Po szychcie komentarze piszą...

fot: ARC

Ludzie już listów do redakcji nie piszą. Piszą za to komentarze...

fot: ARC

Internet swoje prawa ma. Ludzie już sporadycznie pisują listy do gazet. Zamiast tego komentują teksty i opisywane w nich wydarzenia ad hoc. Szczególnie gdy temat jest gorący, bo dotyczący albo emerytur górniczych, albo redukcji uprawnień górniczych lub zatrudnienia, albo też sytuacji w górnictwie - przede wszystkim wówczas, gdy dzieje się w nim nie najlepiej.

Gdy chcą odebrać...
Wieści o zmianach w systemie emerytur górniczych. "Niech zrobiom nawet do 75. ale do nowo przyjętych np od roku 2014 na nowych zasadach i cześć". Czyli: po mnie nawet potop. "Zacznie się od emerytur, a później wezną się za kartę górnika czyli barbórkę, 14stkę i węgiel. A my bydymy je... ać do 67 za 2000". Co raz dano, dano na zawsze. "Emerytury trzeba bronić jak niepodległości!".

Myślenie o zbiorowym obowiązku nie jest już powszechne. Wielu komentujących dzieli pracowników kopalń na tych z dołu (im się należy) i z góry (im można zabrać) oraz z samej góry (tym to jest dobrze). Stąd też wpisy takie, jak ten: "Emeryturę górniczą powinni otrzymać tylko pracownicy którzy mają dniówki 1/8. Pracuję w oddziale wentylacji i mam takie dniówki, bo nam kiedyś załatwili dobrzy ludzie. Mnie się należy choć siedzę na powierzchni od 15 lat. A inni np oddział taśmowy, likwidacja, miernictwo choć chodzą po przodkach powinni pracować do wieku 67 lat".

Z komentarzy często przebija znawstwo tematu. Na tyle znaczne, że ma się prawo do stwierdzenia, że zarząd nic nie robi i należy go "wyrzucić na zbity pysk. A ci w biurach, to darmozjady zbyteczni dla funkcjonowania kopalni, zatem przywileje dla dołowych, a reszcie pozabierać!".

Gdy premier mówił o tym, że emerytury górnicze będą dla pracujących "bezpośrednio przy wydobyciu", w komentarzach pod stosownymi wiadomościami pomagano ministrowi pracy w stworzeniu listy "bezpośrednio zatrudnionych przy...". Solidarność górnicza? Raczej jej nie ma (jak zresztą i przyzwoitości), gdy dochodzi do komentowania (ciężkich lub zakończonych śmiercią) wypadków. Opinie w rodzaju "i kolejny pijak zginął na swoje żądanie" nie są odosobnione.

Gdy przyszedł kryzys...
Kolejny temat wyzwalający skłonność do komentowania rzeczywistości. Było jak na wsi. Sielsko i anielsko. Aż tu nagle... "Rząd już niszczy polski węgiel, nie przyjmując do spółek a wykańczając kopalnie prywatnymi spółkami emeryckimi!" - to spojrzenie w skali mikro albo w makro, czyli "W każdym normalnym kraju taki nieudolny zarząd miałby już prokuratora". Trafiają się również, trzeba to podkreślić, komentarze, analizy gotowe do umieszczenia na Twitterze - "Panowie prawda jest taka za duża liczba pracowników w administracji i za duża ilość nadsztygarów, kierowników robót od niczego, dlatego Polski węgiel jest za drogi, a przez to nasze górnictwo jest nad przepaścią a w zasadzie już w nią wpadło".

Zdarza się, iż wydarzenie komentuje osoba spoza branży.

"Zamknąć te kopalnie i będzie spokój, skończą się strajki, narzekania że górnicy zawsze maja mało. I tak palić węglem nie można, inne zasoby są tańsze i ekologiczniejsze, po co utrzymywać te molochy, które tylko straty przynoszą?".

Coś takiego wystarczy, by w kierunku krytyka poleciały mniej lub bardziej wybredne komentarze. Kulturalnie: "Jak chcesz opłacalności górnictwa, to wskakuj w robocze szmaty i pokaż, jak to się robi za 2500 zł". Albo obcesowo: "niech zrobiom urlopy górnicze i zamknom te zaj... gruby w pi..., a węgiel niech przywozom z Indonezji furmankami".

Gdy idzie o wypłaty...
Kij w mrowisku: górnicy zarabiają najlepiej (bo tak wychodzi GUS) albo górnikom chcą dołożyć roboty bez większego podwyższania uposażeń.

"Panowie 5 lat dołu 7 gr i 1800 pln (nocna zmiana)" - to przykład spokojnego komentarza. "7 lot dołu w oddziale wydobywczym i 2135zł i bez żadnych pożyczek, PKZP itp!! Zaś nos okradli" - tu komentujący nie ukrywa poirytowania.

A w tym miejscu Czytelnik jest wściekły, czemu daje wyraz następująco: "Piszcie takie artykuły, a później każdy mój znajomy myśli, że ja zarabiam 6-7 tys. i że na tych kopalniach to naprawdę kasa leci z nieba. Niech ktos zrobi artukul o tym, ile zarabia normalny gornik netto (na rękę) bez zapieprzania w robocie w święta".

Na szczęście dla redagujących portal trafiają się komentarze z humorem, bo jakby nie one, to redaktorzy też mogliby się irytować ("Zabrać wszystkim poza mną. Mam ukończona zawodową szkołę i jestem samowystarczalny. Sam sobie obliczę pensję i sam sobie ja wypłacę. Sam wydam lampę, sam przytranspontuję materiał do przodka i sam sprzedam węgiel taki jestem genialny Jo fizol".)...

Dziennikarz zawinił
Jak wiadomo, najłatwiej jest mieć pretensje do listonosza, że przynosi złe wiadomości. "Czemu k... a nikt na tym portalu się nie zapyta tego górnika, ile tak naprawdę zostaje temu górnikowi tych pieniędzy po odciągnięciu wszystkich podatków".

To, że przedstawiliśmy statystykę GUS, Czytelników (nie wszystkich na szczęście) już nie interesuje.

"Po co to piszecie, jak i tak zaraz to zostanie usunięte" radzi XX w komentarzu i nie ma tej świadomości, że jak wyzywa konkretnego człowieka od bandytów, złodziei, łapowników, kryminalistów, to taki osobnik może poczuć się obrażony, w tym także przez portal. Policja ustali po adresie IP namiary na takiego krytyka, a naczelny portalu zostanie skazany, bo pozwolił rozpowszechniać pomówienia.

Jest więc możliwe, że gdy ten tekst wkrótce ukaże się w nettg. pl, to komentarze pod nim będą rozmaite...

PS
W cytowanych komentarzach zachowano ich oryginalny charakter, brzmienie i pisownię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.