Prąd: Tauron wyjaśnia, jak czytać rachunek

Gdy dostajemy rachunek za prąd najczęściej szukamy trzech pozycji: kwoty do zapłaty, numeru faktury oraz numeru konta, by w terminie zrealizować płatność. Tauron przygotował film, w którym w przystępny sposób wyjaśnia, skomplikowaną terminologię rachunku. 

- W Grupie Tauron regularnie realizujemy inicjatywy edukujące klientów o funkcjonowaniu rynku energii elektrycznej, ich prawach i zasadach bezpieczeństwa. Tym razem wyjaśniamy w atrakcyjnej formule animacji video, treść rachunku za energię elektryczną. Wszystko po to, by budować jak najlepsze doświadczenia klientów z naszą marką - mówi Daniel Iwan, rzecznik prasowy Grupy Tauron.

Film (znajduje się w okienku po prawej stronie) kolejno prowadzi klienta przez kolejne pozycje na rachunku – od danych klienta, przez informacje abonamentowe, opłaty naliczane przez Operatora Systemu Dystrybucyjnego i sprzedawcę energii elektrycznej, po podatek akcyzowy i prognozy zużycia energii. W filmie można też znaleźć wyjaśnienie skomplikowanej terminologii, dotyczącej m.in. opłat naliczanych przez Operatora Systemu Dystrybucyjnego takich jak: Opłata końcowa, Opłaty: Dystrybucyjna Zmienna i Stała.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.