Prof. Mielczarski: Blackout? Upał nie jest taki straszny. Gorzej, jeśli do słońca dojdzie wiatr

We Francji 24 czerwca rano bez prądu było 68 tys. odbiorców. Wyłączenia, awarie, a nawet ewentualny blackout zapowiadały inne kraje zachodniej Europy, dotknięte ekstremalnymi upałami. Czy Polsce też grozi blackout w upalny weekend? O stabilność systemu elektroenergetycznego prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej, pyta red. Aldona Minorczyk-Cichy.

fot: Maciej Dorosiński

Prof. Władysław Mielczarski

fot: Maciej Dorosiński

We Francji 24 czerwca rano bez prądu było 68 tys. odbiorców. Wyłączenia, awarie, a nawet ewentualny blackout zapowiadały inne kraje zachodniej Europy, dotknięte ekstremalnymi upałami. Czy Polsce też grozi blackout w upalny weekend? O stabilność systemu elektroenergetycznego prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej, pyta red. Aldona Minorczyk-Cichy.

Mamy się czego obawiać przy zapowiadanych 40 stopniach?

Temperatury same w sobie nie są straszne. My możemy się obawiać nadprodukcji źródeł odnawialnych, czyli wiatrowych i fotowoltaicznych. Teraz mamy taki klimat - patrzę za okno, liście się nie poruszają. Nie ma wiatru. A najgorsze co może się zdarzyć to koincydencja wiatru i produkcji z fotowoltaiki.

Francuzi jednak wyłączają prąd z powodu upałów...

U nas to działa inaczej. Ogniwo fotowoltaiczne najlepiej się czuje w temperaturze około 20 stopni Celsjusza. Wtedy ma największą sprawność. Temperatury 40 stopni powodują, że sprawność spada. Czyli to nie jest takie straszne. Straszne są dwie rzeczy: wiatr plus do tego fotowoltaika.

PSE sobie z tym radzi?

Operatorzy muszą w tej chwili regularnie, praktycznie w każdy weekend, a od czasu do czasu w dni robocze, wyłączać farmy fotowoltaiczne. I to się dzieje. Ale dają sobie póki co radę, bo nie ma wiatru. Jeżeli przyjdzie wiatr i będzie dużo słońca, to wtedy możemy się zacząć bać. 

Gdzie jest największy problem?

W małych instalacjach, które są niesterowalne. Wielkie farmy są sterowalne. Jak się buduje farmę, operator sprawdza dokumentację i musi być wyłącznik. Można tę farmę wyłączyć. Natomiast w przypadku małych instalacji prosumenckich, jakichś zakładów, wystarczy tylko zgłoszenie. Operatorzy nie mają możliwości wyłączenia. I to jest groźne. Myślę, że w tym roku jeszcze jakoś przejdziemy. W przyszłym roku będzie gorzej. Chociaż fizycznie nie bałbym się, o ile nie będzie jakiejś pomyłki. Wypadek zawsze może się zdarzyć.

Jaki jest ewentualny czarny scenariusz?

Że system zostanie zdestabilizowany. To, co stało się w Hiszpanii. Tam było bardzo dużo źródeł odnawialnych - 80%. W południowo-zachodniej Hiszpanii było zmienne zachmurzenie. Chmurka przyszła, odeszła. Jak idą chmury, to źródła pracują, nie pracują. Generują mniej, generują więcej. I ten system cały czas się kołysał przez kilka godzin. Aż w pewnym momencie wyłączyły się elektrownie gazowe, bo one lubią się wyłączać przy takich wahaniach. No i później nastąpiła awaria.

Dlaczego u nas jest bezpieczniej?

My mamy jeszcze jednostki węglowe. I one mają inercję. Te wszystkie potężne, wirujące turbiny, generatory trzymają stabilność systemu. W Hiszpanii nie było tej inercji, bo 80% to były źródła odnawialne, a one inercji nie mają. Hiszpański operator dostał nauczkę w zeszłym roku. Teraz nie pozwalają sobie, żeby OZE miało 80%. Trzymają to na poziomie 50%. Dalsze to źródła konwencjonalne. Nasz operator robi to samo. Nie pozwala sobie. To jest nasza pociecha, że póki co przetrwamy.

Czyli upały nam nie straszne?

Upały nie mają aż takiego wpływu. I nawet te ogniwa trochę gorzej pracują przy upałach niż gdyby było 20 stopni. Problem zacznie się, gdy inwestycje w OZE będą dalej rosły, szczególnie w małe, niesterowalne źródła. W tej chwili, patrzę, wiatru praktycznie nie ma. I tak jest cały czerwiec. Dlatego jesteśmy spokojni.

Dziękuję za rozmowę. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Orlen zabezpiecza nawet jedną czwartą zapotrzebowania na ropę

Orlen zawarł z Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dostawy rozpoczną się we wrześniu, a zakontraktowany wolumen może sięgnąć ponad 9 mln ton rocznie, co odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania Grupy Orlen na ropę. Surowiec będzie trafiał do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw w regionie.

Zapasy gazu w magazynach UE przekroczyły 61 proc., w Polsce prawie 90 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 61,6 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 78,8 proc. W magazynach jest 696,27 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe. W Polsce w magazynach mamy 32,95 TWh tego paliwa, a ich zapełnienie sięga 89,4 proc.

Balczun: Rząd podejmie inicjatywy dotyczące nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych

Rząd będzie podejmować inicjatywy dotyczące nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, w tym Orlenu - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.