Przejęcie kopalń budzi obawy o przyszłość

fot: ARC

W połowie września Tauron podpisał list intencyjny z Ministerstwem Aktywów Państwowych dotyczący potencjalnego nabycia przez Skarb Państwa wszystkich akcji spółki Tauron Wydobycie

fot: ARC

Ministerstwo Aktywów Państwowych złożyło Grupie Tauron ofertę nabycia Zakładów Górniczych Sobieski, Janina oraz Brzeszcze. Cała operacja budzi jednak coraz więcej obaw i wątpliwości wśród przedstawicieli strony związkowej.

O rozpoczęciu procedury przejęcia przez Skarb Państwa kopalń należących do spółki Tauron Wydobycie poinformowano w minionym tygodniu. Kopalnie mają zostać przejęte za symboliczną zlotówkę. Ma to być element realizacji umowy społecznej, a przejęcie ma umożliwić rozliczanie pomocy budżetowej w sposób jasny i czytelny. Proces budzi jednak szereg wątpliwości wśród związkowców.

- Sam fakt przekazania naszej spółki do Skarbu Państwa i nie był oczywiście żadną tajemnicą, a wszystko zostało ustalone podczas negocjacji dotyczących umowy społecznej. Natomiast już cały szereg wątpliwości i obaw tempo całego procesu. Podczas negocjacji umowy społecznej dostaliśmy zapewnienie, że nie zostaniemy wydzieleni z Grupy Tauron do momentu aż umowa nie zostanie notyfikowana. Póki co nie wiadomo nawet na jakim etapie jest cała notyfikacja, a już mówi się, że mamy zostać wydzieleni do końca tego roku - wskazuje Waldemar Sopata, przewodniczący Solidarności w Tauronie Wydobycie.

- To całkowicie nieodpowiedzialny pomysł, który pod znakiem zapytania stawia przyszłość naszej spółki. Jako Tauron Wydobycie nie jesteśmy po prostu stać się nagle samodzielni i sami funkcjonować na rynku. Nie mamy własnego systemu sprzedaży ani służb odtworzeniowych, a obecnie wszystkie te działania odbywają wewnątrz Grupy. Jakieś przygotowania ponoć zostały podjęte, żeby to zmienić, ale wszystko jest jeszcze w powijakach. Jeszcze większe wątpliwości budzą kwestie ekonomiczne. Wg naszych informacji w ramach kontraktów z elektrowniami cena sprzedawanego przez nas węgla to 25 zł za GJ. To poziom o wiele niższy niż ceny rynkowe. Póki co, będąc częścią Grupy Tauron możemy jakoś funkcjonować, ale kiedy staniemy się całkowicie samodzielną spółką, to przy tych cenach trudno będzie nam utrzymać się na rynku – mówi związkowiec.

- Widać, że wszystko zostało postawione na głowie i trudno mówić o jakiś poważnych przygotowaniach do wydzielenia naszej spółki z Grupy Tauron i przejęcia przez Skarb Panśtwa. To rodzi obawy o przyszłość spółki oraz 6,5 tysiąca pracowników i ich rodzin. Dlatego będziemy domagali się pilnego spotkania w tej sprawie z przedstawicielami Ministerstwa Aktywów Państwowych. Chcemy wiedzieć na czym stoimy i jakie są plany odnośnie funkcjonowania naszych kopalń – dodaje Sopata.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.