Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.94 PLN (-2.37%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.70 PLN (+1.68%)

ORLEN S.A.

132.32 PLN (-0.51%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.58 PLN (-1.54%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.37 PLN (-1.29%)

Enea S.A.

24.22 PLN (-1.62%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.10 PLN (-1.93%)

Złoto

4 745.45 USD (+0.91%)

Srebro

74.55 USD (-1.30%)

Ropa naftowa

102.70 USD (-0.87%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.63 USD (-0.47%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.94 PLN (-2.37%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.70 PLN (+1.68%)

ORLEN S.A.

132.32 PLN (-0.51%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.58 PLN (-1.54%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.37 PLN (-1.29%)

Enea S.A.

24.22 PLN (-1.62%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.10 PLN (-1.93%)

Złoto

4 745.45 USD (+0.91%)

Srebro

74.55 USD (-1.30%)

Ropa naftowa

102.70 USD (-0.87%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.63 USD (-0.47%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Prawie 4 mln Polaków na umowach śmieciowych. Nasz kraj niechlubnym liderem w Europie

fot: Materiały prasowe

Zatrudnienie na podstawie tzw. „umów śmieciowych”, czyli umowy zlecenie, bądź umowy o dzieło, jest od kilku lat coraz powszechniejszą praktyką - mówi Edyta Defańska-Czujko

fot: Materiały prasowe

- Uprawnienia PIP do walki z umowami śmieciowymi są niewystarczające – mówi w rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka i Ludzie mec. EDYTA DEFAŃSKA-CZUJKO, ekspertka Business Centre Club ds. prawa pracy.

Od kilku lat związki zawodowe walczą z „umowami śmieciowymi”. Jak się udaje?
Zatrudnienie na podstawie tzw. „umów śmieciowych”, czyli umowy zlecenie, bądź umowy o dzieło, jest od kilku lat coraz powszechniejszą praktyką. Jak wskazuje Główny Inspektor Pracy – Polska jest liderem w stosowaniu niepracowniczych form zatrudnienia.

Jestem zaskoczony...
Na podstawie różnego rodzaju umów cywilnoprawnych zatrudnionych jest ok 3,7 mln osób. Zarówno ze strony pracowników, jak Państwowej Inspekcji Pracy pojawiają się liczne głosy wskazujące na konieczność podjęcia konkretnych działań, które spowodują, iż przy zatrudnieniu w większym zakresie będą stosowane umowy o pracę, zamiast umów cywilnoprawnych.

Likwidacja „umów śmieciowych” to, przede wszystkim, zadanie dla Państwowej Inspekcji Pracy, która pilnuje przestrzeganie przepisów prawa pracy?
Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, do zadań Państwowej Inspekcji Pracy należy m.in.: nadzór i kontrola przestrzegania przepisów prawa pracy, kontrola legalności zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, wykonywania działalności czy też prawo wnoszenia powództw w sprawach o ustalenie istnienia stosunku pracy. W ramach tych zadań inspektorzy Inspekcji Pracy mają m.in.: prawo, w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, nakazania lub polecenia ich usunięcia.

Dlaczego PIP nie jest skuteczna w likwidacji „umów śmieciowych”?
Bo według Państwowej Inspekcji Pracy, a także części polityków, te uprawnienia dla PIP są niewystarczające, nie mają bowiem realnego, szybkiego przełożenia na rzeczywistość – w szczególności postępowania przed sądem pracy w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy są bowiem długotrwałe.

Co należy zrobić?
Pomysłem na usprawnienie kontroli i szybsze usunięcie nieprawidłowości w przypadku ewentualnego stwierdzenia, że stosunek łączący zatrudniającego z zatrudnianym ma cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, a nie stosunku prawnego, który strony między sobą pierwotnie uzgodniły, jest przyznanie organom Państwowej Inspekcji Pracy uprawnienia do przekształcenia stosunku prawnego łączącego zatrudniającego z zatrudnianym w stosunek pracy.

Przekształcenie to miałoby nastąpić w drodze decyzji administracyjnej. Wprowadzenie tego uprawnienia ma stanowić jedno z głównych założeń projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który jest obecnie w trakcie opracowywania przez właśnie Państwową Inspekcję Pracy.

Jakie mają być zmiany?
Już wcześniej, bo w kwietniu tego roku, pojawił się poselski projekt zmiany ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (druk nr 1134), który przewiduje właśnie wprowadzenie uprawnienia dla organów Państwowej Inspekcji Pracy do ustalenia istnienia stosunku pracy na podstawie pisemnej decyzji. W projekcie wskazano, że decyzja oprócz oznaczenia organu, pracodawcy, pracownika czy rodzaju umowy o pracę ma również zawierać informację o wynagrodzeniu za pracę ze wskazaniem składników wynagrodzenia czy też o wymiarze czasu pracy.

Zgodnie z tym projektem, decyzja właściwego organu Państwowej Inspekcji Pracy o ustaleniu istnienia stosunku pracy ma wywoływać skutki wynikające z zawarcia umowy o pracę i być natychmiast wykonalna. Projekt omawianej nowelizacji zawiera też przepisy wskazujące na możliwość odwołania się od wskazanej powyżej decyzji do sądu rejonowego – sądu pracy, w którego obszarze właściwości praca jest, była lub miała być wykonywana.

Co ciekawe, prawo do odwołania od decyzji projekt nowelizacji ustawy przyznaje tylko pracodawcy. Wyłączenie zatrudnionego z możliwości wniesienia odwołania wydaje się być zbyt daleko idące i nieuzasadnione.

Kiedy projekt ma szanse stać się przepisem, prawem?
Omawiany projekt jest nadal procedowany w Sejmie. Niedawno pojawiło się stanowisko Rady Ministrów na jego temat , oceniające go negatywnie. W stanowisku tym wskazano, że przyznanie uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy do ustalenia w formie natychmiast wykonalnej decyzji istnienia stosunku pracy jest sprzeczne z zasadą swobody nawiązania stosunku pracy, zasadą swobody umów, jak również z systemem prawa cywilnego i stanowiłoby naruszenie kompetencji sądów pracy w zakresie ustalenia istnienia stosunku pracy.

W stanowisku wskazano również, że kwestia stwierdzenia, czy w danej sytuacji mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, czy nie, nie jest działaniem łatwym i wymaga szczegółowej analizy. Należy się z tym stanowiskiem zgodzić - przyznanie bowiem takiego uprawnienia organom Państwowej Inspekcji Pracy może doprowadzić do ryzyka wydawania arbitralnych i niewystarczająco przeanalizowanych i przemyślanych decyzji.

Dlaczego?
Bo zatrudniony powinien mieć prawo odwołania się od takiej decyzji, nie można zakładać bowiem, że wolą każdego zatrudnionego jest wykonywanie pracy zarobkowej w oparciu o umowę o pracę, a taka decyzja jest zawsze dla niego korzystna. Z pola widzenia nie można również usuwać wątpliwości co do skutków, jakie będę wiązały się ze skutecznym zakwestionowaniem takiej decyzji – zwłaszcza, jeśli miałaby być ona, jak w omówionym wyżej poselskim projekcie ustawy, wykonalna natychmiast.

Dlaczego pani się obawia tak dużego uprawienia dla PIP?
Bowiem przyznanie tak dużego uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy, jest zbyt daleko idące i rodzi pole do wydawania arbitralnych i nie przeanalizowanych dokładnie decyzji. Deklaracje o wyeliminowaniu umów śmieciowych są jednym z głównych założeń Polskiego Ładu, to jednak sposób proponowany przez Państwową Inspekcję Pracy nie wydaje się być odpowiedni i może on wywołać niekorzystne skutki nie tylko dla zatrudniających, ale też dla zatrudnionych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na przygotowanie Wielkanocy statystyczny Polak wyda 527 zł

Na organizację nadchodzących świąt wielkanocnych co czwarty Polak przeznaczy więcej pieniędzy niż rok temu; największym wydatkiem będą mięsa i wędliny, jajka, nabiał, warzywa i owoce - wynika z badania BIG InfoMonitor. Jedna osoba wyda przeciętnie 527 zł.

Świąteczne przelewy warto zrealizować z wyprzedzeniem

W zbliżającym się okresie świąt Wielkiej Nocy bankowe systemy rozliczeniowe będą funkcjonować w niestandardowych godzinach. Planowane w najbliższym czasie przelewy warto zrealizować z wyprzedzeniem lub skorzystać z przelewów natychmiastowych - przypomniała we wtorek Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR).

Budowali ekspresówkę, pojawił się metan. Z pomocą przyszli eksperci od górnictwa

Tuneling to młodszy kuzyn górnictwa. Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zajmują się i tą dziedziną wiedzy.

Polska musi być państwem najbardziej przyjaznym dla nowych technologii

Polska musi być państwem najbardziej przyjaznym dla nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji; równocześnie należy wyprzedzać czas, tak, aby chronić ludzi przed jej negatywnymi konsekwencjami - podkreślił we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.