Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Miłosz Motyka zapewnił, że zarówno ciepłownictwo, jak i elektroenergetyka mają wystarczające zapasy węgla na najbliższy sezon grzewczy.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Minister energii Miłosz Motyka powiedział w piątek, 25 bm., że jeśli prezydent Karol Nawrocki nie podpisze ustawy o nadzwyczajnych zyskach firm paliwowych, trudno będzie znaleźć środki na program osłon na rynku paliw. 

- Według Motyki również w innych państwach europejskich pojawiają się propozycje wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. - Właśnie z tych nadzwyczajnych zysków my chcieliśmy sfinansować pakiet CPN na kolejne tygodnie, na kolejne miesiące, i mamy nadzieję, że tak się stanie - wskazał Motyka w rozmowie z dziennikarzami. 

Odniósł się w ten sposób to przyjętej w czwartek przez Senat ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych. To druga próba wprowadzenia tego podatku ze strony koalicji rządzącej. Poprzednią ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował w sierpniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Zapytany o możliwy brak podpisu prezydenta również do nowej ustawy, minister energii odpowiedział: “wtedy będzie trudno znaleźć środki na finansowanie pakietu CPN“. 

W zeszłym tygodniu prezydent wysłał do Sejmu własny projekt ustawy dotyczący możliwości tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowego zwolnienia sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej. Według ministra Motyki jednym z problemów prezydenckiej propozycji jest niewskazanie źródła pokrycia obniżki podatków w budżecie państwa. 

- Po drugie, jeżeli chodzi o import paliw do Polski. Tutaj importerzy wskazują, że machinacje w tym zakresie mogą skutkować tym, że nie będzie się opłacało do Polski paliwa importować. I trzecia rzecz - to jest eksport spekulacyjny. Wówczas, gdyby doszło do tego, że będziemy mieli taką różnicę w cenach hurtowych, to paliwo po prostu po wyższych cenach z Polski będzie wykupywane - wyjaśnił negatywne stanowisko rządu Motyka. 

Szef ME odniósł się również do planowanego od 1 października obniżenia podatków nakładanych na paliwa w Niemczech. 

- Niemcy nie wydali na obniżkę i pakiet osłonowy tyle, ile wydała Polska. Bo Polska przyjęła najbardziej masywny, największy program osłonowy w całej Unii Europejskiej i nikt tyle jak Polska nie wydał, jednocześnie stosując cenę maksymalną - powiedział Motyka. 

Minister energii przyznał, że nie widzi potrzeby interwencji na rynku pelletu drzewnego używanego do ogrzewania, mimo rosnących w ostatnich miesiącach cen. 

- Od tego są spotkania w naszym resorcie, w resorcie rozwoju i technologii, żeby tę sprawę związaną z importem do Polski pelletu udrożnić, szczególnie jeżeli nie możemy mówić o zwiększonej podaży surowca do produkcji pelletu na rynku - wskazał. Motyka zapewnił, że zarówno ciepłownictwo, jak i elektroenergetyka mają wystarczające zapasy węgla na najbliższy sezon grzewczy. 

- Jeżeli (ryzyko braku węgla) miałoby się pojawić, to będziemy je mitygować. Natomiast dzisiaj takich zagrożeń nie widzimy - powiedział szef resortu energii. 

Motyka wziął w piątek udział w otwarciu biometanowni rolniczej w Komorowie w gminie Ostrów Mazowiecka. Przypomniał, że Ministerstwo Energii szacuje potencjał rynku biogazu i biometanu w Polsce na 8 mld m sześc. 

- Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce, więc to pokazuje, jak bylibyśmy dzięki temu bardziej jeszcze niezależni, jak zmniejszylibyśmy też potrzeby importowe - dodał Motyka.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.

Balczun: Paliwowe porozumienie Trump-Putin ma wymiar polityczny, nie ekonomiczny

Paliwowe porozumienie przywódcy USA Donalda Trumpa i prezydenta Rosji Władimira Putina ma wymiar przede wszystkim polityczny, a nie ekonomiczny - wskazuje minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w rozmowie z "Pulsem Biznesu". Jak dodaje, plany inwestycyjne Orlenu są niezagrożone.