Prof. Marek Szczepański o fali hejtu, jaki w ostatnich dniach wylał się pod adresem górników i Śląska

fot: Maciej Dorosiński

- Ten kompromis nie oznacza jakiejś fundamentalnej zmiany w polskim górnictwie, ale jest z pewnością zaproszeniem dla inwestorów energetycznych. Poza tym daje nadzieję całemu polskiemu górnictwu - ocenił prof. Marek Szczepański

fot: Maciej Dorosiński

- Górnicy po prostu pracują w kopalniach, w bardzo wysokiej wilgotności i temperaturze, gdzie są stosunkowo blisko siebie i nawet jeśli mają zabezpieczenia, to i tak łatwo się zarazić - mówi w rozmowie z portalem neTG.pl prof. Marek Szczepański, socjologa z Uniwersytetu Śląskiego. 

- Dlaczego na internetowych forach tyle jadu wylewa się w ostatnich dniach pod adresem górników i Śląska?
- Trudno nie zauważyć tego zjawiska. To niestety jest hejt na Bogu ducha winnych ludzi. Oni po prostu pracują w kopalniach, w bardzo wysokiej wilgotności i temperaturze, gdzie są stosunkowo blisko siebie i nawet jeśli mają zabezpieczenia, to i tak łatwo się zarazić. Ta grupa zawodowa cierpi obecnie na COVID-19 i należy się jej nie hejt, a współczucie. Najwyższe władze, w tym rząd i premier, rozważają możliwość blokady województwa śląskiego z uwagi na to, że stało się pierwszym pod względem liczby zachorowań w kraju. Wyprzedziło mazowieckie, które do tej pory wiodło prym w tym niedobrym rankingu. Spora grupa zarażonych to właśnie górnicy. Nie zrobili nic, czym zasłużyliby na te niechwalebne etykiety, którymi są teraz tak często obdarzani.

- W mowie nienawiści pod adresem tej grupy zawodowej pojawia się zarzut „górnicza kasta”.
- Liczba górników rok do roku radykalnie się zmniejsza, zaczynaliśmy transformację od 404 tys., teraz mamy ich około 80 tys., czyli pięciokrotnie mniej. Tu nie ma mowy o żadnej kaście. Jedyne co można zauważyć, to karuzela stanowisk, ale bynajmniej nie na szczeblach górniczych, wśród tych, którzy zjeżdżają na dół. To jest zupełnie inna grupa aktorów, którzy są stałym elementem w górniczej grze. Odium tej grupy nie powinno spadać na niewielką, bo już niespełna 80 tys. grupę górników i na województwo śląskie. To, że mamy tu w regionie wysoki poziom zachorowań i zakażeń, powinno raczej budzić współczucie.

- Internautom przeszkadza, że po wykryciu ognisk zakażeń w kopalniach przeprowadza się w górnictwie dużo testów. A przecież jeszcze tydzień temu średnia liczba testów w regionie w porównaniu z resztą kraju była dużo niższa.
- Liczba testów zależy od liczby mieszkańców. Tutaj mieszka 4,5 mln osób. To region bardzo ludny i zurbanizowany, z dużymi kontaktami społecznymi, co musi przełożyć się na liczbę zarażeń. Nie należy się dziwić temu, że wykonuje się testy. Tym bardziej, że w przełożeniu na liczbę ludności ich ilość nie jest chyba wygórowana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.