Fundusz Prewencyjny pomaga górnikom PGG

1746167568 494001839 1

fot: archiwum prywatne Roberta Walskiego

Robert Walski i jego najbliżsi

fot: archiwum prywatne Roberta Walskiego

Dokładnie tak to powinno wyglądać. Poszkodowani górnicy nie są pozostawieni sami sobie. Od 2020 roku w Polskiej Grupie Górniczej działa Fundusz Prewencyjny. Dzięki współpracy spółki z PZU Życie firma zainwestowała już kilkanaście milionów zł na zakup specjalistycznego sprzętu, który służy poprawie warunków bezpieczeństwa i higieny pracy oraz szeroko pojętej ochronie zdrowia.

– Leży człowiek przykuty do łóżka w szpitalu, ze zmiażdżonym kręgosłupem, żadnego czucia, żadnego ruchu, nic. Nie wiadomo, co będzie z życiem, beznadzieja. Przychodzą z kopalni i mówią, że zapłacą za rehabilitację, ile będzie trzeba. To było jak światełko w bardzo czarnym tunelu… - wspomina Damian Dragon, ciężko ranny po tąpnięciu w ruchu Bielszowice, w sierpniu 2023 roku, jeden z podopiecznych Funduszu Prewencyjnego PZU Życie w Polskiej Grupie Górniczej.

Gdy lekarzom udało się uratować życie górnika, największym zmartwieniem pozostawał paraliż po urazie rdzenia kręgowego. Z Funduszu Prewencyjnego postanowiono sfinansować wysokospecjalistyczne turnusy rehabilitacyjne z użyciem specjalnego robota pionizującego. Kosztowały ponad 117 tys. zł.

– Pionizacja pomogła! Wiadomo, że to potrwa jeszcze bardzo długo, muszę bez przerwy ćwiczyć. Nigdy nie będę już skakał na własnych nogach, ale teraz z chodzikiem niekiedy udaje się zrobić już parę kroków samemu! – mówi Damian Dragon. Podkreśla, że nigdy nie byłoby go stać na kosztowną rehabilitację. Pomoc PGG wzmocniła jego motywację, żeby ćwiczyć i walczyć o powrót do sprawności.

Górniczy etos sprawia, że kopalnie od zawsze pomagały swym poszkodowanym pracownikom i ich rodzinom. Po tragicznych zdarzeniach wsparcie organizowano spontanicznie i ad hoc. Tak było jeszcze 15 lat temu, gdy całe środowisko górnicze przez ponad rok zbierało pieniądze na elektroniczne protezy dla młodego górnika z kopalni Wieczorek, który w wypadku pod ziemią stracił obie nogi. Takie nowoczesne protezy były wtedy nowością, kosztowały majątek (150-180 tys. zł). A jednak zbiórki wśród kolegów-górników, koncerty dobroczynne organizowane przez młodzież, wpłaty przedsiębiorstw i pomoc Fundacji Rodzin Górniczych po wielu miesiącach przyniosły skutek. Dwudziestoparoletni górnik zatańczył na własnym weselu!

Działający od 2020 roku Fundusz Prewencyjny w Polskiej Grupie Górniczej stwarza ramy, dzięki którym wsparcie staje się bardziej systemowe, o wiele sprawniejsze i szybsze. W ruchu Rydułtowy w 2021 r. Fundusz Prewencyjny dopłacił 80 tys. zł do zakupu nowoczesnej protezy modularnej nogi, dwa lata później innemu z poszkodowanych górników dołożono 50 tys. zł do kosztów zakupu innej podobnej protezy.

– Bardzo doceniam to, że gdy zużył się gumowy lej w mojej protezie i trzeba ją było zmodernizować, znowu mogłem zawnioskować o dofinansowanie do PGG - mówi Robert Walski, który przed kilku laty stracił nogę po wypadku pod ziemią w ruchu Rydułtowy.

- Mam dzieci w wieku 4 i 12 lat, które nie rozumieją, że tata nie może biegać i wołają z ogródka: „Chodź tato, pograj z nami w piłkę!” No i jak ja mógłbym nie spróbować kopnąć chociaż raz? – uśmiecha się mężczyzna, który od początku, zaraz po amputacji zaznaczał, że brak kończyny nie zwalania go z bycia ojcem i mężem.

Chce pokazać dzieciom, że mimo nieszczęścia nie trzeba się poddawać i można szczęśliwie żyć. Górnik nauczył się szukać pomocy w wielu źródłach, na swą protezę najpierw zbierał pieniądze na portalu w internecie, pomagali koledzy z kopalni i znajomi, ale pieniędzy wciąż było za mało. Brakującą część dołożył właśnie Fundusz Prewencyjny PGG.

Robert Walski zauważa, że chociaż nikt pewnie nie chciałby się z nim zamienić losem, jest szczęśliwy, że pracował w kopalni:

– Dużo jeżdżę po Polsce do lekarzy, na rehabilitację, do sklepów ortopedycznych i spotykam innych poszkodowanych. Proszę mi wierzyć, że niekiedy jest mi aż głupio. Bo oni mogą tylko pomarzyć o takim wsparciu, jakie ja dostałem z kopalni. Do wypadków często dochodzi w dziwnych firmach, w budownictwie i gdy zdarzy się tragedia, bywa, że niestety właściciel robi wszystko, żeby uciec od kosztów. To są prawdziwe historie z życia. W górnictwie pracodawcy można zaufać. Człowiek ma pewność, że nikt się nie odwróci plecami. To naprawdę dodaje sił – wyjaśnia.

Fundusz Prewencyjny w PGG pokrywa również koszt działań, mających na celu zapobieganie wypadkom w pracy oraz ograniczenie  ich ewentualnych skutków. Poprzez nawiązanie bezpośredniej współpracy z PZU Życie, od 2020 roku spółka wydała już kilkanaście milionów złotych na zakup specjalistycznego sprzętu służącego poprawie warunków bezpieczeństwa i higieny pracy oraz na szeroko pojętą ochronę zdrowia.

– Praca w zakładzie górniczym jest pracą ciężką, narażająca zdrowie i życie każdego pracownika. Mimo wielu skutecznych działań zapobiegawczych, wypadków przy pracy nie udaje się całkowicie wyeliminować. Gdy już dojdzie do nieszczęśliwego zdarzenia, to w minimalizacji jego skutków i w szybszym powrocie poszkodowanych do zdrowia pomaga m.in. Fundusz Prewencyjny. Dzięki niemu udzielono finansowego wparcia pracownikom, którzy potrzebowali pomocy - mówi Przemysław Praus, dyrektor Biura Wynagrodzeń PGG.

Ze środków Funduszu pokryto np. koszty wielu procedur diagnostycznych, rehabilitacyjnych, zabiegów operacyjnych i leczniczych. Wyposażono wszystkie punkty medyczne działające przy kopalniach w wysokiej jakości sprzęt, służący do udzielania pierwszej pomocy, w tym defibrylatory, kardiomonitory, elektrokardiografy. Załoga kopalń korzysta z programu profilaktycznej ochrony zdrowia – np. w ruchu Marcel kopalni ROW 930 osób skorzystało z programu badań układu krążenia, w ruchu Rydułtowy podobne badania profilaktyczne przeszło 925 pracowników.

Z pomocy Funduszu Prewencyjnego PZU Życie w PGG skorzystać mogą ubezpieczeni pracownicy i ubezpieczeni członkowie ich rodzin. Wsparcie udzielane jest na wniosek, który składa się u koordynatora PZU lub w Dziale BHP kopalni (oddziału). Wnioski rozpatruje na miejscu Zespół ds. Funduszu Prewencyjnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.