Odzyskiwanie z hałd ma głęboki sens

fot: Maciej Dorosiński

Projekt odzysku węgla i innych surowców z hałd kopalnianych wpisuje się w ideę gospodarki obiegu zamkniętego

fot: Maciej Dorosiński

Hałdy to symbol górniczego Śląska, a teraz także obiekt zainteresowania rządu, który w kryzysie energetycznym chce odzyskiwać z nich węgiel na większą niż obecnie skalę.

W kraju jest ich 153, z czego aż 138 w województwie śląskim. Pozostałe w dolnośląskim, małopolskim i lubelskim. Zajmują łącznie powierzchnię nieco ponad 11 tys. ha. Powierzchnia Polski wynosi 31 269 610 ha.

Pamiętać trzeba, że hałdy stanowią spore zagrożenie dla środowiska, bo emitują gazy cieplarniane, w tym dwutlenek węgla. W niektórych z nich nadal występuje aktywność termiczna, powodują zanieczyszczenie gleby, wód podziemnych i powierzchniowych oraz powietrza. Jednocześnie szacuje się, że może być w nich zgromadzone od kilku do kilkunastu procent węgla, a także inne frakcje cennych surowców. Eksperci podkreślają, że przeszkodą w odzysku węgla z materiału odpadowego może być zbyt mała powierzchnia zwałów, leśny kierunek rekultywacji lub przepalenie materiału.

Przeciętnie w hałdzie zawartość węgla może wynosić od 8 proc. do 15 proc. Im nowsza, tym mniej. W starych – nawet do 30 proc. To zaś oznacza teoretyczną możliwość odzyskania nawet 130 mln t. Uzasadnione ekonomicznie może być odzyskanie ok. 50 proc., czyli 60-70 mln t.

- To nie jest nic nowego. Węgiel z hałd odzyskujemy od lat 50., kiedy założono spółkę polsko-węgierską Haldex z siedzibą w Katowicach, która do dzisiaj istnieje. Została powołana właśnie dla odzyskiwania węgla z hałd przy kopalniach. Sporo tych hałd już wyfedrowali: Zabrze, Makoszowy, Bytom, Czerwionka. To wszystko zniknęło właśnie za sprawą Haldexu. Metoda jest znana i przy dzisiejszym deficycie węgla niezwykle przydatna. To dość prosty proces technologiczny polegający na płukaniu urobku znajdującego się na powierzchni. Wypłukuje się węgiel, pozostaje skała płonna. W ten sposób można mniej więcej odzyskać 10 proc. objętości hałdy – mówi Jerzy Markowski, prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa.

Surowiec w hałdach to najczęściej węgiel w klasie miał, który można spalać do produkcji energii w energetyce zawodowej i ciepłownictwie. Jest pełnowartościowy. Nie nadaje się natomiast do użycia w domowych piecach.

- Skąd wziął się węgiel na hałdach? Na skutek metodologii wzbogacania węgla w polskich kopalniach, które w latach 50., 60., a nawet 70., wypłukiwały ten węgiel z tzw. urobku brutto. Nie było takiej selekcji jak teraz, wzbogacanie było płytsze. Zresztą hałda jest użyteczna z jednej strony jako możliwość odzyskania surowca energetycznego, a z drugiej strony są tam też łupki, z których produkowane są m.in. cegły klinkierowe. Jak patrzę na to, jaki węgiel do Polski jest sprowadzany przez handlarzy, którzy kupują co leci, mogę powiedzieć, że ten polski węgiel odzyskiwany z hałd będzie o niebo lepszy. Więc to odzyskiwanie ma głęboki sens – mówi Jerzy Markowski.

Eksploatacja nie pozwala wydobyć spod ziemi czystego węgla. Towarzyszą mu m.in. łupki, piaskowce i inny materiał skalny, który potem trafia na hałdy. Średnio w tonie urobku jest go ok. 400 kg. Technologie odzysku z hałd są powszechnie znane i stosowane. Są takie same jak w zakładach przeróbki mechanicznej węgla. W trakcie pozbywania się węgla z hałd pogórniczych to, co zostaje, jest mniej szkodliwe dla środowiska. W ten sposób niweluje się także możliwość wystąpienia samozapłonu. Rekultywacja hałd kopalnianych została przeprowadzona na masową skalę w Niemczech, Belgii i we Francji.

Węgiel nie jest jedynym surowcem, który można odzyskać z hałd kopalnianych. Są tam materiały mineralne, które później znajdą zastosowanie m.in. w budownictwie, przy produkcji cementu, w drogownictwie, produkcji ceramiki, płytek, cegieł.

Rekultywacja hałd kopalnianych to też możliwość uwolnienia łącznie ok. 11 tys. ha gruntów, które mogą być wykorzystane w celach inwestycyjnych. W tym także pod farmy fotowoltaiczne i elektrownie wiatrowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.