Podatki: państwo może stracić na tej podwyżce akcyzy!

fot: Andrzej Bęben/ARC

15 proc. podwyżka akcyzy może spowodować około 10-proc., a nawet większy spadek sprzedaży

fot: Andrzej Bęben/ARC

Według GUS w 2012 roku statystyczny Polak wypił 8 litrów napojów spirytusowych, 7 litrów wina i 99 litrów piwa. W 2014 r. może wypijać tyle samo, ale do budżetu państwa "przeleje" mniej grosza z tytułu akcyzy. A to dlatego, że Ministerstwo Finansów zapowiedziało podwyżkę akcyzy od napojów spirytusowych o 15 proc.

Według resortu finansów ma to dać 780 mln zł dodatkowych wpływów do budżetu. Według branży na zmianach budżet jednak tyle nie zyska. Podwyżka akcyzy zamiast wzrostu dochodów może spowodować ich spadek o 150 mln zł , bo sprzedaż spadnie nawet o jedną czwartą.

- Planowane dodatkowe 780 mln złotych to są wpływy wirtualne, na papierze - uważa Leszek Wiwała, prezes zarządu Polskiego Przemysłu Spirytusowego.

Potwierdzają to dwie niezależne od siebie ekspertyzy. Zarówno ta przedstawiona przez Instytut Sobieskiego, jak i Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, wskazują na prawdopodobny spadek dochodów budżetowych w przypadku tak wysokiej podwyżki akcyzy na wyroby spirytusowe.

- Trudno jest jednoznacznie przewidzieć, jak zachowają się konsumenci, ale mamy zewnętrzne prognozy, które wskazują, że dość prawdopodobne jest, że 15 proc. podwyżki akcyzy spowoduje około 10-proc., a nawet większy spadek sprzedaży - przewiduje Leszek Wiwała.

Z prognozy Instytutu Sobieskiego wynika, że w najbardziej optymistycznym przypadku spadek rynku wyniesie 7 proc. Tylko ten wariant zapewni budżetowi państwa wzrost wpływów z akcyzy, ale na poziomie niespełna dwóch trzecich tego, co zakłada minister finansów. W pesymistycznym scenariuszu spadek sprzedaży wyniesie 25 proc., a dochodów - o niemal miliard złotych.

- Biorąc pod uwagę najbardziej realny scenariusz, to jest utrata 150 mln złotych. My mamy nadzieje, że tego nie będzie - liczy Leszek Wiwała.

Jeśli dojdzie do podwyżki akcyzy, polski konsument zapłaci wyższy podatek niż obywatele krajów sąsiednich. W Europie wyższe stawki realne (przy uwzględnieniu siły nabywczej) obowiązują jedynie w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Finlandii, Szwecji i Grecji.

- W rezultacie zwiększy się dopływ do Polski pochodzącego z legalnych i nielegalnych źródeł alkoholu wysokoprocentowego. Za to stracą nasi producenci, nasi eksporterzy, a nawet nasi sprzedawcy, czyli detaliści - podkreśla dr Marian Szołucha z Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie.

Eksperci powołują się na przykład Litwy, gdzie akcyzę podwyższono w 2009 r.

- Skończyło się to ponad 30-proc. skurczeniem całego rynku oraz 20-proc. stratą wpływów z tego tytułu do budżetu państwa. Bardzo byśmy nie chcieli, żeby powtórzyła się sytuacja z tego roku, kiedy minister finansów w połowie roku informuje nas, że bardzo się pomylił, że deficyt budżetowy będzie znacznie wyższy niż się spodziewał - mówi Szołucha.

Dlatego przedstawiciele branży mówią: podwyżka - tak, ale na wszystkie napoje alkoholowe.

- 5 proc. podwyżki na wszystkie napoje alkoholowe daje gwarancje znacznie wyższych wpływów, bo nie zaburzy to rynku, i w mniejszym stopniu obciąży konsumentów. Zmniejszy się też ryzyko rozwoju szarej strefy, zwłaszcza, że w przypadku lżejszych napojów alkoholowych nie ma konkurencji w postaci nielegalnego alkoholu - proponuje Leszek Wiwała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.