Górnicy: Transformacja energetyczna jest obecnie procesem niesprawiedliwym i niezaplanowanym

Przygotowanie przez Eneę i Bogdankę mapy drogowej transformacji oraz programu przekwalifikowania pracowników - to niektóre z rekomendacji zawartych w opublikowanym we wtorek raporcie Fundacji Instrat.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kopalnia Bogdanka

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Przygotowanie przez Eneę i Bogdankę mapy drogowej transformacji oraz programu przekwalifikowania pracowników - to niektóre z rekomendacji zawartych w opublikowanym we wtorek raporcie Fundacji Instrat.

Raport powstał na podstawie pogłębionych wywiadów z pracownikami Lubelskiego Węgla Bogdanka.

"Większość górników nie odrzuca z góry głębokich zmian w energetyce, ale nie akceptują sposobu, w jaki były dotychczas przeprowadzane. Nasi rozmówcy uważają, że transformacja energetyczna jest obecnie procesem niesprawiedliwym i niezaplanowanym, w którym ich głos nie jest wystarczająco brany pod uwagę" - wskazano w raporcie "Dziś kopalnia jest, jutro może nie być. Lubelscy górnicy o sobie, pracy, transformacji energetycznej i przyszłości".

Górnicy z Bogdanki chcą, aby zamknięcie kopalni zostało zrekompensowane poprzez utworzenie innych zakładów oferujących dobrej jakości miejsca pracy w podobnej liczbie.

"Władze samorządowe powinny jak najszybciej przygotować i przyjąć plan sprawiedliwej transformacji dla regionu" - przekazali autorzy raportu w swoich rekomendacjach. Plan ten pozwoli na to, by region mógł skorzystać z funduszy unijnych, udostępnionych w ramach budżetu UE na lata 2028-2034 - dodali.

Lubelskie Zagłębie Węglowe, którego centrum stanowi kopalnia Bogdanka, nie zostało objęte finansowaniem z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji na lata 2021-2027. Województwo przygotowało plan sprawiedliwej transformacji, ale nie został on zaakceptowany. Wynikało to przede wszystkim z tego, że odejście od węgla zaplanowano dopiero w 2049 r., podczas gdy regiony, które otrzymały wsparcie z funduszu, odejdą od węgla w latach trzydziestych.

Autorki rekomendują, by spółka Lubelski Węgiel Bogdanka i jej spółka-matka Enea stworzyły mapę drogową sprawiedliwej transformacji, w której znajdzie się harmonogram, programy wsparcia i nowe działania inwestycyjne. Działanie te mają pozwolić na zachowanie miejsc pracy nie tylko w powiecie łęczyńskim, gdzie znajduje się kopalnia, ale też w Kozienicach i Połańcu - tam działają elektrownie Enei, spalające węgiel z Bogdanki.

Kolejne rekomendacje dotyczą tworzenia nowych miejsc pracy w regionie. Chodzi o to, by zawczasu przygotować się na zakończenie wydobycia w Bogdance, planowane na 2049 r. Według autorek raportu, powinny się w to włączyć instytucje rządowe i samorządowe, a także instytucje odpowiedzialne za rozwój, jak Agencja Rozwoju Przemysłu i Polski Fundusz Rozwoju.

"GK Bogdanka - przy udziale związków zawodowych, samorządów i instytucji rynku pracy, a także z zaangażowaniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - powinna przygotować program przekwalifikowania - i wspierania w procesie starania się o nowe zatrudnienie - pracowników i innych osób dotkniętych skutkami polityki odejścia od przemysłu wydobywczego" - podano w raporcie. Przykładem takiego programu może być realizowana w Wielkopolsce Wschodniej inicjatywa "Droga do zatrudnienia po węglu".

Obecnie Bogdanka jest jednym z największych pracodawców na Lubelszczyźnie. W 2025 r. zatrudniała 6 tys. 52 osoby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chińczycy od dawna nie importowali tyle węgla z Australii. Poziom najwyższy od lat

Jak podał Reuters, import węgla z Australii do Chin wzrósł we wrześniu do najwyższego poziomu od kwietnia 2020 roku.

Spółka zwiększa produkcję węgla i jego dostawy

Na bieżący rok spółce CIL wyznaczono cel wydobycia węgla na poziomie 815 mln ton oraz cel dostaw na poziomie 850 mln ton surowca.

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Jakie wyciągnięto wnioski po tragedii w KWK Nowy Wirek?

Górnictwo węgla kamiennego notuje mniejsze straty. Co odpowiedział Markowski Kempskiemu? Jak przebiega likwidacja ruchu Poręba? I jakie wyciągnięto wnioski po tragedii w KWK Nowy Wirek? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 24 października 1996 roku.