Po raz pierwszy ruszyło Biennale Industrii

fot: Maciej Dorosiński

Muzeum Śląskie przygotowało cykl imprez związanych tematycznie z 500-leciem Reformacji

fot: Maciej Dorosiński

Ruszyło Biennale Industrii – pierwsza edycja nowego interdyscyplinarnego wydarzenia na kulturalnej mapie regionu i kraju. Do niedzieli organizator, czyli Muzeum Śląskie, zapowiada moc atrakcji z udziałem gości światowej klasy w tym Johna Zorna.

Sercem pierwszej edycji festiwalu będzie sobotni, wyjątkowy maraton Johna Zorna, który wraz z zaprzyjaźnionymi artystami przygotował program muzyczny z myślą o przestrzeniach Muzeum Śląskiego. Artysta wraz z dwudziestoosobową grupą muzyków wystąpi w Katowicach z 12-godzinnym koncertem w sobotę, 28 września.

Na Biennale Industrii składają się interdyscyplinarne projekty artystyczne oraz działania służące refleksji nad stanem kultury i społeczeństwa, w którym dziedzictwo przemysłowe odegrało i odgrywa nadal ważną rolę. Proponowana przez Muzeum Śląskie różnorodność form i tematów ma zwrócić uwagę na wieloaspektowość zjawiska, jakim jest industrial.

Podczas Biennale zostaną zaprezentowane m.in.: instalacja japońskiej artystki Chiharu Shioty pt. „Counting memories”, interwencje artystyczne „Stopnie nachylenia”, przygotowane przez Michała Łuczaka oraz instalacja Bartka „Arobala” Kociemby „To co ukryte”.

Muzeum Śląskie zaprasza też na prapremierę widowiska „Tryptyk w czerni i zieleni”, koncerty w wykonaniu Puce Mary i grupy Karbido, jak również na pierwszy publiczny występ Muzealnego Chóru Społecznego, powołanego w Muzeum Śląskim w kwietniu, pod dyrekcją Krzysztofa Dudzika

-  Biennale Industrii to festiwal wielodziedzinowy, który będziemy organizować co dwa lata i który właśnie rozpoczynamy w przyszłym tygodniu. Zgodzili się w nim wziąć udział naprawdę znamienici goście, którym ta idea mówienia o tym, co jako ludzkość robimy dla świata, co robimy mu złego – jest im również bliska – mówi Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.

I mamy Maję w finale turnieju Roland Garros!

Maja Chwalińska, tenisistka z Dąbrowy Górniczej, zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wystąpi w finale jednego z najważniejszych turniejów tenisowych. W półfinale Roland Garros pokonała rosyjską zawodniczkę Dianę Sznajder. A w finale czeka na nią również Rosjanka - Mirra Andriejewa. Maja powiedziała, że w sobotę, podczas finału, też da z siebie wszystko.

Kopalnie na zdjęciach na... lotnisku w Pyrzowicach. Polecamy świetną wystawę!

Do końca sierpnia na lotnisku KTW Pyrzowice można oglądać wystawę fotografii „Między mrokiem a światłem” autorstwa Adama Rosteckiego z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu Korfantego w Katowicach. Autor fotografuje kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady, jego zdjęcia robią wrażenie.

Boże Ciało. Tradycyjnie procesje przejdą ulicami miast naszego regionu

4 czerwca wierni przeżywają Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Procesje przejdą ulicami miast i miasteczek, w Katowicach-Śródmieściu centralna procesja jest przygotowywana przez cztery parafie. Na Śląsku najbardziej znana jest ta w świętochłowickich Lipinach, gdzie wierni ubierają się w tradycyjne śląskie stroje.