Porozumienie w sprawie programu dobrowolnych odejść w tyskiej fabryce Stellantis

1768296911 fiat stellantis

fot: Stellantis, materiały prasowe

Stellantis w Tychach

fot: Stellantis, materiały prasowe

Porozumienie ws. programu dobrowolnych odejść z tyskiej fabryki Stellantis podpisały w piątek wieczorem tamtejsze związki zawodowe, w tym Solidarność. Programem zostanie objętych 320 pracowników, spośród ok. 740 tracących pracę w związku z likwidacją w Tychach trzeciej zmiany.

Jak przekazał w piątek późnym wieczorem szef zakładowej Solidarności Grzegorz Maślanka, w porozumieniu zawarto zapisy realizujące kluczowe postulaty związku, dotyczące dobrowolności odejść, mechanizmów ochrony najsłabszych oraz odpraw w wysokości do 24 miesięcznych wynagrodzeń.

Likwidację trzeciej zmiany produkcyjnej w tyskiej fabryce Stellantis zapowiedział 12 stycznia br. Z informacji związków wynikało, że w związku z tym pracę straci ok. 740 osób, z czego 140 pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 z umowami na czas określony, a kolejnych 300 pracowników agencyjnych.

14 stycznia w spółce rozpoczęły się negocjacje, które miały dotyczyć powiązanego z restrukturyzacją programu dobrowolnych odejść (PDO). W piątek wieczorem Maślanka przekazał, że po ciężkich rozmowach, w których pracodawca początkowo - jak ocenił - robił wrażenie, jakby chciał rozmawiać nie o dobrowolnych odejściach, ile o zwolnieniach grupowych, PDO udało się objąć 320 pracowników.

Według informacji szefa zakładowej Solidarności w tyskim zakładzie Stellantis, 238 z tych osób to zatrudnieni bezpośrednio przy produkcji, 69 to pośrednia produkcja, a 13 pracowników jest zatrudnionych na stanowiskach nierobotniczych.

Uzgodniono, że odprawy dla chcących skorzystać z PDO będą wyższe, niż kodeksowe. W przypadku zatrudnionych w fabryce od 4 do 8 lat będzie to osiem wypłat. Pracujący 15-16 lat mogą liczyć na 16 miesięcznych wynagrodzeń. Pracownicy ze stażem 30-letnim i dłuższym otrzymają równowartość wynagrodzenia za 24 miesiące, czyli za dwa lata.

W zakresie mechanizmów ochrony najsłabszych, porozumienie przewiduje powołanie komisji, w skład której wejdą przedstawiciel pracodawcy, reprezentant Solidarności oraz przedstawiciel związku Metalowcy.

Komisja ta ma dysponować instrumentami chroniącymi przed zwolnieniem osoby najsłabsze, m.in. pracowników, którzy mają troje dzieci, małżonków zatrudnionych w fabryce, czy osoby znajdujące się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej, np. jedyni żywiciele rodzin.

Jak ocenił Maślanka, porozumienie udało się wypracować przy wsparciu regionalnych struktur Solidarności, a także Europejskiej Rady Zakładowej Stellantis. Szczegóły porozumienia i regulaminu PDO będą przekazywane załodze w najbliższych dniach. Termin składania wniosków do programu minie w pierwszej połowie lutego br.

12 stycznia br. kierownictwo należącej do koncernu Stellantis tyskiej fabryki FCA poinformowało związki zawodowe o likwidacji od marca trzeciej zmiany produkcyjnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.