Orzeczenia: sąd o moście energetycznym

fot: ARC

To już drugi przetarg na budowę hali widowiskowo-sportowej Podium

fot: ARC

Wojewoda podlaski zgodnie z prawem przeprowadza procedurę dotyczącą planu zagospodarowania przestrzennego ws. mostu energetycznego Litwa-Polska za gminę Bakałarzewo, która nie chciała zrobić tego sama - orzekł w czwartek (6 marca) sąd administracyjny w Białymstoku.

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił w czwartek skargę jaką w tej sprawie składała Rada Gminy Bakałarzewo. Samorząd Bakałarzewa podważał zarządzenie zastępcze wojewody, który w trybie nadzoru nad samorządami lokalnymi podjął procedurę przygotowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego za gminę, gdy ta zdecydowała, że nie będzie nad tymi dokumentami pracować. Plan musi uwzględnić przebieg linii energetycznej z Ełku do granicy z Litwą, która jest elementem powstającego polsko-litewskiego mostu energetycznego.

W ramach linii z Ełku do granicy polsko-litewskiej, w Nowej Wsi Ełckiej powstanie stacja oraz wychodząca z niej dwutorowa linia 400 kV, która będzie biegła do granicy z Litwą. Łącznie ma być zbudowanych ponad 300 słupów energetycznych na ponad 100 km.

Gmina Bakałarzewo jako jedyna na trasie przebiegu tej inwestycji odmówiła uchwalenia planów. Władze gminy argumentowały, że mieszkańcy nie zgadzają się na proponowany przebieg tej inwestycji.

Sąd orzekł w czwartek, że wojewoda miał prawo wydać zarządzenie zastępcze i rozpocząć procedurę za gminę, bo - jak mówił sędzia Mirosław Wincenciak - wojewoda "zastąpił gminę w jej braku działania". Sąd przypomniał, że rada gminy Bakałarzewo przyjęła uchwałę, że odstępuje od prac nad dokumentami związanymi z planowaniem przestrzennym, które są potrzebne do budowy linii energetycznej Ełk-granica państwa.

Sąd argumentował, że ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jasno określa, że jeśli rada danej gminy nie uchwaliła wymaganych dokumentów dotyczących planowania przestrzennego związanych z inwestycją celu publicznego o istotnym znaczeniu, to po upływie wyznaczonych terminów i wzywaniu gminy przed wojewodę do wypełnienia tego obowiązku, wojewoda niejako ją zastępuje. Dlatego działania wojewody podlaskiego sąd określił jako "właściwe, legalne i zgodne z prawem". Przypomniał, że wojewoda wielokrotnie wzywał samorząd Bakałarzewa do wprowadzenia zmian w studium kierunków i uwarunkowań przestrzennych, by uwzględniały przebieg linii energetycznej, ale radni tego nie zrobili.

Czwartkowe orzeczenie sądu nie jest prawomocne. Można składać skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

- Budowa linii energetycznej z Ełku do granicy polsko-litewskiej ma się rozpocząć w najbliższych dniach. Już ruszyła wycinka drzew w okolicach Ełku w miejscach, gdzie będą stawiane słupy - poinformował w czwartek PAP rzecznik budowy linii Jacek Miciński. W kolejnych dniach prace będą ruszać w okolicach Olecka i Wieliczek - warmińsko-mazurskich gmin, które sąsiadują z Bakałarzewem (Podlaskie).

Inwestor ma już pozwolenia na budowę około 60 km linii. Cała linia od Ełku do granicy z Litwą w pobliżu Alytusa ma mieć około 100 km i będzie biegła przez teren 10 gmin w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim. Miciński dodał, że wykonawca dysponuje obecnie prawem służebności przesyłu dla ponad 92 proc. nieruchomości na trasie linii.

Na terenie gminy Bakałarzewo linia ma mieć ok. 19 km. Do chwili obecnej inwestor ma zgody od 73 proc. właścicieli gruntów z tej gminy.

- Z pozostałych osób ponad połowa z decyzją o zawarciu umowy czeka do uchwalenia planu. Rozumiemy to, aczkolwiek po dzisiejszym rozstrzygnięciu sądu spodziewamy się, że kolejne osoby wrócą do rozmów. My jesteśmy cały czas gotowi do porozumienia - podkreśla Miciński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.