Pomóż synkowi z Giszowca. Operacja musi być w Niemczech, NFZ jej nie sfinansuje

fot: Archiwum domowe

Szymek przeszedł w swoim 9-letnim życiu już trzy poważne operacje. Teraz czeka go czwarta.

fot: Archiwum domowe

+3 Zobacz galerię

Szymek Sidło z Katowic-Giszowca, syn sztygara zmianowego z przeróbki w kopalni Staszic, ma szansę 13 marca trafić na stół operacyjny w Szpitalu Uniwersyteckim w Münster w Niemczech, gdzie zostanie mu wszczepiona nowa zastawka tętnicy płucnej. Po tym zabiegu będzie mógł znowu normalnie funkcjonować: grać w piłkę i jeździć na rowerze. To kolejny taki zabieg w jego 9-letnim życiu.

Za Szymkiem są już trzy bardzo poważne operacje. Zastawka wszczepiona w drugim roku życia deformuje się, wapnieje i zagraża życiu chłopca.

- Badania pokazały, że trzeba ją jak najszybciej wymienić. Prof. Malec z kliniki Münster, który także za pierwszym razem operował Szymka, wyznaczył nam termin zabiegu na 13 marca. Musimy jednak do tej pory zebrać 200 tys. zł. Sami nie jesteśmy w stanie uzbierać takiej kwoty. Prosimy, pomóż nam ocalić bicie najcenniejszego dla nas serduszka! - mówi Alicja Sidło, mama Szymka.

W drugiej dobie życia u Szymka zdiagnozowano Tetralogię Fallota (TOF) – poważną wadę serca wymagającą dwóch operacji na otwartym sercu. By ratować życie, pierwsza z nich musiała się odbyć już w trzecim tygodniu! Szymek, zamiast do swojego domowego łóżeczka, trafił na blok operacyjny.

- Ta operacja dała nam trochę czasu, ale za kilka miesięcy trzeba było operować po raz kolejny – wspomina pani Alicja. - Kiedy Szymek skończył roczek, miał za sobą dwie bardzo poważne operacje i dziesiątki dni spędzonych w szpitalach. Wierzyliśmy, że nasz strach zniknie, że wreszcie będziemy cieszyć się naszym synkiem, a nie drżeć o jego życie. Niestety niedługo po drugiej korekcie wady okazało się, że operacje w Polsce nie powiodły się i wady nie udało się zlikwidować! Znów znaleźliśmy się na krawędzi, załamani i bezsilni. Zaczęliśmy szukać dalej i tak trafiliśmy do prof. Edwarda Malca, najwybitniejszego specjalisty od chorych serc. Szymek miał dwa latka, kiedy narodził się na nowo – dodaje.

Podkreśla, że profesor uratował życie chłopca, kiedy nikt inny nie dawał nadziei. Wszystko poszło planowo, serce pracuje prawidłowo, nie było żadnych komplikacji. Przez kilka lat Szymek normalnie funkcjonował. Chodził do szkoły (SP 54 w Katowicach), bawił się z rówieśnikami. Niestety wszczepiona zastawka w tętnicy płucnej ma swoją żywotność – z czasem deformuje się i wapnieje. Tak też stało się u Szymka. Ostatnie wyniki pokazują, że jest źle: serce męczy się i przerasta. Zastawka przestała spełniać swoją rolę! Brak szybkiej interwencji doprowadzi do niewydolności i śmierci. Póki co objawia się to szybkim męczeniem, konieczne jest ograniczenie aktywności.

- Przerażeni wysłaliśmy wyniki Szymka do profesora Malca, który już raz uratował jego życie i bardzo dobrze zna serce naszego synka! Profesor w nieoperacyjny sposób przeszczepi zastawkę poprzez tętnicę udową, nie będzie potrzebne otwieranie klatki piersiowej. Jego zdaniem właśnie teraz są najlepsze warunki do operacji. Kazał nam przyjeżdżać jak najszybciej. 13 marca ma odbyć się operacja, ale zapłacić trzeba wcześniej. Do tego czasu potrzebujemy niemal 200 tys. zł! - mówi Alicja Sidło.

Zwężona zastawka jest jak tykająca bomba – nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie do całkowitego zatoru i śmiertelnej niewydolności serca. Nie można już dłużej czekać!

- Wracają wspomnienia pikających, podtrzymujących życie urządzeń, wielu kabli, wkłuć, bólu i strachu w oczach Szymka. Musimy znów przez to przejść, ale nigdy się nie poddaliśmy i nie poddamy. Przejdziemy przez to razem – mówi mama Szymka.

Pierwsza operacja Szymka także odbyła się dzięki publicznej zbiórce. Udało się go uratować. Czy także tym razem 9-letni synek z Giszowca może liczyć na państwa hojność?

Wesprzeć finansowo chłopca można na:

www.siepomaga.pl/serduszko-szymona

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.