fot: ARC
Średnie wynagrodzenie w górnictwie węgla kamiennego wynosi 6,2 tys. zł brutto
fot: ARC
Węgiel wygrał z miedzią? W 2010 r. najwięcej zarabiało się w powiecie lubińskim. Teraz statystycznym liderem w tej materii (za rok 2011) jest Jastrzębie Zdrój. Przeciętne wynagrodzenia w tym mieście (na prawach powiatu) - jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego - wzrosło o 21 proc., do 6,3 tys. zł. W powiecie lubińskim (województwo dolnośląskie) - o 4,5 proc., do 6,28 tys. zł brutto.
Dziennik Rzeczpospolita szuka przyczyn tego wzrostu, ale sam przyznaje, że trudno ją znaleźć.
"Wiadomo za to, że spore podwyżki w 2011 r. dostało ok. 22,8 tys. pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która ma ogromny wpływ na rynek pracy w mieście. Jak podaje rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer, średnia płaca (bez wypłat z zysku) w 2010 r. wynosiła 6732,53 zł, a w 2011 r. 7505,39, a więc ok. 10 proc. więcej. W tym czasie płace 18,5 tys. pracowników KGHM wzrosły o 4,6 proc., do średnio 9 tys. zł (razem z zyskiem). KGHM napędza życie gospodarcze w powiecie lubińskim" - podaje Rzeczpospolita.
Dane o średnich wynagrodzeniach w powiatach pokazują też, że regionalne zróżnicowanie płac wciąż jest bardzo duże. - Większe niż mogło się nam wydawać - komentuje Tomasz Kaczor z Instytutu Previson, ekspert ds. rozwoju regionalnego. Średnia najniższa powiatowa płaca to tylko 35 proc. tej najwyższej, w 2002 r. było to prawie 37 proc.
Więcej o tym, gdzie zarabia się najwięcej, gdzie najmniej w Rzeczpospolitej.