Panaceum na problemy energetyki jest jej prywatyzacja?
fot: Janusz Szymonik
Galloping to niebezpieczne zjawisko związane z powstawaniem tzw. drgań samowzbudnych przewodów napowietrznych linii elektroenergetycznych, powodowanych przez wiatr
fot: Janusz Szymonik
- Aby kontynuować transformację w PGE niezbędne jest wydzielenie aktywów węglowych. Instytucje finansowe nie będą finansować węgla – powiedział Wojciech Dąbrowski, prezes PGE, podczas konferencji prasowej, na której przedstawiane są wyniki grupy.
I dodał: - Obserwujemy wyraźny sygnał, że w przyszłości instytucje finansowe nie będą wspierały technologii opartych na węglu. Dlatego proces wydzielenia aktywów do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego jest tak ważny, jest on przygotowany, a spółki są gotowe.
Prezes podkreślił, że pojawiają się głosy, że panaceum na problemy energetyki jest jej prywatyzacja.
- Nie zgadzamy się z tym stwierdzeniem. Prywatyzacja nie przyspieszy transformacji energetycznej ani nie zmieni cen energii, ale na pewno osłabi bezpieczeństwo energetyczne Polski - powiedział Dąbrowski.
Po wyborach przyszłość NABE stoi pod znakiem zapytania. Eksperci mają wątpliwości nie co do konieczności wydzielenia aktywów węglowych z energetyki, ale raczej co do formy tych działań i zakresu uprawnień zaproponowanych przez pomysłodawców NABE w dzisiaj proponowanym kształcie.
Od wydzielenia węgla ze struktury Polskiej Grupy Energetycznej, Taurona, Enei i Energi nie ma odwrotu, niezależnie, kto będzie rządził. Pytanie - w jaki sposób to się odbędzie. Projekt powinien być zrealizowany, wszystko jedno, czy pod szyldem NABE czy też innym.