Polska nadal wśród najbardziej emisyjnych gospodarek Europy
Choć tempo redukcji emisji CO2 w Polsce w ostatnich latach wyraźnie przyspieszyło, nasz kraj nadal pozostaje w niechlubnej czołówce najbardziej emisyjnych gospodarek w Europie. Emisyjność produkcji energii elektrycznej wyniosła w 2024 r. 554 kg CO2/MWh, co było drugim najwyższym wynikiem w UE, mimo że od 2021 r. wskaźnik ten spadł już o niemal 22 proc. - wyliczają eksperci Forum Energii.
fot: Krystian Krawczyk
Zużycie energii rośnie
fot: Krystian Krawczyk
Choć tempo redukcji emisji CO2 w Polsce w ostatnich latach wyraźnie przyspieszyło, nasz kraj nadal pozostaje w niechlubnej czołówce najbardziej emisyjnych gospodarek w Europie. Emisyjność produkcji energii elektrycznej wyniosła w 2024 r. 554 kg CO2/MWh, co było drugim najwyższym wynikiem w UE, mimo że od 2021 r. wskaźnik ten spadł już o niemal 22 proc. - wyliczają eksperci Forum Energii.
Energetyka odpowiada za 1/3 emisji gazów cieplarnianych w Polsce, a wysoka zależność od paliw kopalnych przekłada się nie tylko na ślad węglowy, ale także na ceny energii - podkreślają eksperci Forum Energii w "Roczniku: Transformacja nie czeka".
Polska pozostaje także jednym z najbardziej emisyjnych krajów świata pod względem zużycia energii pierwotnej. Z wynikiem 2,65 t CO2/toe zajmuje ósme miejsce na świecie.
Dla porównania gospodarka Niemiec emituje 17 proc. mniej CO2, a najmniej emisyjna jest Szwecja (0,69 t CO2/toe). Jednocześnie system ETS, czyli unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2, pozostaje istotnym źródłem dochodów państwa.
System ETS powinien być kluczowym mechanizmem finansowania transformacji energetycznej. W 2025 r. Polska sprzedała 52,5 mln uprawnień do emisji, a wpływy budżetowe z aukcji wyniosły 16,3 mld zł. Od 2016 r. państwo uzyskało z tego tytułu już blisko 140 mld zł nominalnie. Ciągle jednak czekamy na system redystrybucji tych środków, np. w ramach Funduszu Transformacji Energetyki – mówi Tobiasz Adamczewski, wiceprezes Forum Energii.