Polscy ratownicy pomagają Czechom w akcji ratowniczej

fot: Maciej Dorosiński

Polscy ratownicy służą czeskim kolegom wszelką niezbędną pomocą - podkreśla Piotr Buchwald, prezes CSRG

fot: Maciej Dorosiński

Jak informuje Piotr Buchwald, prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, wczoraj (czwartek, 20 grudnia) o godz. 23.00 odebrał telefon z prośbą o pomoc.

- Kilka minut później specjaliści z CSRG byli już w drodze. Służby ratownicze różnych krajów współpracują ze sobą na mocy umów. To naturalne, że ruszamy z pomocą – podkreślił dr Buchwald.

Dodał, że polscy ratownicy służą czeskim kolegom wszelką niezbędną pomocą. Sytuację w tamtejszej kopalni prezes Buchwald ocenił jako diametralnie trudną. Polscy specjaliści od razu zostali skierowani na dół, rozciągali linie chromatograficzne i przeprowadzili pierwsze pomiary. Ratownicy z CSRG wymieniają się. W piątek pracowała tam już druga grupa Polaków.

Warunki w czeskiej kopalni są fatalne. Jest silne zadymienie, wysoka temperatura i niebezpieczne stężenia gazów, dlatego musi być prowadzona bardzo ostrożnie, żeby nie ucierpieli ratownicy.

Jak podkreśla Jerzy Markowski, ekspert górniczy, polscy ratownicy z CSRG to absolutna światowa czołówka.

- Czesi mają swoją okręgową stację w Ostrawie i stacje przykopalniane. Z Jastrzębia-Zdroju, gdzie jest polska stacja okręgowa, do miejsca wypadku jest 40 km. To nic dziwnego, że na sygnał nasze zastępy ratowników ruszyły z pomocą. Brali już udział w akcjach na Ukrainie, a nawet w Chinach. Są specjalistami wysokiej klasy, a w tym konkretnym przypadku doskonale znają specyfikę kopalni i panujące w niej zagrożenia, potrafią sobie w nich radzić – podsumowuje Jerzy Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.