Polacy coraz wyraźniej odczuwają inflację

fot: Krystian Krawczyk

Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą

fot: Krystian Krawczyk

Polacy najbardziej boją się dziś wzrostu cen, bardziej niż nawrotu epidemii czy utraty pracy - wynika z opublikowanego w środę, 9 czerwca, sondażu United Surveys, przeprowadzonego dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM.

Pandemia wciąż się nie skończyła - ok. 80 proc. pytanych jest o tym przekonanych. Ale jeśli chodzi o nadchodzące miesiące, to już nie COVID-19 budzi największe obawy. Dla 36,6 proc. ankietowanych bardziej niepokojące są rosnące ceny. Tylko dla 16,2 proc. groźniejszym jawi się widmo ponownego zamknięcia gospodarki, a dla 14,6 proc. - polityczna wojna - czytamy w DGP.

Polacy coraz wyraźniej odczuwają inflację, rozmawiają o niej i próbują uniknąć jej skutków, czyli chronić kapitał. A inflacja boli tym bardziej, im niższe są stopy procentowe - podkreśla w rozmowie z dziennikiem Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista banku Millennium. Wskazuje, że ostatni skok inflacji do 4,8 proc. w skali roku doprowadził do wzrostu oczekiwań rynku na podwyżkę stóp procentowych NBP. Zaznacza, że realne stopy, czyli z uwzględnieniem inflacji, są w Polsce głęboko ujemne i należą do najniższych na świecie, a ich podniesienie zadziałałoby hamująco na inflację, ograniczając popyt w gospodarce: kredytobiorcy musieliby przeznaczyć więcej na spłatę rat, oszczędzanie w bankach zyskałoby na atrakcyjności.

DGP analizując wyniki sondażu, ocenia, że Polacy raczej ostrożnie podchodzą do rozwoju pandemii. Wbrew ogólnemu odmrożeniu i poluzowaniu obostrzeń 79 proc. pytanych przez nas uważa, że to jeszcze nie koniec - zauważa.

Kluczowe są odpowiedzi na pytanie o lęki i obawy. Jak się okazuje, boimy się nie bezrobocia, lecz wzrostu cen. Aż 58 proc. najmłodszych badanych w wieku 18-29 lat obawia się drożyzny. Ich dochody są z reguły najniższe, więc najszybciej drenuje ona ich kieszeń. Ale takie lęki ma także grupa 60-69 lat. To aż 46 proc. ankietowanych. Najstarsi badani - od 70. roku życia - boją się IV fali epidemii. Z kolei dla osób w wieku 30- 39 lat - w dużej części rodziców dzieci w wieku szkolnym - obawą jest widmo ponownego zamknięcia szkół. W podziale badanych na płeć widać, że to mężczyźni znacznie bardziej niż kobiety boją się wzrostu cen, a z kolei kobiety - politycznej wojny i wynikającej z tego niestabilności. To także najważniejszy lęk 24 proc. wyborców PiS - wylicza gazeta.

Polityczna wojna oznacza spore szanse na zmianę ekipy rządzącej, a więc na utratę władzy przez ich faworytów. W elektoracie opozycji dominuje lęk przed wzrostem cen - największy jest wśród wyborców PSL i Konfederacji - czytamy w dzienniku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.