Polska Grupa Górnicza: mediacje płacowe w toku
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
W środę o godzinie 8.00 rano najnowsza wersja umowy zostanie wyłożona w siedzibie PGG, aby organizacje nie uczestniczące w posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego mogły ją zaakceptować
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Jak informowaliśmy już w portalu nettg.pl, w piątek (początek o 9.15) kolejna tura mediacji pomiędzy zarządem Polskiej Grupy Górniczej a stroną społeczną w sprawie wysokości podwyżek dla pracowników. W poniedziałek, 9 kwietnia, po czterech godzinach rozmów z udziałem mediatora, Krzysztofa Husa, strony nie doszły do porozumienia. Czy tym razem się uda?
Jak poinformował Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy PGG, spółka nie komentuje przebiegu rozmów. Strony spotkały się w samo południe w poniedziałek 9 kwietnia. Było to już drugie spotkanie na temat podwyżek. Pierwsze odbyło się z udziałem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i wiceministra Grzegorza Tobiszowskiego. Wówczas nie udało się dojść do porozumienia. Podpisano protokół rozbieżności i zadecydowano o powołaniu mediatora.
Samej potrzeby podwyżek nikt nie kwestionuje, bo z branży górniczej zaczynają odpływać dobrzy specjaliści. Zarząd PGG szuka sposobów na ich zatrzymanie i pozyskanie nowych. Pomysłów jest sporo, w tym nowoczesny system motywacyjny. Trwają też intensywne prace nad zbiorowym układem pracy.
- Musimy mieć z tyłu głowy sytuację w Kompanii Węglowej, kiedy stan finansowy na rynku nie był zły, ale zaniechano inwestycji i bez większej refleksji podniesiono wynagrodzenia, co spowodowało, że mieliśmy dramatyczną sytuację. Tego chcielibyśmy uniknąć - podkreślał wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski 26 marca, podczas pierwszej tury rozmów.
Przypomniał też, że zarząd bierze pod uwagę nie tylko bieżącą kondycję finansową spółki i konieczność realizowania inwestycji, ale też trwającą restrukturyzację oraz obowiązek zbliżającej się spłaty zadłużenia w wysokości 5 mld zł.
Zarząd PGG chce przeznaczyć na podwyżki dla górników 200 mln zł, czyli cały zaplanowany na 2018 r. zysk. Wyższa kwota będzie oznaczać dla spółki stratę. Związkowcy żądają 429 mln zł. Uważają, że zysk spółki będzie większy.
Propozycja zarządu jest taka, aby pieniądze były rozdysponowane pomiędzy poszczególne grupy pracowników w formie dopłat do dniówek. Pracownicy zatrudnieni pod ziemią w wyrobiskach zyskaliby średnio 440 zł miesięcznie podwyżki, pracownicy zatrudnieni pod ziemią poza wyrobiskami oraz pracownicy zakładu mechanicznej przeróbki węgla - średnio 330 zł miesięcznie, zaś pozostali pracownicy - średnio 220 zł.
Mediacje w sporach zbiorowych to określony prawem wymóg po nieudanych rokowaniach, przed rozpoczęciem akcji strajkowej. Jeśli strona, która wszczęła spór zbiorowy, podtrzymuje żądania zgłoszone pracodawcy i jeśli został sporządzony protokół rozbieżności, spór dalej jest prowadzony z udziałem mediatora, na którego zgadzają się obie strony konfliktu. W tym przypadku Krzysztofa Husa, od lat związanego z górniczą branżą, ostatnio z Węglokoksem.