Płace: gorąco w dąbrowskim AMP (d. Huta Katowice)

fot: ARC/Andrzej Bęben

Według wiceprzewodniczącego NSZZ Solidarność w zakładzie Lecha Majchrzaka "żądania płacowe nie są wygórowane i w pełni uzasadnione"

fot: ARC/Andrzej Bęben

Podwyżek płac domagają się związkowcy z ArcelorMittal Poland, którzy pikietują siedzibę dyrekcji w Dąbrowie Górniczej (Śląskie). Pikietujący chcą m.in. podwyżek płac w wysokości 500 zł. Według wiceprzewodniczącego zakładowej Solidarności te żądania nie są wygórowane.

Przedstawiciele związków zawodowych domagają się podwyżek płac w wysokości 500 zł brutto "na każdego zatrudnionego" oraz jednorazowej nagrody rocznej nie niższej niż 1 tys. zł brutto.

Według wiceprzewodniczącego NSZZ Solidarność w zakładzie Lecha Majchrzaka "żądania płacowe nie są wygórowane i w pełni uzasadnione".

- W 2013 roku realizowany był program inwestycyjny, dlatego nie było żadnych podwyżek. Inwestycje zakończono, a pracownicy mają prawo uważać, że powinni partycypować w zyskach, wynikających ze zwiększonej produkcji - poinformowali związkowcy z zakładowej Solidarności, która zorganizowała pikietę.

Dodali, że postulaty płacowe przekazali pracodawcy w styczniu tego roku.

Związkowcy dodają, że niepokoją ich również dążenia do ograniczenia niektórych składników płacowych i "zawieszenia części świadczeń socjalnych".

- Między innymi proponuje się zawieszenie premii, dodatków wynikających z Karty Hutnika i dopłat do chorobowego.

ArcelorMittal Poland wyjaśnia, że rozmowy z przedstawicielami związków zawodowych rozpoczęły się w grudniu ubiegłego roku i nadal trwają.

- Mówiąc o wzroście wynagrodzeń należy pamiętać, że w ciągu ostatnich pięciu lat ArcelorMittal musiał odpowiadać na wyzwania związane z globalnym kryzysem finansowym, a następnie z kryzysem w strefie euro. Obecna sytuacja rynkowa w Europie nadal jest trudna. Popyt na stal oscyluje na poziomie o 25 proc. niższym od wartości sprzed kryzysu, z roku 2007 - poinformowała Sylwia Winiarek, rzeczniczka ArcelorMittal Poland.

Wskazała również, że warunki dla działalności firmy w Polsce są bardziej wymagające - "wykorzystanie zdolności produkcyjnych w Europie wynosi 75 proc., w Polsce to zaledwie 64 proc.". W imieniu zarządu firmy zaapelowała do przedstawicieli związków zawodowych do włączenia się w bieżące dyskusje, których celem będzie "znalezienie rozwiązania akceptowalnego dla obu stron" oraz o zaprzestanie działań, które - jak podała rzeczniczka - "wzbudzają niepokój wśród pracowników".

Poinformowała, że ArcelorMittal Poland "dokłada wszelkich starań, aby porozumienie zostało zawarte w jak najszybszym czasie".

ArcelorMittal Poland (dawniej Mittal Steel Poland) jest największym producentem stali w Polsce, zatrudniającym ponad 11 tys. pracowników w sześciu oddziałach m.in. w województwach śląskim i małopolskim. Dzięki inwestycjom, których wartość w latach 2004-2014 sięgnęła ponad 5 mld zł, ArcelorMittal jest dziś jednym z najnowocześniejszych producentów stali w Europie. Firma produkuje m.in. cenione wyroby długie, takie jak kształtowniki (w tym grodzice), szyny i akcesoria kolejowe oraz obudowy górnicze wykorzystywane w budownictwie, transporcie szynowym i przemyśle wydobywczym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.