Pomimo dużej niepewności nie grozi Polsce jednak spadek PKB

1454083360 pko bank oddzial pko

fot: PKO BP

Bank PKO BP poinformował, że planuje zmiany w taryfie prowizji i opłat, które mają wejść w życie 1 maja

fot: PKO BP

Zamknięcie gospodarki wiosną 2020 r. przełożyło się na pierwszy od 30 lat spadek produktu krajowego brutto wobec poprzedniego roku. Na obecny rok instytucje krajowe i międzynarodowe przewidują wyraźne odbicie, jednak wraz z kolejnymi tygodniami lockdownu rewidują one swoje prognozy w dół. Zdaniem dra Bohdana Wyżnikiewicza nawet w czarnym scenariuszu nie grozi nam jednak kolejny rok recesji, a PKB powinien być lekko wyższy niż w 2019 r. Wsparciem dla gospodarki będą przemysł i eksport oraz fakt, że przedsiębiorcy nauczyli się już funkcjonować w warunkach obostrzeń.

– Prognozy gospodarcze na rok 2021 są raczej dobre. Nikt nie prognozuje spadku PKB w stosunku do roku 2020, kiedy mieliśmy niecałe 3 proc. obniżenia wartości PKB, czyli nastąpi odbicie. Konsensus prognoz wynosi w granicach 3–4 proc. wzrostu PKB, aczkolwiek kolejny lockdown i niepewność w związku z jego konsekwencjami spowoduje prawdopodobnie obniżanie przez ośrodki prognostyczne prognoz na ten rok. Myślę, że ten optymizm będzie trochę mniejszy – mówi dr Bohdan Wyżnikiewicz, prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych.

Ostatni dzień marca i I kwartału 2021 r. okazał się dniem obniżania kolejnych prognoz gospodarczych dla Polski. Najpierw Bank Światowy ściął ją z 3,5 proc. do 3,3 proc., potem agencja ratingowa Standard & Poor’s zmniejszyła swoje przewidywania z 3,8 proc. do 3,4 proc. Nawet analitycy PKO BP – choć generalnie prognozują poziomy dużo wyższe niż międzynarodowe instytucje – również obniżyły oczekiwania z 5,1 proc. do 4,7 proc. Pierwszy kwartał br. ma być według największego polskiego banku ostatnim – i czwartym z rzędu – na minusie w ujęciu rocznym. Tu też jednak nastąpiła obniżka z -0,5 proc. do -1,5 proc. Z drugiej strony zarówno Bank Światowy, jak i agencja S&P podwyższyły prognozy na 2022 r., odpowiednio z 3,4 proc. do 4,2 proc. oraz z 4,2 proc. do 4,4 proc.

– Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że o ile w roku 2020 lockdown był nowością i kraj trwał w bezruchu, o tyle dzięki tym doświadczeniom przedsiębiorcy nauczyli się działać w warunkach ograniczeń. To szczególnie jest widoczne w przypadku przemysłu, który co prawda eksportuje trochę mniej, ale nie dramatycznie mniej – podkreśla dr Bohdan Wyżnikiewicz. – To dostosowanie się do warunków pandemicznych pomoże polskiej gospodarce stosunkowo dobrze zachować się w roku 2021, chociaż jest jeszcze za wcześnie, żeby prognozy były łatwo sprawdzalne. W dalszym ciągu mamy duże wątpliwości i niepewność, ale myślę, że rok będzie lepszy niż poprzedni, ale tylko niewiele uda nam się przekroczyć poziom rozwoju gospodarczego czy produkcji z roku 2019.

W 2019 roku wartość polskiego PKB wzrosła o 4,5 proc. względem 2018 r. i wyniosła niespełna 2,3 bln zł. W 2020 r. według wstępnych szacunków GUS kwota ta zmniejszyła się o 2,8 proc. Najgorszy był II kwartał, gdy gospodarka skurczyła się o 8 proc. rok do roku. Wiele krajów, zwłaszcza południa Europy, miało jednak znacznie większe spadki – Hiszpania o ponad 20 proc., Francja i Włochy – o niemal 20 proc

– Za granicą również są lockdowny, nawet bardziej dotkliwe niż w Polsce, u naszych zachodnich sąsiadów, w Danii, Holandii czy Wielkiej Brytanii, z którą już mniej handlujemy, ale w dalszym ciągu to jest dla nas partner handlowy – mówi prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych. – Tutaj mogą skorzystać nasi eksporterzy, tak jak w ubiegłym roku to miało miejsce, i uzupełniać braki na tamtejszych rynkach. Ta szansa wynika z tych lockdownów i z tego, że nasze produkty cieszą się dobrą renomą i nie są specjalnie drogie.

Nastroje w przemyśle, mierzone nastawieniem menedżerów odpowiedzialnych za zakupy w firmach producenckich, z miesiąca na miesiąc się dotychczas poprawiały. W lutym PMI wzrósł ze styczniowego poziomu 51,9 do 53,4, a to trzeci wzrost z rzędu oraz najbardziej znacząca poprawa w polskim sektorze wytwórczym od czerwca 2018 roku. Obecny trend zwyżkowy utrzymuje się w sektorze od ośmiu miesięcy. Nasilenie popytu sprawiło, że poziom nowych zamówień podniósł się w najszybszym tempie od lipca i jest to druga najwyższa wartość od dwóch i pół roku. Wzmożony napływ nowych zleceń opierał się na eksporcie, który wzrósł w największym stopniu od września 2017 r. – komentuje Markit Economics. 1 kwietnia poznamy dane za marzec – prognoza przewiduje kolejny wzrost, tym razem do poziomu 55,6.

– Jeżeli lockdown zostanie przesunięty na kolejne miesiące, to myślę, że wtedy będzie potrzebna bardziej zdecydowana pomoc ze strony państwa i również trzeba liczyć na to, że będziemy mieli na ten cel odpowiednie fundusze z Unii Europejskiej w programie odbudowy – przewiduje dr Bohdan Wyżnikiewicz. – Będziemy musieli bardzo uważnie obserwować doniesienia z gospodarki. Myślę, że nigdy to nie było takie znaczące. Przy tej niepewności jednak należy wyrazić opinię, że nie zanotujemy spadku produktu krajowego brutto w porównaniu z rokiem ubiegłym. Przy czarnym scenariuszu mniej więcej utrzymamy się na zbliżonym poziomie, bo gospodarka się dostosowuje do tych trudnych warunków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Milion samochodów rocznie. Jest plan, jak pomóc polskiej motoryzacji

Powstała Strategia Transformacji Przemysłu Motoryzacyjnego w Polsce do 2035 roku.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.