Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Okładka 38. numeru TG z 1996 r.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

W 38. numerze „Trybuny Górniczej” z 26 września 1996 r. znalazło się - jak zwykle - wiele innych interesujących tematów.

„Projekt gotowy” – taki tytuł miał nasz czołówkowy tekst 30 lat temu. Była to rozmowa z ówczesnym rektorem Akademii Ekonomicznej w Katowicach prof. Janem Wojtyłą. Temat dotyczył pomysłu powołania Regionalnej Komisji Dialogu Społecznego.

„Mam świadomość, że komisja powinna stać się trwałym elementem krajobrazu społecznego regionu, wkomponowana w dwa niezwykle ważne dokumenty, wyznaczające strategie restrukturyzacyjne Kontrakt Regionalny i rządowy program „Górnictwo węgla kamiennego - polityka państwa i sektora w latach 1996 – 2000”. Powinna ona stać się stałym forum współdziałania organów administracji rządowej i samorządowej, związków zawodowych i organizacji pracodawców, umożliwiającym wypracowywanie wspólnego stanowiska w różnych kwestiach związanych z restrukturyzacją górnictwa - na drodze uzgadniania stanowiska” – mówił profesor Wojtyła.

Ile sprzedaliśmy węgla?

„W sierpniu br. w górnictwie węgla kamiennego zanotowano dalszy wzrost strat finansowych. Przy nieco niższej o 77 tys. ton od osiągniętej w lipcu br. globalnej sprzedaży węgla, która wyniosła 10.793 tys. ton, w kraju sprzedano 8425 tys. ton, a wysyłki na eksport wyniosły 2368 tys. ton. W porównaniu do sierpnia ub. roku sprzedaż łączna była niższa o 600 tys. ton, a w eksporcie o 23 tys. ton. Stan węgla na zwałach na koniec sierpnia br. utrzymał się na poziomie z końca lipca i wyniósł 4.014 tys. ton. Był on jednak wyższy od stanu z analogicznego okresu ub. roku o 462 tys. ton” - pisaliśmy w tekście „Nic się nie zmienia”.

Schodzenie na coraz głębsze poziomy

W tym numerze TG jeden z tekstów poświęciliśmy zatrudnieniu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

„2043 osoby, czyli 8,1 proc, z 25 197 pracowników dołowych pracuje w Jastrzębskiej Spółce Węglowej w skróconym wymiarze czasu pracy, czyli 6 godzin, w związku z występowaniem podwyższonych temperatur, przekraczających 28 stopni Celsjusza. Przepisy bhp nakazują także skrócenie okresu pracy, a po przekroczeniu 33 stopni - zakazują zatrudnienia załogi. Najwięcej osób pracujących w miejscach o przekroczonej temperaturze zatrudniają dwie kopalnie Pniówek (874) i Boryna (707 osób), co stanowi odpowiednio 17,4 i 20 procent załogi tych zakładów. Zrozumiałe jest zatem dążenie no ograniczenia tego zjawiska, które ma wyraźną tendencję wzrostową w związku ze schodzeniem eksploatacji na coraz głębsze poziomy” – pisaliśmy w tekście.

„Obecnie w kopalniach JSW funkcjonuje 20 lokalnych urządzeń chłodniczych. Najwięcej, bo 8 zainstalowanych jest w kopalni Morcinek, 4 – w kopalni Pniówek, po 3 instalacje mają Borynia i Jas-Mos, a 2 urządzenia pracują w kopami Zofiówka. Większość z nich, bo 15 sztuk to instalacje produkcji polskiej z Górniczych Urządzeń Chłodniczych w Dębicy, a 5 - produkcji niemieckiej. Rozwiązania tego problemu u przyszłości przewidują dwie ścieżki działań: prawidłowe wentylowanie wyrobisk i odpowiednią lokalizację urządzeń energo-mechanicznych, a także rozszerzenie zastosowania lokalnych urządzeń chłodniczych. Natomiast następnym etapem będzie wdrożenie klimatyzacji centralnej w dwu kopalniach spółki” – podkreślał dziennikarz.

Przypomnieliśmy też, że zapadły decyzje dotyczące wyposażenia ściany nr 901 KWK Ziemowit. W ścianie tej będzie pracować kombajn KGS-750RW/2WD firmy Famur, 167 sekcji obudowy zmechanizowanej Pioma-22/46 z tradycyjnym sterowaniem, przenośnik zgrzebłowy ścianowy Glinik- 298/800) z trzema jednostkami napędowymi, przenośnik zgrzebłowy podścianowy Glinik -1024, obudowa zmechanizowana na skrzyżowaniu (typu Glinik 28/46). Wybór systemu i kompleksu ścianowego pozwala na zwiększenie koncentracji wydobycia oraz realizację restrukturyzacji technicznej.

Nowa generacja maszyn i urządzeń w kopalni Zofiówka

„Do polskich kopalń wkracza nowa generacja maszyn i urządzeń, o jakości i wydajności do tej pory jedynie pożądanych oraz zapowiadanych przez konstruktorów. Możliwości nowej generacji rozwiązań technicznych rodzą oczywiście obawy, emocje, ale i zaskoczenia. Tym ostatnim efektem jest bardzo dobry rezultat osiągnięty w lipcu bieżącego roku przez załogę oddziału GRP-4 w kopalni Zofiówka. Wydrążyła ona w ciągu miesiąca 401 metrów chodnika podścianowego G-8, udostępniającego ścianę o potężnej wydajności 4 tys. ton na dobę. Był to ostatni odcinek chodników wycinających pole przyszłej eksploatacji, a całość robót przygotowawczych - począwszy od chodnika nadścianowego, następnie dowierzchnię i zakończony właśnie chodnik podścianowy - wykonano w ciągu 4 miesięcy i to nowym, docieranym niejako kombajnem chodnikowym PAURAT T-13O/E/3O1/B. Jest to maszyna produkcji niemieckiej, jednogłowicowa, o wadze 41 ton, do urabiania wyrobisk kamiennych i kamiennowęglowych. Wydajność jego ładowarek wynosi 430 m sześć. na godzinę, co określa możliwości postępu robót prowadzonych tym kombajnem. Istotnym warunkiem jego optymalnej pracy jest zatem odpowiednio wydajna odstawa, którą w wyrobiskach G-8 zapewniały przenośniki zgrzebłowe polskiej produkcji, z nowosądeckiej firmy NOWO-MAG” – pisaliśmy w 38. numerze TG w tekście „Nowa technika, nowe możliwości”.

W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 24 września wydobyto 100 234 730 t węgla (plan zakładał 101 777 343); w tym okresie wyeksportowano 21 376 329 t, a na zwałach zalegało 3 896 290 t węgla.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znów głośno w sprawie Turowa – mamy wyjaśnienia

Najnowsze dane z monitoringu hydrogeologicznego Czeskiej Służby Geologicznej alarmują, że ekran przeciwfiltracyjny przy odkrywce Turów nie rozwiązał problemu wód podziemnych. Ich poziom podnosi się w jego pobliżu.

Nadal trudna sytuacja w czechowickiej Silesii

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że wypłaty zasiłków chorobowych dla pracowników Silesii ma przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Rajd na platformie Toyoty po podziemnych wyrobiskach

Prace projektowe nad samochodem kosztowały konstruktorów wiele wysiłku. Skupiali się przede wszystkim nad takim dobranie podzespołów, aby maksymalnie zminimalizować ewentualne prace serwisowe w momentach usterek. Pozyskanie komponentów wytrzymałych do podziemnej eksploatacji pojazdu była dla konstruktorów ogromny wyzwaniem.

KGHM to mocny gracz na globalnej arenie

Rozmowa z Anną Sobieraj-Kozakiewicz, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź ds. aktywów zagranicznych