Podkomisja stała ds. restrukturyzacji branży obradowała na temat stanu polskiego górnictwa węgla kamiennego i brunatnego oraz energetyki

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wydobycie może być prowadzone ścianami o długości 200-250 m, wysokości od 1,2 do 3,4 m, oraz wybiegach od 630 do 2430 m

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na koniec zeszłego roku w Polsce działało w zagłębiach górnośląskim i lubelskim łącznie 20 kopalń. Pracowało w nich 71 ścian wydobywczych, czyli o 6 mniej niż rok wcześniej. O 2,5 tys. osób zmniejszyło się też zatrudnienie w górnictwie węgla kamiennego – wynika z informacji przedstawionych podczas obrad podkomisji stałej ds. restrukturyzacji górnictwa, która we wtorek, 27 września, zebrała się w Sejmie.

Celem posiedzenia posłów z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych, prezesów spółek węglowych, związkowców oraz ekspertów była dyskusja na temat aktualnego stanu polskiego górnictwa węgla kamiennego i brunatnego w Polsce oraz energetyki opartej na tych surowcach.

Na zlecenie przewodniczącego podkomisji Stanisława Żurka prezentację danych o stanie branży przedstawił Herbert Gabryś.

- Zaproponowałem inne spojrzenie na górnictwo niż to, które spotyka się w mediach – zaznaczył ekspert, podkreślając, że węgiel stanowi podstawę zaopatrzenia Polski w energię i paliwa.

Zauważył, że po decyzji o embargu skokowo wzrosło krajowe wydobycie, ale w połowie roku trend wyhamował. Począwszy od 2020 r. produkcja energii z węgla jest wyraźnie wyższa niż krajowe zużycie (12,5 TWh nadwyżki w 2021 r.), gdyż zasilaliśmy tańszą energią inne państwa. W latach 2017-2022 rósł udział węgli w źródłach generacji prądu, osiągając obecnie dla węgla brunatnego wskaźnik 30,45 proc., a ponad połowę, bo 50,09 proc., dla węgla kamiennego. Do wprowadzenia embarga dominował w imporcie węgiel z Rosji, jednak w maju tego roku sprowadziliśmy tylko 10 tys. t, a w czerwcu import rosyjski był już zerowy.

Na koniec zeszłego roku w Polsce działało w zagłębiach górnośląskim i lubelskim łącznie 20 kopalń i 71 ścian wydobywczych, czyli o 6 mniej niż rok wcześniej. Ubytek liczby ścian ekspert uznał za wyraz realizacji polityki państwa sprzed wielu lat w kierunku wygaszania górnictwa.

W górnictwie pracowało na koniec 2021 r. 77 545 osób, czyli 2,5 tys. mniej niż rok wcześniej. Poprawiła się struktura zatrudnienia: wśród pracowników 66 proc. (83 proc. pod ziemią) stanowią robotnicy, 17 proc. kadra inżynieryjno-techniczna, 6 proc. administracja kopalń i spółek. Ekspert zauważył, że wobec oczekiwań zwiększenia produkcji węgla problemem może być malejące zatrudnienie w kopalniach, coraz trudniejsze do uzupełnienia.

Średniomiesięczna cena węgla w styczniu 2021 r. wynosiła 306,95 zł/t, a w czerwcu 2022 r. już 927,74 zł/t, zatem wzrosła trzykrotnie. Wzrost cen węgla energetycznego wyniósł w tym czasie tylko 44,67 proc. (odpowiednio z 275,38 zł/t do 398,37 zł/t). Na przełomie 2020 i 2021 r. poprawiły się wyniki górnictwa na działalności gospodarczej i finansowe. Były one aż o połowę lepsze, choć wciąż ujemne.

Ekspert ocenił, że obserwowane tendencje są bardzo optymistyczne, a wyniki EBIT i EBITDA spółek wykazują korzystną dynamikę zmian.

- Polska energetyka jest w nienajgorszym położeniu. Węgiel kamienny znajduje się w procesie naturalnego odejścia i pod potworną presją polityczną UE. Przez kilkanaście-kilkadziesiąt lat tłumaczono nam konieczność odejścia od węgla. Ale gdy nie mamy źródeł stabilnych, nie obejdziemy się bez węgla kamiennego. Trzeba podtrzymać bloki 200 MW, przedłużyć ich żywotność przez modernizację. Wydobycie nie może się zwiększyć z roku na rok, to karkołomne założenie. Nakłady inwestycyjne w poprzednich latach w górnictwie nie były szokująco wysokie, bo realizowano program restrukturyzacji. Jeśli nie zmienimy mentalności społeczeństwa, by rozumiało, że węgiel jest dla nas paliwem strategicznie i doktrynalnie potrzebnym dla osiągnięcia celów bezemisyjności gospodarki, to przyszłość górnictwa będzie piekielnie trudna i jest to obecnie nasz największy problem – ocenił Herbert Gabryś.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.