Płace: podwyżki w Nitroergu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kto zostawił w ścianie materiały wybuchowe?

fot: Jarosław Galusek/ARC

O 150 zł brutto wzrosną płace zasadnicze większości pracowników spółki Nitroerg z Bierunia i Krupskiego Młyna. Wyższe płace wpłyną na ich konta 10 marca wraz z wyrównaniem od stycznia - informuje śląsko-dąbrowska Solidarność.

- To efekt porozumienia płacowego zawartego na początku roku pomiędzy pracodawcą a przedstawicielami zakładowych organizacji związkowych. W dokumencie zagwarantowano też, że w tym roku załoga spółki będzie otrzymywać wyższą kwartalną premię motywacyjną - wyjaśnia związek.

Podczas negocjacji związkowcy przekonywali, że w przedsiębiorstwie osiągającym zyski załoga powinna być lepiej wynagradzana.

- Podkreślaliśmy, że średnia płaca w Nitroergu odstaje jeszcze od poziomu, jakiego byśmy sobie życzyli. Nasze postulaty płacowe były niż 150 zł brutto, ale zawarliśmy kompromis - zaznacza Andrzej Pietras, przewodniczący Solidarności w zakładzie w Bieruniu.

Związkowcy z Solidarności podkreślają, że wprawdzie w poprzednich latach systematycznie wzrastały stawki osobistego zaszeregowania pracowników Nitroergu, ale były to znacząco niższe sumy niż tegoroczna podwyżka.

- Podwyżka o 150 zł brutto obejmie zdecydowaną większość pracowników. Jedynie osoby najlepiej zarabiające otrzymają mniejsze podwyżki, po 60 zł brutto. Warto podkreślić, że mówimy tu o wzroście płac zasadniczych, co pociągnie za sobą także wzrost pochodnych składników wynagrodzenia - wyjaśnia Krzysztof Strzelbicki, wiceprzewodniczący Solidarności w zakładzie Nitroergu.

Spółka Nitroerg w zakładach Bieruniu i w Krupskim Młynie zatrudnia łącznie ponad 1000 pracowników. Firma zajmuje się m.in. produkucją materiałów wybuchowych i zapalników elektrycznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.