Protest w Hucie Pokój. Hutnicy alarmują: Tania stal ze wschodu nas zabije

1754558713 huta1

fot: Tomasz Czoik

Protest hutników pod Hutą Pokój

fot: Tomasz Czoik

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Pracownicy Huty Pokój protestowali w czwartek (7 sierpnia) przed swoim zakładem pracy. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na bardzo trudną sytuację branży hutniczej w Polsce.

Protest rozpoczął się o godz. 8. Pod Hutą Pokój zgromadziło się ponad 100 osób. Przed zakładem wywieszono transparenty z hasłami "Ten zakład zniszczony przez politykę Zielonego Ładu UE" oraz "Stop dla napływu taniej stali ze wschodu".

- Sytuacja polskiego hutnictwa, zwłaszcza w spółkach z Grupy Kapitałowej Węglokoks, jest dramatyczna. Stoimy na krawędzi. Jeśli rządowa polityka się nie zmieni i nie zostaną podjęte natychmiastowe decyzje, to nasze zakłady mogą przestać istnieć w ciągu nie miesięcy, a tygodni - mówił Mariusz Latka, przewodniczący Sierpnia 80 w Hucie Pokój.

Jak dodał, kluczowym postulatem hutników jest zablokowanie importu taniej stali ze wschodu.

- To jest decyzja, którą można podjąć z dnia na dzień i wprowadzić w życie natychmiast. Taki ruch dałby nam szansę na konkurowanie na rynku w uczciwy sposób. Problem jest bagatelizowany i traktowany niepoważnie. Kiedy na spotkaniach w Warszawie poruszamy te najważniejsze kwestie, słyszymy, że sytuacja poprawi się, gdy powstaną wiatraki. To absurd. Nawet jeśli wiatraki powstaną i wpłyną na cenę energii, to my nie mamy tyle czasu. Potrzebujemy natychmiastowych decyzji, zarówno ze strony Węglokoksu, jak i rządu - przyznał Latka.

- Nie możemy konkurować z zagranicznymi produktami, które są produkowane w krajach bez obostrzeń i norm, a do tego sprowadzane do Polski często za bezcen. Rząd nic z tym nie zrobił. Przez półtora roku, mimo licznych spotkań, nie osiągnęliśmy żadnego skutku. Ja i mój kolega jesteśmy nazywani "oszołomami z Huty Pokój", bo chcemy tylko jednego – pracy dla naszych ludzi - wtórował mu Joachim Kuchta, szef "Solidarności" w Hucie Pokój.

Związkowcy narzekali też na brak programów naprawczych i inwestycji w hutnictwo.

Protestujący hutnicy będą blokowali ruch przy ul. Niedurnego i Hallera w Rudzie Śląska między godz. 8 a 14. - Wiem, że ludzie się denerwują i przepraszam za to, ale do kogo mamy w końcu krzyczeć? Ręce opadają. Nie wiem już, co mamy robić - mówił Joachim Kuchta.

Nie wiadomo, co dalej z planem rozwoju przemysłu stalowego

Przypomnijmy, w maju br. hutnicy protestowali w Warszawie. Domagali się wówczas rewizji Zielonego Ładu, ochrony europejskiego rynku przed zagraniczną stalą i stałej ceny energii dla przemysłu energochłonnego. Z kolei w lipcu br. w Ministerstwie Przemysłu w Katowicach odbyło się pierwsze posiedzenie zespołu ds. opracowania rozwiązań mających na celu poprawę funkcjonowania branży hutniczej. Wzięli w nim udział przedstawiciele sektora hutniczego – reprezentanci związków zawodowych, pracodawców i organizacji branżowych, a także przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych.

- Projekt „Planu działań na rzecz zrównoważonego rozwoju przemysłu stalowego w Polsce” został opracowany w Ministerstwie Przemysłu w odpowiedzi na trudną sytuację, w jakiej znalazła się branża. Dokument ma charakter zarówno interwencyjny, jak i systemowy. Obejmuje sześć kluczowych obszarów: konkurencyjność, bezpieczeństwo, środowisko, energię, dekarbonizację oraz gospodarkę o obiegu zamkniętym. Z uwagi na konieczność kompleksowego i wieloaspektowego podejścia do wyzwań i szans rozwojowych sektora stalowego, zawarte w planie informacje i propozycje mają stanowić punkt wyjścia oraz wyznaczać kierunek dalszych działań na rzecz poprawy sytuacji w branży - informowało wówczas Ministerstwo Przemysłu.

Hutnicy mają obawy, czy po likwidacji Ministerstwa Przemysłu prace zespołu będą kontynuowane.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.