Prace nad ustawą o morskich farmach wiatrowych są na finiszu

fot: Kajetan Berezowski

Bałtyk nie zastąpi nam Śląska, a offshore nie będzie odpowiedzią na cały problem naszej energetyki. Będzie za to dużą częścią naszego miksu energetycznego po 2040 r.

fot: Kajetan Berezowski

Projekt ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych (offshore) trafi do Sejmu najprawdopodobniej w październiku br. Ma zostać przyjęty do końca roku.

– Plan zagospodarowania obszarów morskich daje dużą perspektywę, on też odróżnia rozwój morskich farm wiatrowych od tego co działo się na lądzie – powiedział Zbigniew Gryglas, wiceminister aktywów państwowych, pełnomocnik ministerstwa ds. offshore, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Inwestycje związane z offshore sięgają poziomu130 mld zł. Według ministra Gryglasa założenia te mogą jednak zostać przekroczone. Zakres inwestycji to bowiem ponad 10 GW, a plan zagospodarowania obszarów morskich pozwoli na więcej.

- Prace nad ustawą o morskich farmach wiatrowych są na finiszu. Pozytywnie oceniamy zaakceptowany przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) plan rozwoju sieci PSE na kolejne 10 lat. Bez inwestycji PSE wyprowadzenie mocy z morskich farm wiatrowych nie mogłoby zaistnieć. Patrzymy na to pozytywnie – przyznała Monika Morawiecka prezes PGE Baltica.

Zapewniła, że prace projektowe spółki powoli się toczą i zmierzają w stronę podjęcia decyzji inwestycyjnych.

Program Offshore Polskiej Grupy Energetycznej zakłada wybudowanie do 2030 r. dwóch morskich farm wiatrowych o łącznej mocy do 2,5 GW, oraz kolejnej o mocy 0,9 GW po 2030 r. W styczniu 2020 r Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla Baltica 2 oraz Baltica 3, o łącznej mocy do 2500 MW.

Niezwykle istotnym elementem offshore będzie niewątpliwie logistyka. Zdaniem Zbigniewa Gryglasa najlepszym miejscem dla portu logistycznego jest port Gdynia, usytuowany najbliżej usadowienia morskich farm wiatrowych.

- Gdynia to najlepsze miejsce na port preinstalacyjny. Myślimy także o porcie operacyjnym jak Władysławowo lub innych miejscach. Chcemy skorzystać z pomoc techników z centrum treningowego OZE, które ma powstać na Śląsku. Będziemy nadal kooperować z polskimi firmami. Podpisaliśmy list z Agencją Rozwoju Przemysłu i poszukujemy, które firmy od Agencji mogą do nas dołączyć. Obecnie jest to Baltic Operator – powiedział Paweł Przybylski z firmy Siemens Gamesa, zajmującej się budową farm.

- Krzysztof Kidawa, prezes Baltic Power z grupy PKN Orlen podkreślił, że w kraju jest klika firm polskich, które już teraz działają w Europie i są one poddostawcami firm na Zachodzie.

- Jest klika firm polskich, które już teraz działają w Europie i są one poddostawcami firm na Zachodzie. Widzimy tych liderów i z nimi rozmawiamy. Aby jednak ich było więcej i żeby oni się wpisali w łańcuch dostaw to wymagane jest przekazanie know – how. Liczymy, że polskie firmy będą oferować produkty w oparciu o najwcześniejsze technologicznie rozwiązania. To czym już teraz dysponujemy, to jest możliwość i potencjał, który możemy wykorzysta – zapewnił.

Wiceminister Gryglas zwrócił uwagę, że Polska nie potrzebuje rygorystycznych zapisów, które zmuszałby inwestorów do zakupu elementów w Polsce, a polskie firmy już teraz są konkurencyjne cenowo.

– Liczę, że w Polsce powstanie także fabryka turbin. Tylko w polskim Bałtyku powstanie ok. 1000 turbin wiatrowych, dochodzi do tego rynek krajów bałtyckich. Będziemy chcieli mieć wpływ na proces certyfikacji. Wystartujemy do tego wyścigu z poziomem zaangażowania w łańcuch dostaw na poziomie 40 do 50 proc. a liczę, że skończy na 90 proc. Będziemy chcieli zastosować umowę sektorową na bazie modelu brytyjskiego – podsumował Zbigniew Gryglas.

Warto zatem było zadać pytanie, czy naszpikowany wiatrakami Bałtyk zastąpi Polsce Śląsk?

Zdaniem Moniki Morawieckiej, prezesa zarządu PGE Baltica, Bałtyk nie zastąpi nam Śląska, a offshore nie będzie odpowiedzią na cały problem naszej energetyki. Będzie za to dużą częścią naszego miksu energetycznego po 2040 r.

- Jestem przekonana, że bez tych inwestycji będzie nam daleko trudniej osiągnąć cele niskoemisyjności, ale z całą pewnością, będziemy musieli skupiać się także na innych technologiach – dodała Monika Morawiecka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.