Polskie kopalnie mogą działać jeszcze przez wiele lat

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Główny temat debaty zorganizowanej w Polskiej Agencji Prasowej w ramach projektu PAP Serwis Energetyka Ekstra to możliwości poprawy sytuacji w spółkach węglowych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Polskie kopanie węgla kamiennego będą mogły działać jeszcze wiele lat, jeśli przepisy prawa zostaną zmienione tak, by dostosować funkcjonowanie branży do dzisiejszych realiów, także ekonomicznych - to jeden z głównych wniosków z raportu "Przyszłość czy bankructwo? Nowoczesne górnictwo - made in Poland", który został zaprezentowany 11 grudnia w Centrum Prasowym Foksal.

W dyskusji na temat raportu udział wzięli: Andrzej Sadowski - wiceprezydent Centrum im. A. Smitha, Jerzy Markowski - były wiceminister gospodarki, posłowie: 
Jan Rzymełka, Wojciech Jasiński, Maks Kraczkowski, a także Jan Dziekoński z Roland Berger Strategy Consultants i Marek Pieszczek - dyrektor kopalni Mysłowice-Wesoła.

Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że w obecnej, bardzo trudnej dla sektora węglowego sytuacji niezbędne są rozwiązania systemowe, które pozwolą uratować polskie górnictwo i sprawić, by nasze kopalnie, a tym samym miejsca pracy, nadal funkcjonowały. Koncepcje koniecznych zmian są jednak różne.

Z raportu Centrum im. Adama Smitha wynika, że część świadczeń i przywilejów górniczych może od górników wykupić państwo uwalniając spółki węglowe od konieczności ponoszenia takich kosztów (np. wartość skumulowana pięcioletnich świadczeń, które byłyby brane pod uwagę). Mogłyby to być np. deputaty węglowe i posiłki profilaktyczne.

- Przy słabej zimie cena węgla w ARA może spaść nawet do 60 USD za tonę. Problemem polskich kopalń jest to, że nie mają zysku na sprzedaży węgla. Duża przyszłość górnictwa to Lubelszczyzna, gdzie sąsiadującymi z Bogdanką złożami już teraz interesują się australijskie firmy. Trzeba też pamiętać o wkładzie sektora węglowego w polską gospodarkę, bo wpływy z niego do budżetu państwa i gmin to kilka mld zł rocznie - podkreślił Jan Rzymełka.

Wojciech Jasiński, poseł PiS, przewodniczący sejmowej komisji gospodarki przekonywał natomiast, że "trzeba analizować sytuację branży, ale decydenci muszą brać pod uwagę nie samo górnictwo, ale też całe otoczenie wokół".

- 60 proc. węgla z importu pochodzi ze Wschodu, a jeden z naszych partnerów handlowych w obecnej sytuacji może potraktować ten surowiec jako broń polityczną. Punktem wyjścia powinna być przewidywalna wielkość wydobycia, bo produkcja energii z własnych źródeł jest bardzo ważna. Trzeba sobie też odpowiedzieć na pytanie - co z ludźmi? Nad tym się trzeba poważnie zastanowić, a o tym trzeba rozmawiać ze związkami. Górnicy muszą mieć przekonanie co do wiarygodności proponowanych reform. To wymaga wiele pracy i dobrej woli - stwierdził.

- Przez wiele lat kierowałem kopalnią Wieczorek, która skazywana była na zamknięcie, a jednak udało się doprowadzić ją do stanu, gdy przynosi zyski - zauważył Marek Pieszczek.

Nie krył, że "oczywiście zamknięcie kopalni jest nieuniknione, bo tam się kończy złoże".

- Śląskie kopalnie są niedoinwestowane, bo wystarczy popatrzeć na przykład PG Silesia, która miała być zamknięta, a po sprzedaniu jej czeskiemu EPH, który zainwestował tam ogromne pieniądze okazuje się, że wychodzi na prostą. Czy ok. 6700 zł brutto średniej pensji w górnictwie to dużo? Czy obniżanie górniczych pensji faktycznie pozwoli na oszczędności? Oczywiście na pewno należy zrobić przegląd górniczych stanowisk i ocenić płace na poszczególnych z nich - stwierdził.

W jego opinii wykupienie górniczych świadczeń i przywilejów może być pewnym rozwiązaniem dla górnictwa, ale tylko w sytuacji, gdy wcześniej zostanie przeprowadzona akcja uświadamiająca i informacyjna dla górników.

- Cztery lata temu górnictwo było w euforii, a prezesi pękali z dumy, bo były wyniki, bo była koniunktura na węgiel. Dziś, gdy pokazuje się sukces Bogdanki w kontrze do śląskich kopalń trzeba przypomnieć, że ta kopalnia w latach 90. została oddłużona, a warunki geologiczne tam są o wiele lepsze niż na Śląsku - zauważył Jerzy Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Trzy dni rozmów o przyszłości górnictwa, energetyki i technologii

W Katowicach odbyło się Future Mining Forum & Expo 2026. Poruszono szereg tematów istotnych dla górnictwa i innych kluczowych surowców. 

1758481538 katowickiwegiel

Pracownicy Katowickiego Węgla otrzymali zaległe wynagrodzenia

Zaległe wynagrodzenia wobec byłych pracowników Katowickiego Węgla zostały wypłacone. Wykonane przelewy zamykają jeden z najważniejszych i najbardziej wrażliwych społecznie elementów porządkowania sytuacji spółki. Rozwiązanie problemu wymagało ponadstandardowych rozwiązań i ścisłej współpracy Holdingu KW, Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz samorządu województwa śląskiego.