Przedłużenie mrożenia cen energii do końca 2025 roku?

fot: Krystian Krawczyk

Znowelizowana ustawa prądowa może zostać wykorzystana przez oszustów

fot: Krystian Krawczyk

Możliwe jest przedłużenie mrożenia cen energii do końca 2025 r. - powiedział we wtorek minister finansów Andrzej Domański. Dodał, że rząd chce zobaczyć, jakie będą ceny energii w IV kw. 2024 r. i w I kw. 2025 r.

“Możliwe jest przedłużenie mrożenia cen energii do końca 2025 r. Chcemy jednak zobaczyć, jak będą kształtowały się ceny energii w IV kw. 2024 r. i I kw. 2025 r.“ - powiedział minister finansów Andrzej Domański podczas spotkania z dziennikarzami.

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy, która wydłuża okres mrożenia cen energii dla gospodarstw domowych na poziomie obecnym do końca września 2025 r. oraz utrzymuje rezygnację z opłaty mocowej do końca czerwca 2025 r. Minister dodał, że możliwe jest także wydłużenie do końca roku 2025 rezygnacji z tej opłaty.

Na pytanie, kiedy możliwa jest decyzja w sprawie kolejnego przedłużenia zamrożenia cen, Domański odpowiedział, że w ustawie zapisano, że w II kw. 2025 r. spółki energetyczne muszą złożyć propozycje nowych taryf i właśnie w II kw. powinna zapaść decyzja w sprawie mrożenia cen. “Na dalsze zamrożenie cen są pieniądze w budżecie“ - dodał.

W projekcie ustawy nie ma zapisów dotyczących bonu energetycznego, które to rozwiązanie obowiązuje obecnie.

“Bon energetyczny może pojawić się w przyszłym roku. Będziemy analizować rynek, jeśli gospodarstwa domowe będą potrzebować dodatkowego wsparcia, to będziemy o tym pamiętać“ - powiedział dziennikarzom Domański. “Bon - jeśli miałby się pojawić - to w II połowie roku“ - dodał.

Minister poinformował, że w 2025 r. mrożenie cen energii i rezygnacja z opłaty mocowej będzie kosztować 5,5 mld zł. Jak wyjaśnił, część tych środków można było przeznaczyć na wsparcie gospodarstw domowych ze względu na wtorkowe decyzje rządu ws. składki zdrowotnej.

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przepisów o składce zdrowotnej. W jej efekcie przyjęte wcześniej przepisy o rezygnacji z naliczania składki zdrowotnej od przychodów ze sprzedaży środków trwałych zostały uzupełnione o obniżenie minimalnej podstawy naliczania składki do poziomu 75 proc. płacy minimalnej (obecnie jest to 100 proc. płacy minimalnej). Oba rozwiązania wejdą w życie w 2025 r. i będą kosztować łącznie ok. 1,4 mld zł. Tymczasem wcześniej minister finansów tłumaczył, że w budżecie na 2025 r. na obniżkę składki zdrowotnej zaplanowano 4 mld zł.

W roku 2026 ma wejść w życie druga część zmian w składce zdrowotnej - ma ona wynosić 9 proc. liczone od 75 proc. płacy minimalnej dla każdego przedsiębiorcy, którego przychód miesięczny nie przekracza 1,5-krotności przeciętnej płacy.

Poza tym od nadwyżki ponad 1,5-krotności przeciętnej płacy składka liczona będzie w wysokości 9 proc. (nieco inaczej będzie w przypadku podatku zryczałtowanego). To ma kosztować budżet ok. 4,6 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W nocy zmiana czasu na zimowy. Część pociągów zatrzyma się na godzinę

W nocy z soboty na niedzielę z powodu przejścia na czas zimowy 29 pociągów przewożących pasażerów zatrzyma się na godzinę na wybranych stacjach. Postój ma na celu utrzymanie zgodności kursu z rozkładem jazdy.

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.