Oszczędzają na kosztach ładowania i transportu, dbają o klienta

fot: Kajetan Berezowski

Dzięki nowej inwestycji skrócony został czas ładowania surowca na ciężarówki, a klienci otrzymują węgiel bez podziarna

fot: Kajetan Berezowski

W ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit działa już pełną parą instalacja do załadunku sortymentów grubych na ciężarówki. Rozwiązanie skraca czas załadunku i ekspedycji surowca, zwiększa też jego dobową sprzedaż.

W bieruńskiej kopalni zakończyła się już definitywnie epoka ładowania węgla na samochody ciężarowe za pomocą ładowarek kołowych. Teraz cały ten proces przebiega bezpośrednio z taśmy ładującej na ciężarówki stojące na wadze.

– Materiał przed załadunkiem jest odsiewany, czyli wydzielane są ziarna miałowe. Nasi klienci otrzymują zatem węgiel bez tzw. podziarna – zwraca uwagę Janusz Grabowski, kierownik Działu Przeróbki Mechanicznej Węgla w kopalni Piast-Ziemowit.

Podczas załadunku taśma ładująca porusza się wzdłuż samochodu, zsypując surowiec równomiernie na platformę ciężarówki. Osoba obsługująca załadunek pracuje teraz w specjalnym pomieszczeniu, obsługując pulpit sterowniczy. Niezbędne informacje o bieżącym stanie załadunku wyświetlane są na monitorze.

Procedura przedstawia się następująco: klient kupuje węgiel, przyjeżdża po jego odbiór do kopalni i w biurze obsługi klienta otrzymuje dokument załadunkowy zawierający kod paskowy. System skanuje zawarte na nim informacje o zamówieniu. Pojawiają się one raz jeszcze na ekranie i klient ma możliwość dokonania korekty, jeśli wymaga tego sytuacja. Jeśli nie, wystarczy tylko potwierdzić dane, aby otrzymać zgodę na wjazd i rozpocząć ładowanie.

– Do tej pory węgiel ekspediowany był wagonami samowyładunkowymi na plac sprzedaży drobnicowej. Wysypywano go i ponownie ładowano ładowarkami kołowymi na samochody klientów. Sprzyjało to degradacji węgla. Około 15 proc. surowca trafiało do sortymentów miałowych. Teraz sytuacja uległa diametralnej zmianie. Oszczędzamy na kosztach ładowania i transportu kolejowego. Więcej jest też sortymentu węgli grubych, które oferujemy odbiorcom – tłumaczy dalej Janusz Grabowski.

Warto również wspomnieć, że w bieruńskim zakładzie górniczym od 2007 r. funkcjonuje zakład wzbogacania miałów. W procesie przeróbczym wydzielany jest z nich kamień, przez co następuje wzrost kaloryczności węgla oferowanego klientom. To istotne, bowiem w ostatnim okresie energetyka zawodowa wyraźnie podwyższyła wymagania odnośnie jakości miałów.

– Mamy możliwość tworzenia mieszanek z miałów surowych i wysyłania ich do odbiorców w klasach od 19 do 23 kJ/kg. Poza energetyką zawodową miały w klasie 23 kJ/kg kupują również małe zakłady ciepłownicze oraz przedsiębiorcy z branży rolno-ogrodniczej. Surowiec bardzo dobrze się sprzedaje, można powiedzieć – na bieżąco – dodaje Janusz Grabowski.

Warto podkreślić, że ruch Piast jako jedyny zakład górniczy działający w ramach Polskiej Grupy Górniczej produkuje miał o uziarnieniu od 3 do 31 mm dla odbiorców indywidualnych. Umożliwił to zmodernizowany specjalnie do tego celu układ technologiczny. Produkuje również groszek o uziarnieniu od 6 do 25 mm (zwany do niedawna ekogroszkiem) o uziarnieniu od 6 do 25 mm pod nazwą Retopal. Podobne paliwo o nazwie Karlik wytwarzane jest z węgli pochodzących z kopalń: Piast-Ziemowit, Staszic-Wujek, Mysłowice-Wesoła w dawnym Zakładzie Produkcji Ekopaliw w Woli, który od 1 stycznia br. działa w ramach ruchu Ziemowit. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.