Prawo: archaiczny kodeks należy zmienić

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Polsce Edwarda Gierka Kodeks pracy był dobrym aktem prawnym, teraz w niewielkim stopniu przystaje do rzeczywistości

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kodeks pracy to akt prawny z innej epoki, ma 40 lat i był nowelizowany ok. 90 razy; nowe przepisy powinny być przejrzyste i łatwe do egzekwowania - mówi PAP główny inspektor pracy Iwona Hickiewicz. Problemy ze stosowaniem obecnych przepisów mają nie tylko pracownicy i pracodawcy, ale i eksperci.

Jak mówi Hickiewicz, obowiązujący dziś Kodeks pracy "to akt prawny z początku lat siedemdziesiątych, akt prawny z innej epoki, który skończył już 40 lat, bo wszedł w życie 1 stycznia 1975 roku, był nowelizowany już około 90 razy".

Główny inspektor pracy dodaje, że Kodeks pracy, gdy powstawał, był naprawdę dobrym aktem prawnym.

- Natomiast dzisiaj mamy inną rzeczywistość gospodarczą, inny rodzaj przedsiębiorstw - pamiętajmy, że gros firm, które funkcjonują na naszym rynku pracy to są przede wszystkim mikroprzedsiębiorstwa i średnie przedsiębiorstwa.

Według Hickiewicz trzeba o nich myśleć, by Kodeks pracy i przepisy mu towarzyszące tak napisać, aby były zrozumiałe, jasne, przejrzyste i łatwe do egzekwowania na przykład przez Państwową Inspekcję Pracy.

- Dzisiaj ze stosowaniem Kodeksu problemy mają nie tylko strony stosunku pracy, ale także i eksperci. Powinniśmy już bardzo poważnie dyskutować nad zmianą przepisów - ocenia szefowa PIP. - Parę ładnych lat temu zastanawiała się nad tym Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy powołana w 2002 roku. Komisja przez cztery lata pracowała i przygotowała nowy kodeks indywidualnych i zbiorowych stosunków pracy, te projekty powstały, po jakimś czasie zostały zamieszczone na stronie ministerstwa pracy, można się z nimi zapoznać, natomiast nie przeszły one do dalszej debaty publicznej, nie zostały poddane dalszym pracom legislacyjnym. Sami autorzy tych projektów, najwybitniejsi profesorowie prawa pracy mówią, że minęła dekada i wiele rozwiązań, które tam zaproponowali trochę się już zdezaktualizowało.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy została powołana w 2002 r. przez premiera Leszka Millera, z inicjatywy ministra pracy i polityki społecznej Jerzego Hausnera. Jak czytamy na stronie resortu pracy, komisja "była zespołem niezależnych ekspertów realizującym własną wizję kodyfikacji stosunków pracy". W jej skład wchodzili m.in.: prof. Michał Seweryński - przewodniczący (do września 2003 r . przewodniczącym komisji był prof. Tadeusz Zieliński), prof. Ludwik Florek, prof. Grzegorz Goździewicz, prof. Zbigniew Hajn, prof. Walerian Sanetra, prof. Barbara Wagner, prof. Jan Wojtyła, prof. Jerzy Wratny, prof. Teresa Liszcz. Komisja zakończyła prace w październiku 2006 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.