Podwyżki wynegocjowane, ale górnicy pieniądze dostaną w marcu

fot: Witold Gałązka/ARC

Najwięcej – 1000 zł brutto – dostaną pracownicy zatrudnieni pod ziemią

fot: Witold Gałązka/ARC

W środę (8 lutego) w Jastrzębskiej Spółce Węglowej wynegocjowano porozumienie płacowe. Ponad 15 proc. podwyżki obowiązuje od początku roku, ale z przyczyny organizacyjno-technicznych podwyżki za styczniową wypłatę pracownicy JSW otrzymają w marcu.

Reprezentatywne związki zawodowe i zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej uzgodniły, że podwyżki wyniosą 15,4 proc. Porozumienie zostało wynegocjowane w przeddzień wypłaty wynagrodzenia za styczeń, które na konta pracowników trafi w piątek 10 lutego.

Właśnie dlatego podwyżki za styczniową wypłatę zostaną wypłacone jako wyrównanie razem z wypłatą za luty. Oznacza to, że te pieniądze trafią na konta pracowników 10 marca.

Podpisane w środę porozumienie zakończyło spór zbiorowy wszczęty na początku stycznia, a wysokość podwyżek jest równa średniorocznemu wskaźnikowi inflacji (na podstawie wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego) plus jeden punkt procentowy.

JSW zatrudnia ok. 22 tys. osób. Średnie wynagrodzenie w spółce wynosi obecnie ponad 10,7 tys. zł brutto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.