Płace w górnictwie to zawsze temat najtrudniejszy

fot: ARC

Przedstawiliśmy stronie związkowej propozycje nowych rozwiązań w systemie wynagrodzeń, chodzi o zmniejszenie udziału składników płac nie związanych bezpośrednio z pracą

fot: ARC

Taryfikatory to podstawowy element całego systemu wynagradzania. Prace nad nimi są jednym z elementów procesu wartościowania - podkreśla TADEUSZ SKOTNICKI, wiceprezes zarządu KHW SA ds. pracy.


Holdingowy Układ Zbiorowy Pracy w Katowickim Holdingu Węglowym SA powstał w roku 1993. Wtedy nazywał się Holdingową Umową Zbiorową Zakładów KHW SA. Z uwagi na czas jego tworzenia uwzględniał zapisy tzw. karty górnika i ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla zakładów górniczych z 21 grudnia 1991 r. W ciągu szesnastu lat obowiązywania układ holdingowy uzupełniono o 61 protokołów dodatkowych. Czy nadszedł wreszcie czas, by napisać go od nowa?
Naturalnie, że tak. W pierwszej kolejności dotyczy to spraw związanych z zasadami i całym systemem wynagradzania. Od ponad dwóch lat zespół roboczy składający się z przedstawicieli Zarządu i sygnatariuszy HUZ prowadzi prace nad zmianami struktury wynagrodzeń. Na razie weszły w życie nowe regulaminy dotyczące nagrody z okazji Dnia Górnika oraz Nagrody Rocznej - nazywanej poprzednio 14. pensją. Od 2015 r. podstawą ich obliczenia jest wynagrodzenie za 12 miesięcy okresu za, który przysługują. Wcześniej podstawą obliczenia nagrody z okazji Dnia Górnika było wynagrodzenie za październik, a nagrody rocznej wynagrodzenia za październik, listopad i grudzień.

Co dała ta zmiana
Układ nagrody opartej o jedno- czy trzymiesięczne wyniki dyscyplinował załogi - w tych miesiącach było najmniej zwolnień chorobowych...

Zdrowieli?
Ludzie nawet z ciężkimi przeziębieniami przychodzili do pracy, bo liczyła się kasa. Więc to też nie było dobre.

Jeden temat rozwiązany. Co dalej?
W styczniu zespół zakończył tzw. rangowanie poszczególnych stanowisk pracy w ramach procesu wartościowania stanowisk pracy i wykonywanych robót. Chodzi o stworzenie nowych taryfikatorów, gdyż obecne pochodzą z lat 70. ubiegłego wieku. Niezbędne stało się opracowanie takich, które zawierać będą wymagania kwalifikacyjne stawiane teraz dla poszczególnych stanowisk.

Dlaczego jest to ważne?
Taryfikatory to podstawowy element całego systemu wynagradzania. Prace nad nimi są jednym z elementów procesu wartościowania. Równolegle przedstawiliśmy stronie związkowej propozycje nowych rozwiązań w systemie wynagrodzeń. Chodzi o zmniejszenie udziału składników płac nie związanych bezpośrednio z pracą (jak np. ekwiwalent za pomoce szkolne, za przejazd urlopowy, nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne, dodatek stażowy) na rzecz składników odnoszących się do rodzaju, jakości i ilości wykonywanej pracy. Czyli lepsze powiązanie tego co człowiek robi z jego stawką i wypłatą miesięczną.

Jak długo może to jeszcze potrwać?
Zależy nam, by możliwie jak najkrócej. Z drugiej strony, trzeba czasu na spokojne zastanowienie się nad możliwie najlepszymi rozwiązaniami, które nie będą się odnosiły tylko do sytuacji na dziś, ale stworzą podstawy do pracy w dłuższym czasie. Ponadto kwestia nagród na przykład wymagała rozstrzygnięcia przed sądem. Państwowa Inspekcja Pracy przez ponad dziesięć lat odmawiała zarejestrowania uzgodnionych zmian. Uważała że strony zakładowego układu nie mogą swobodnie kształtować jego zapisów, mają stosować zapisy ponadzakładowego układu z 1991 roku. Teraz spodziewam się, że gdy dojdziemy do porozumienia ze stroną społeczną co do urealnienia systemu wynagrodzeń, resztę zmian będzie można przyjąć szybciej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego