Pandemia odgrywa istotną rolę w planach i scenariuszach letniego wypoczynku Polaków

fot: Krystian Krawczyk

Wakacje w kraju są tradycyjnie pierwszym wyborem Polaków, a wyjazdy zagraniczne planuje zaledwie 25 proc. z nich

fot: Krystian Krawczyk

Napływają informacje o możliwej kolejnej fali pandemii. To powoduje, że Ślązacy, podobnie jak rok temu i teraz wakacje planują rozsądnie. Z powodu zagrożenia koronawirusem zamiast jechać do Włoch, Bułgarii, Chorwacji, stawiają na własną działkę lub wakacje krajowe. Polskie morze i góry czekają. Nie są w tym odosobnieni. Niemal połowa Polaków planuje w tym roku wyjazd na urlop, a zdecydowana większość spędzi go w Polsce – wynika z badania przeprowadzonego przez Starcom.

Jakie mamy nastawienie do wyjazdów po wielu miesiącach ograniczeń pandemicznych? Czy obawa przed zakażeniem lub kolejną falą restrykcji jest nadal obecna w naszym życiu i przekłada się na skromniejsze plany? A może jest dokładnie odwrotnie i chcemy zrekompensować sobie długi okres zamknięcia? Na pytania o postawy Polaków względem wakacji 2021 r. odpowiada badanie HX Study Starcomu i departamentu Data Science Publicis Groupe.

Wakacje w kraju są tradycyjnie pierwszym wyborem Polaków, a wyjazdy zagraniczne planuje zaledwie 1/4 z nich. Proporcje nie są zaskoczeniem. Podobne wskazania wynikają z raportów publikowanych w 2020 r.

Autorzy badania podkreślają, że pandemia odgrywa istotną rolę w naszych planach i scenariuszach wakacyjnych. Minimalizujemy ryzyko zakażenia i unikamy uciążliwości podróżowania w czasach pandemii. Najwięcej podróżujących (79 proc.) wskazało jako najważniejszy czynnik decydujący o wyborze miejsca możliwość odwołania rezerwacji. 

Popyt na noclegi
– Większość z nas spędzi wakacje w Polsce. Przekłada się to na ogromny popyt na noclegi, a znalezienie wolnych i dobrych miejsc w sezonie graniczy z cudem. Z drugiej strony widzimy, jakim problemem dla wczasowiczów jest sztywność rezerwacji. Idealnym rozwiązaniem dla wszystkich stron byłaby platforma integrująca uwalniane w ostatniej chwili noclegi. Takie rozwiązania, choć dostępne, są wciąż mało popularne. Ich rozwój i promocja miałyby ogromny potencjał – czytamy w raporcie z badania.

Kolejnymi kryteriami wyboru miejsc wypoczynku, wskazywanymi przez 2/3 podróżujących, są: zapewnienie bezpieczeństwa na miejscu (dezynfekcja, ograniczenia liczby gości itd.), bliskość miejsca wypoczynku i miejsca zamieszkania, umożliwiająca szybki powrót do domu, gdyby pojawiła się taka konieczność.

Kluczowe mogą być tu dwie kwestie. Po pierwsze, logistyka i znacznie szybszy powrót do domu, jeśli pozostajemy w Polsce. Kolejna niedogodność to wciąż zmieniające się wymagania dotyczące testów, szczepień i kwarantanny.

– Pozostając w Polsce, nie ryzykujemy nieplanowanych komplikacji towarzyszących przekraczaniu granicy. Jak wynika z badania, to właśnie konieczność wcześniejszego wykonania testu na Covid-19 może skutecznie zniechęcić do wyjazdu. Miejsca, które nie stawiają takiego warunku, wybierze 60 proc. ankietowanych – pokazuje raport. 

Unikają zatłoczenia
Wielu Polaków deklaruje, że będzie unikało miejsc zatłoczonych. Z rezerwą potraktujemy też wypożyczalnie sprzętu sportowego czy kamizelek ratunkowych.

Oczywiście poziom tych obaw jest odmienny wśród osób, które zdecydują się na wyjazd, i tych, które zostaną w tym roku w domu. Nawet jednak wśród wyjeżdżających widać zdecydowanie ostrożne podejście do wypoczynku. Co ciekawe, spośród osób planujących urlopy 1/3 obawia się, że rozwój pandemii może pokrzyżować ich plany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.