Postaw na kwalifikowanego dostawcę węgla. PGG zachęca klientów

Lato to czas dużego zainteresowania zakupami węgla na sezon grzewczy. Polska Grupa Górnicza radzi klientom, by skorzystali z usług Kwalifikowanych Dostawców Węgla.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jak wyglądają sierpniowe ceny węgla?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Lato to czas dużego zainteresowania zakupami węgla na sezon grzewczy. Polska Grupa Górnicza radzi klientom, by skorzystali z usług Kwalifikowanych Dostawców Węgla.

Kwalifikowani Dostawcy Węgla (KDW) to oficjalna sieć firm, którzy współpracują z Polską Grupą Górniczą, aby ułatwić klientom indywidualnym odbiór zakupionego surowca. Sieć działa od 2022 roku, gdy spółka ogłosiła nabór dla zainteresowanych przedsiębiorstw. Zastąpiły one autoryzowane składy węgla i stały się oficjalnym kanałem dystrybucji PGG. Musiały przy tym spełnić szereg wymogów, m. in. posiadać ubezpieczone składy, zaplecze transportowe czy zalegalizowane wagi.

Cała transakcja zakupu węgla odbywa się oficjalnie przez sklep internetowy Polskiej Grupy Górniczej. Klient wskazuje tam Kwalifikowanego Dostawcę Węgla, do którego zamówiony opał zostanie przewieziony z kopalni. Stamtąd można go odebrać osobiście lub zlecić dostawcy dowóz węgla pod dom.

- Wybierając KDW zyskujesz pewne pochodzenie produktu, wsparcie osób znających ofertę PGG i wygodną realizację zamówienia blisko domu – informuje klientów spółka.

Na stronie Polskiej Grupy Górniczej znajduje się lista Kwalifikowanych Dostawców Węgla działających w poszczególnych województwach. Od początku działania sieci do ponad pół miliona gospodarstw domowych trafiło już około 4,5 mln ton opału.

O tym, jak wygląda aktualny harmonogram realizacji zamówień węgla w Polskiej Grupie Górniczej pisaliśmy TUTAJ. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marian Zmarzły: Polska aktualizuje wniosek notyfikacyjny dotyczący wsparcia górnictwa

Polska aktualizuje wniosek notyfikacyjny dotyczący systemu wsparcia górnictwa węgla kamiennego. Chodzi o rozwiązania wprowadzone nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która weszła w życie 1 stycznia 2026 r. Z prezentacji wiceministra energii Mariana Zmarzłego przygotowanej na konferencję w Zakopanem wynika, że aktualizację w tej części przekazano do UOKiK. Nad częścią dotyczącą dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych nadal pracuje Ministerstwo Energii.

Mistarz: Kombajn nie wie, co kopie. Jak Polska chce stracić górnictwo razem z węglem

Europa ma plan. Najpierw zamknąć kopalnie, zwolnić górników, odciąć od kredytów firmy, które robią dla nich maszyny, i wygasić kierunki studiów, na które i tak nikt nie chce iść. Potem ogłosić z wielką pompą, że kontynent musi sam wydobywać surowce krytyczne. I zacząć gorączkowo szukać ludzi, którzy umieją kopać. Plan jest spójny, ambitny i ma tylko jedną wadę: działa w odwrotnej kolejności.

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego.