jestem także Wam wdzięczny za to, że jesteście każdego roku pod Krzyżem na „Wujku” i pokazujecie, że pamiętacie o tym czasie. Tym bardziej wszystkim Państwu dziękuję za wyrozumiałość i ciągłą pomoc.

Z dniem likwidacji kopalni obserwuję różne plany i koncepcje na zagospodarowanie terenów po dawnym zakładzie. W związku z tym pragnę do Państwa zaapelować o to, aby te pomysły nie przysłoniły ofiary górników z kopalni „Wujek” oddanej 16 grudnia 1981 roku. Proszę Państwa o zadbanie o tę cenną dla kolejnych pokoleń lekcję historii, która może być zachowana w jej historycznych budynkach. Wiele miejsc można zbudować od nowa, tworząc przyszłość, ale jeśli zniszczymy miejsca historyczne, to nigdy ich nie odzyskamy. W 45. rocznicę pacyfikacji kopalni „Wujek” pamiętajmy o tamtym czasie nie tylko gestami, ale również realnym działaniem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jest już Rada Interesariuszy dla wpisu Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza na listę UNESCO

Podczas inauguracyjnego posiedzenia, które odbyło się w Sztolni Królowa Luiza, oficjalnie powołano Radę Interesariuszy – grono przedstawicieli różnych środowisk, którzy będą uczestniczyć w procesie przygotowania nominacji „Historycznego kompleksu wydobycia węgla kamiennego w Zabrzu (XVIII–XX wiek)” do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Gliwiczanie zamieniają plastik w monumentalną sztukę

Specjalistyczne maszyny, prasa termiczna, drukarki 3D i setki plastikowych nakrętek oraz butelki PET przynoszone bezpośrednio przez mieszkańców. Przez dwa intensywne lipcowe weekendy Centrum Edukacji Ekologicznej Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach zamieniło się w unikalne, upcyklingowe „laboratorium” produkcyjne. Pod okiem artystki wizualnej Matyldy Sałajewskiej Gliwiczanie testowali granice tworzyw sztucznych z odzysku, tworząc elementy pod wielkoformatową instalację kinetyczną.

Górnik z Chwałowic zwycięża debiutując w nowej dyscyplinie

Cage Boxingu to boks w rękawicach do MMA. Zawodnicy walczą ze sobą na ringu o wielkość 9 metrów kw. Reguły walki są bardzo zbliżone do bokserskich. Ciosy proste, sierpowe czy haki – wszystko jest dozwolone. Rywalizacja trwa przez 3 rundy po 3 minuty.