Polska Biedronia bez energii

fot: Maciej Dorosiński

Nieprzemyślane i zbyt szybkie odejście polskiej energetyki od węgla spowoduje, że po upadku kopalń w chaosie pogrąży się cała gospodarka

fot: Maciej Dorosiński

Jest grudzień 2036. W Polsce od roku nie funkcjonuje żadna kopalnia węgla kamiennego. Nie ma też ani jednego bloku energetycznego opalanego tym znienawidzonym paliwem. Z tego powodu z krajowego systemu wypadły 32 GW zainstalowanej mocy (w 2019 r. było 41 GW).

Energia jest bardzo droga i reglamentowana. Przemysł, tzw. energochłonny, dwie dekady wcześniej emigrował poza granice. Gospodarka jest w stanie rozkładu. Wybudowane za miliardy złotych bloki opalane gazem pracują tylko wówczas, gdy dostawcy błękitnego paliwa zza wschodniej granicy odkręcą kurek. Niestety, krajowe wydobycie gazu pokrywa nieco ponad 20 proc. zapotrzebowania.

Energia ze źródeł odnawialnych wystarcza już wprawdzie na pokrycie 30 proc. krajowych potrzeb, jednak nadal trudno ją magazynować, więc gdy nie jest słonecznie i nie wieje, korzystanie z tego czystego źródła staje się niemożliwe. Nie pracują ciepłownie opalane węglem, paliwa tego nie ma też w sprzedaży detalicznej. Ci, których nie stać na ogrzewanie gazem lub drogie przyłączenie do sieci, spalają wszystko, co znajdzie się pod ręką. Zimą smog jest tak gęsty jak smoła. Rośnie energetyczne ubóstwo. Państwa nie stać na godne wspieranie obywateli.

W ciągu ostatnich 17 lat budżet zapłacił przecież 240 mld zł za likwidację istniejących miejsc pracy w górnictwie i stworzenie na ich miejsce nowych (szacunki zespołu dr Magdaleny Wójcik-Jurkiewicz z Akademii Ekonomicznej w Katowicach). Coraz więcej musi płacić za importowany gaz. Wraz z likwidacją górnictwa zrezygnował z 6 mld zł, które branża co roku wpłacała do budżetu w formie podatków i opłat. Setki miliardów wydał też na budowę nowego systemu elektroenergetycznego. W projekcie Polityki Energetycznej Polski 2040 założono na ten cel aż 400 mld zł, ale dokument ten przyjmował 60-procentowy udział energii z węgla jeszcze w 2030 r.

Takie apokaliptyczne wizje można by snuć w nieskończoność i nie są one dalekie od prawdy. Aby się ziściły, potrzeba tylko realizacji jednego z założeń programowych nowej partii Roberta Biedronia, likwidacji – do 2035 r. – wszystkiego, co ma związek z węglem kamiennym.

Ludziom o zdrowych zmysłach zależy na czystym środowisku, dobrej kondycji zdrowotnej i przejrzystym powietrzu. I tu należy Robertowi Biedroniowi przyklasnąć. Mam jednak dla lidera partii Wiosna pewną informację: kopalnie nie emitują do atmosfery zanieczyszczeń pochodzących ze spalania węgla, a jeśli tak, to w minimalnym stopniu. Problemem nie są też elektrownie i elektrociepłownie zawodowe, niska emisja jest m.in. efektem nieprawidłowego spalania węgla w paleniskach domowych. A to wynik ubóstwa energetycznego społeczeństwa. I nie jest to, panie przewodniczący, winą górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.