Marian Zmarzły: Polska nie może transformować się przez likwidację własnego bezpieczeństwa

Bezpieczna transformacja to surowce, energia, przemysł i odpowiedzialność za ludzi. Za każdą kopalnią stoją rodziny, firmy kooperujące, samorządy, szkoły i lokalny rynek usług. Transformacja energetyczna Polski wymaga redefinicji dotychczasowych założeń w obliczu zmiennych uwarunkowań geopolitycznych oraz wyzwań infrastrukturalnych. Wiceminister energii Marian Zmarzły wskazuje na konieczność oparcia procesu modernizacji na redundancji źródeł wytwórczych oraz zabezpieczeniu krajowego potencjału surowcowego, co jest kluczowe dla ciągłości działania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. 

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Marian Zmarzły, wiceminister energii

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Bezpieczna transformacja to surowce, energia, przemysł i odpowiedzialność za ludzi. Za każdą kopalnią stoją rodziny, firmy kooperujące, samorządy, szkoły i lokalny rynek usług. Transformacja energetyczna Polski wymaga redefinicji dotychczasowych założeń w obliczu zmiennych uwarunkowań geopolitycznych oraz wyzwań infrastrukturalnych. Wiceminister energii Marian Zmarzły wskazuje na konieczność oparcia procesu modernizacji na redundancji źródeł wytwórczych oraz zabezpieczeniu krajowego potencjału surowcowego, co jest kluczowe dla ciągłości działania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. 

Aktualna sytuacja sektora wydobywczego, reprezentowanego m.in. przez JSW, PGG, PKW oraz LW Bogdanka, wymaga wypracowania modelu transformacji, który łączy cele emisyjne z zapewnieniem stabilności dostaw energii. Z perspektywy resortu energii, kluczowym wyzwaniem jest harmonizacja tempa wygaszania jednostek konwencjonalnych z tempem budowy nowych mocy sterowalnych. 

Strategia dwóch filarów

W debacie nad kształtem miksu energetycznego dominującą pozycję zajmuje postulat utrzymania dyspozycyjności mocy. Prof. Stanisław Tokarski formułuje tezę o konieczności uniknięcia monokultury energetyki gazowej, wskazując, że system musi opierać się na dwóch równorzędnych filarach: węglu i gazie, które do momentu wdrożenia energetyki jądrowej zapewniają wymagany poziom sterowalności. 

- Istniejące jednostki węglowe pełnią rolę kluczowego zabezpieczenia technicznego, zdolnego do szybkiego reagowania na deficyty mocy, co jest niezbędne w warunkach wysokiego udziału niestabilnych źródeł odnawialnych (OZE) – mówi portalowi netTG.pl wiceminister energii Marian Zmarzły, dodając, że gaz ziemny winien stanowić istotne ale uzupełnienie systemu, zwiększając jego elastyczność, przy uwzględnieniu ryzyka rynkowego i geopolitycznego.

Takie podejście – określane mianem bilateralnego fundamentu energetycznego – ma na celu uniknięcie luki mocy w KSE oraz minimalizację ryzyka uzależnienia od importu energii w sytuacjach kryzysowych. 

Surowcowe podstawy bezpieczeństwa narodowego

Współczesna polityka energetyczna jest nierozerwalnie związana z dostępnością surowców krytycznych. Wystąpienie Głównego Geologa Kraju, prof. Krzysztofa Galosa, na forum ONZ potwierdza globalny trend powrotu do suwerenności surowcowej, w której państwa rozwijają własne łańcuchy dostaw. 

Za granicą nikt już nie udaje, że surowce są tylko towarem. Chiny wykorzystują swoją przewagę w metalach ziem rzadkich i ich przetwarzaniu. Stany Zjednoczone inwestują miliardy w krajowe łańcuchy dostaw. Europa tworzy mechanizmy kryzysowe, bo odkryła, że bez własnych minerałów, rafinacji i przemysłu nie będzie ani zielonej transformacji, ani cyfryzacji, ani obronności.

Marian Zmarzły przekłada tę globalną debatę na język codziennych decyzji. Kraj, który rezygnuje z własnego zaplecza surowcowego i energetycznego, uzależnia swoje bezpieczeństwo od cudzych rządów, cudzych portów i cudzych interesów. A rachunek za taką zależność zawsze przychodzi w najgorszym momencie.

- Surowce, energia i przemysł nie są reliktem przeszłości. Są polisą ubezpieczeniową państwa – podkreśla dalej w rozmowie z netTG.pl.

Odpowiedzialność za procesy transformacyjne

Z perspektywy resortu, transformacja musi uwzględniać pełen koszt alternatywny likwidacji aktywów przemysłowych. Obejmuje on nie tylko kwestie techniczne, a więc infrastrukturę, ale także społeczne i ekonomiczne takie jak rynek pracy, kompetencje kadr. 

Transformacja nie może być operacją wykonywaną na regionie bez udziału jego mieszkańców. Za każdą kopalnią stoją rodziny, firmy kooperujące, samorządy, szkoły i lokalny rynek usług. Zamknięcie zakładu nie kończy się na bramie. Zostawia problemy z wodą, górotworem, infrastrukturą, dokumentacją i finansami gmin. 

Dlatego tak nośne jest przesłanie: „państwo ma obowiązek przeprowadzić Śląsk i inne regiony górnicze przez zmianę, a nie tylko ogłosić datę jej zakończenia. Odpowiedzialność oznacza nowe inwestycje przed likwidacją starych miejsc pracy, zachowanie kompetencji, ochronę przemysłu energochłonnego i uczciwą rozmowę z ludźmi”.

Transformacja ma być sprawiedliwa

- Nie ma sprawiedliwej transformacji, jeżeli bezpieczeństwo państwa rośnie na papierze, a poczucie bezpieczeństwa ludzi maleje w rzeczywistości – podkreśla wiceminister Marian Zmarzły.

A zatem Polska ma prawo do własnej drogi transformacji. Takiej, która respektuje cele klimatyczne, ale nie rezygnuje z rozsądku. Takiej, która rozwija atom i OZE, lecz nie demontuje zabezpieczeń przed ich uruchomieniem, która chroni klimat, ale również miejsca pracy, przemysł i rachunki obywateli.

W czasie, gdy świat wraca do języka suwerenności surowcowej, Europa nerwowo poszukuje alternatywnych dostaw, a polskie spółki górnicze mierzą się z najtrudniejszym okresem od lat, polityka „najpierw zamknąć” staje się nie tylko społecznie ryzykowna. Staje się strategicznie nieodpowiedzialna.

- Polska ma się zmieniać, ale nie może w trakcie tej zmiany utracić zdolności do obrony własnej gospodarki, własnego przemysłu i własnych obywateli – dodaje wiceszef resortu energii.

Proponuje inną kolejność: najpierw zbudować nowe moce, zabezpieczyć sieci, dane i regiony, przygotować miejsca pracy oraz system monitoringu, a dopiero potem wygaszać stare aktywa. To nie jest hamowanie transformacji. To jest jej urealnienie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.

W weekend i poniedziałek maksymalne ceny benzyny i diesla będą niższe niż w piątek

W najbliższą sobotę, niedzielę i poniedziałek litr benzyny 95 będzie kosztował nie więcej niż 6,12 zł, benzyny 98 - 6,80 zł, a oleju napędowego - 7,83 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii.

Energia wtedy, kiedy jest potrzebna. Enea buduje w Kozienicach 1,3 GW nowej mocy

W 2029 roku w Elektrowni Kozienice zaczną pracować dwa bloki gazowo-parowe o łącznej mocy około 1,3 GW. Będą reagować na zmieniające się zapotrzebowanie na energię i wspierać krajowy system wtedy, gdy produkcja ze słońca i wiatru jest niższa. To bezpieczeństwo dla odbiorców i gospodarki, a jednocześnie inwestycja, która rozwija kompetencje krajowych firm: 75% prac i dostaw będzie realizowane przez dostawców i wykonawców działających w Polsce. Inwestycja o wartości 8,05 mld zł ma pełne finansowanie, a jej realizacja przechodzi z etapu prac przygotowawczych do budowy głównych obiektów instalacji.