Porozumienia sierpniowe, to już 43 rocznica

fot: Maciej Dorosiński

Manifestacja pod katowickim biurem poselskim premiera Mateusza Morawieckiego rozpoczeła się pare minut przed godz. 13.00

fot: Maciej Dorosiński

Obchodzimy 43 rocznicę zawarcia porozumień sierpniowych między opozycją demokratyczną a rządem komunistycznym, które otworzyły drogę do demokracji. Dzisiaj są uznawane są za jeden z przełomowych momentów na polskiej drodze do obalenia komunizmu. Uroczystości z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbyły się w Szczecinie.

- Porozumienia sierpniowe to efekt pragnienia prawdziwej wolności, które było wtedy w Polakach. Była to także forma protestu wobec otaczającej rzeczywistości - podkreślił prezydent w przemówieniu przed bramą główną Stoczni Szczecińskiej.

Na początku lipca 1980 r. na skutek m.in. podwyżki cen mięsa wybuchły spontaniczne strajki w zakładach pracy na południu i wschodzie kraju. 14 sierpnia 1980 r. w Stoczni Gdańskiej rozpoczęto strajk w obronie zwolnionej z pracy Anny Walentynowicz, działaczki WZZ Wybrzeża. Na jego czele postawiono Lecha Wałęsę, który przed kilkoma laty sam z przyczyn politycznych stracił pracę w Stoczni. Strajk  szybko rozlał się na inne zakłady. 16 sierpnia udało się wypracować wstępne porozumienie. Władze zapowiedziały podwyżkę płac i przyznanie dla stoczniowców specjalnego dodatku do pensji.

Komitety strajkowe powstały także w Elblągu i Szczecinie. Rozpoczęły się strajki na Dolnym Śląsku, a 29 sierpnia stanęły kopalnie na Górnym Śląsku. W ich efekcie władze PRL zgodziły się na powstanie niezależnych związków zawodowych.

Podpisano wówczas: porozumienie w Szczecinie – 30 sierpnia 1980, sygnowane przez Mariana Jurczyka (z ramienia rządu przez Kazimierza Barcikowskiego); porozumienie w Gdańsku – 31 sierpnia 1980, sygnowane przez Lecha Wałęsę – w sali BHP Stoczni Gdańskiej im. Lenina, charakterystycznym wielkim długopisem (z ramienia rządu przez Mieczysława Jagielskiego); porozumienie w Jastrzębiu-Zdroju – 3 września 1980, sygnowane przez Jarosława Sienkiewicza z MKS przy KWK Manifest Lipcowy (z ramienia rządu przez Aleksandra Kopcia); porozumienie w Hucie Katowice (Dąbrowa Górnicza) – 11 września 1980, sygnowane przez Zbigniewa Kupisiewicza (z ramienia rządu przez Franciszka Kaima).

W pierwszym punkcie porozumień szczecińskich i gdańskich stwierdzano, że działalność związków zawodowych nie spełniła nadziei i oczekiwań pracowników, dlatego uznaje się za celowe powołanie nowych, samorządnych związków zawodowych, które byłyby autentycznym reprezentantem klasy pracującej. Na podstawie tego punktu dopuszczono do zarejestrowania NSZZ „Solidarność”.

W dalszej części rząd zobowiązał się m.in. do wniesienia do Sejmu ustawy o ograniczeniu cenzury. Władze zobowiązały się do ponownego zatrudnienia osób zwolnionych z pracy po wydarzeniach 1970 i 1976. W kwestii gospodarczej władze zobowiązały się do opublikowania podstawowych założeń reformy i umożliwienia nad nią publicznej dyskusji. Reforma miała opierać się na zwiększonej samodzielności przedsiębiorstw i udziale samorządu robotniczego w zarządzaniu.

17 września 1980 roku powołano do życia ogólnopolski Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, którego członkami zostało prawie dziesięć milionów osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji ze względu na ryzyko dłuższego utrzymania się cen paliw na wysokim poziomie - napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do wtorkowych danych o inflacji.

Gaz w Europie drożeje, w IV kwartale może być 100 euro za MWh

Ceny gazu w Europie rosną. To będzie droga zima. Podziękuj Trumpowi

Zielone światło dla biogazowni w Rybniku. Utrzymano decyzję środowiskową

Decyzja środowiskowa dla budowy biogazowni w rybnickiej dzielnicy Niewiadom została utrzymana - informuje odpowiedzialna za inwestycję spółka Centrum Zielonej Energii.

Wstyd na cały świat. Financial Times opisał jeden z największych skandali w historii Polski. Co to za afera?

"Financial Times" opisał jeden z największych skandali w historii naszego kraju - powiedział we wtorek premier Donald Tusk odnosząc się do publikacji gazety. Jak mówił, tekst dotyczy przekazania przez Orlen "gigantycznych sum pieniędzy bez żadnej gwarancji uzyskania paliwa".