Kopalnie stale produkują węgiel, będzie trafiał do potrzebujących

fot: Maciej Dorosiński

Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej, był w czwartek, 23 czerwca, gościem porannej audycji w Radiu Em. Szef PGG zaapelował m. in. o uspokojenie nastrojów na rynku węgla, by nie wywoływać paniki, która służy windowaniu cen oraz zapewnił, że kopalnie stale produkują węgiel i będzie on trafiał na rynek na bieżąco każdego miesiąca.

Pytany o działalność sklepu internetowego, prezes Tomasz Rogala zwrócił uwagę, że z każdym tygodniem przybywa tych, którzy kupili węgiel bezpośrednio w PGG. Jak wyliczył przez swój e-sklep spółka dostarczyła w tym roku już ponad 400 tys. t paliwa dla 110 tys. domów. Co tydzień na sesje sprzedażowe trafia 25-40 tys. t węgla.

Prezes PGG przyznał, że zakupy w sklepie internetowym wymagają cierpliwości, bo ponad sto tysięcy chętnych na sekundę odwiedza platformę zakupową, która nie była przygotowana na tak ogromy wzrost popytu. Wcześniej przez rok sprzedawano w e-sklepie kilka tysięcy ton miesięcznie, a teraz kilkadziesiąt ton na tydzień.

- Pamiętajmy, że węgiel jest po tysiąc złotych, a nie po 3-3,5 tysiąca i mogą go kupić nasi obywatele – powiedział szef PGG.

Pytany o szczegóły nowo tworzonej sieci Kwalifikowanych Dostawców Węgla PGG SA Tomasz Rogala podkreślił, że dotychczasowi pośrednicy nie zawsze dochowywali ceny, którą rekomendowała spółka.

- Musimy chronić nasz rynek, nie chcemy doprowadzić do tego, żeby ogrzewanie domu kosztowało 17 tys. zł. Spółka musiała zmienić formułę sieci, aby uzyskać większą zarządzalność całym procesem sprzedaży. Spekulacyjne wydarzenia na rynku stworzyły sytuację nie do zaakceptowania – mówił.

Nowa sieć Kwalifikowanych Dostawców Węgla (KDW) polegać będzie na wykonywaniu usług logistycznych przy dostawie węgla do gospodarstw domowych.

- Oferta skierowana jest do firm o profilu często rodzinnym, z odpowiednimi możliwościami technicznymi, które chcą żyć właśnie z takiej obsługi logistycznej węgla. Natomiast zarobki muszą być rozsądne, żeby nie powodować ogromnych marż i kosztów dla naszych klientów indywidualnych. Akces zgłaszają firmy otwarte na współpracę. Nasza oferta jest atrakcyjna, każdy, kto się w nią wczyta, dostrzeże w niej możliwość normalnego zarobkowania i funkcjonowania. Chybione są zarzuty, że nie będzie za co utrzymać składu opałowego. W naszej propozycji jest przestrzeń na to, by porządnie i z zyskiem wykonywać usługę dostaw węgla – powiedział Tomasz Rogala.

Prezes PGG zaapelował o uspokojenie nastrojów na rynku węgla, by nie wywoływać paniki, która służy windowaniu cen. Kopalnie stale produkują węgiel i będzie on trafiał na rynek każdego miesiąca także pod koniec roku i na początku 2023 r.: można będzie zaopatrzyć się w paliwo na część sezonu, a z upływem czasu dokupić potrzebne ilości.

Opisując skalę rzeczywistego popytu na węgiel Tomasz Rogala podał przykład aukcji, które przeprowadzono dla nowych ciepłowni, które dotąd korzystały z węgla rosyjskiego. Gdy szacunki alarmowały, że będą potrzebować 1,5-2 mln t, firmy te zgłosiły zapotrzebowanie tylko na 260 tys. t węgla, a jego obsłużenie nie stanowi dla PGG problemu.

- Szukałbym nie emocji, a liczb, które potwierdzają się w realnych zamówieniach – podsumował szef PGG.

Pytany przez dziennikarza o wielki come-back węgla w krajach zachodniej zdekarbonizowanej Europy i o to, skąd Niemcy, Holandia czy Austria, zamierzające uruchomić siłownie węglowe, pozyskają paliwo, Tomasz Rogala przypomniał, że zachodnie gospodarki od dawna bazują na imporcie węgla – po zamknięciu kierunku rosyjskiego sprowadzą surowiec z Kolumbii, USA i wielu innych miejsc na świecie.

- Same Niemcy w szczycie importowały ok. 50 mln t węgla kamiennego rocznie. Elektrownie węglowe tam są, czekają gotowe do pracy i wskutek odcięcia Europy od rosyjskiego węgla i gazu, zostaną uruchomione, bo trzeba szukać innych źródeł. Mamy do czynienia z brutalnym zderzeniem rzeczywistości z marzeniami – zaznaczył.

Przypomniał, że przed kilku laty, jako szef Euracoal zaprezentował w Komisji Europejskiej dane o bardzo wysokim uzależnieniu UE od rosyjskich węglowodorów: gazu, ropy, węgla.

- Mimo że 40 proc. dostaw dobra podstawowego z jednego kierunku było wskaźnikiem, który raził w oczy, traktowano moje przestrogi z uśmiechem, z niedowierzaniem. Co ten człowiek opowiada, mamy globalny świat, Rosjanie są absolutnie cywilizowani, zawsze będą dostarczać nam tanie paliwo. Nie, tak się nie stało. Naiwna polityka przeczyła wszystkim podstawowym kursom ekonomii dla studentów: im dobro bardziej kluczowe i wrażliwe, tym lepiej powinno być zdywersyfikowane. Czy w UE zdywersyfikowano dostawy energii? Nie – ocenił szef PGG .

Tomasz Rogala dodał, że dzięki deklarowanemu przez rząd programowi inwestycyjnemu w kopalniach trwałe zwiększenie produkcji węgla nastąpi we wszystkich polskich spółkach w perspektywie półtora roku. Wszystkie spółki przygotowały plany zwiększenia produkcji i jest to naturalne, gdy techniczny koszt wytworzenia tony paliwa w Polsce wynosi kilkaset złotych a w imporcie półtora tysiąca złotych.

Podkreślił, że Europa nie zrezygnowała bynajmniej z polityki klimatycznej a harmonogram odejścia od węgla w Polsce do 2049 r. jest bardzo krótki. W nowej sytuacji na rynku energetycznym jego realizacja wymaga pewnych osłon regulacyjnych.

- Jeżeli mamy przejść w oparciu o własne źródła do nowej gospodarki zeroemisyjnej, musimy dokonać pewnych zmian prawnych, żeby węgiel nie był zbyt gwałtownie znowu rugowany w przyszłości, bo powtórzy się kryzysowa sytuacja z deficytem, jaką obserwujemy teraz.

- Myślę, że lekcja rosyjska i wykład z ekonomii, który Putin robi z relacji podaży-popytu, z dywersyfikowania dostaw, zostanie odrobiona i odciśnie piętno w relacjach politycznych – powiedział Tomasz Rogala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Komunikacja Beskidzka otrzymała siedem z 15 autobusów na gaz CNG

Siedem z piętnastu 12-metrowych autobusów Man, napędzanych gazem ziemnym (CNG), dotarło do Komunikacji Beskidzkiej, przewoźnika należącego do Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego. Jego dyrektor Seweryn Kobiela przekazał, że pozostałe pojazdy dotrą na przełomie sierpnia i września.

Polska wytrzymała test związany z kryzysem na Bliskim Wschodzie

Polska gospodarka wykazała się odpornością na szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie, co wykazała niedawna prognoza KE - zauważył Polski Instytut Ekonomiczny. Polska była jednym z trzech państw, którym Komisja nie obniżyła tegorocznej prognozy wzrostu gospodarczego.

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

1772280871 wokandapix trump

Ceny gazu w Europie spadają po słowach Trumpa

Ceny gazu w Europie spadają; inwestorzy oceniają najnowsze działania w negocjacjach mających na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie oraz ponowne otwarcie cieśniny Ormuz - informują maklerzy.