Protest przeciwko planom zamknięcia elektrowni

fot: Materiały prasowe

Koszt emisji CO2 jest tak wysoki, że dusi energetykę konwencjonalną i wypycha ją z rynku

fot: Materiały prasowe

Związki zawodowe z Elektrowni Rybnik protestują przeciwko planom zamknięcia ich placówki. – Otrzymaliśmy informację, że do końca 2025 roku nasza elektrownia przestanie wytwarzać energię elektryczną z węgla, a do końca sierpnia 2026 roku ciepło. To będzie katastrofa dla naszego miasta i całego regionu – alarmuje Ireneusz Oleksik, przewodniczący Solidarności w Elektrowni Rybnik.

Ireneusz Oleksik przypomina, że rybnicka elektrownia daje bezpośrednio ponad 500 miejsc pracy i kilkaset w otoczeniu, w firmach zewnętrznych. 

– W chwili obecnej Elektrownia Rybnik spala około 1,5 mln ton węgla. Jej rozwiązanie oznacza brak zbytu dla co najmniej jednej kopalni.

Prezes Zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna Jacek Kaczorowski i prezydent Rybnika Piotr Kuczera wydali 19 oświadczenie, w którym zawarte jest, że PGE GiEK SA oraz Urząd Miasta Rybnik „podejmują wszelkie niezbędne kroki w celu zastosowania dostaw oraz energii cieplnej”. Informują też, że „by wypracować jak najlepsze dla pracowników rozwiązania”. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.