Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.96 PLN (-5.28%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.40 PLN (+2.29%)

ORLEN S.A.

132.22 PLN (-0.59%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.60 PLN (-0.08%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.90 PLN (-2.52%)

Złoto

4 762.97 USD (+1.28%)

Srebro

75.06 USD (-0.62%)

Ropa naftowa

102.04 USD (-1.51%)

Gaz ziemny

2.86 USD (-0.76%)

Miedź

5.60 USD (-1.02%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.96 PLN (-5.28%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.40 PLN (+2.29%)

ORLEN S.A.

132.22 PLN (-0.59%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.60 PLN (-0.08%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.90 PLN (-2.52%)

Złoto

4 762.97 USD (+1.28%)

Srebro

75.06 USD (-0.62%)

Ropa naftowa

102.04 USD (-1.51%)

Gaz ziemny

2.86 USD (-0.76%)

Miedź

5.60 USD (-1.02%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Odlotowy górnik z Boryni

Jaczynski robert arc

fot: Archiwum Roberta Jaczyńskiego

Dla Roberta Jaczyńskiego skoki spadochronowe stanowiły pasję już w wieku 16 lat

fot: Archiwum Roberta Jaczyńskiego

Wszystko zaczęło się od skoków spadochronowych. Robert Jaczyński już jako szesnastolatek ze spadochronem na plecach „wystartował” wysoko ponad ziemię. Wcześniej interesował się lotnictwem. Całymi godzinami wpatrywał się w startujące i lądujące samoloty. Miał też trzecią pasję - fotografowanie. W końcu postanowił połączyć swoje zainteresowania.

Podniebne akrobacje, przepiękne krajobrazy, zapierające dech w piersiach chwile. Robert Jaczyński, górnik z Boryni, nie żałuje ani jednej chwili, którą spędził skacząc ze spadochronem.

- Ten sport kojarzy mi się z ogromnym poczuciem wolności. Człowiek czuje się jak ptak. To jest coś podobnego do szybowania, powiedziałbym żeglowanie w powietrzu. Każdy ruch ma konkretne przełożenie na to, co się ze skoczkiem dzieje. Gdy skakałem w grupie, zrozumiałem, jak ogromną rolę odgrywa w tym sporcie precyzja i dobre zrozumienie z pozostałymi skoczkami - opowiada o swojej przygodzie ze spadochronem Robert.

Zawsze jest ryzyko
Zaliczył w sumie 360 skoków. Nieraz najadł się strachu. Tak było, gdy znalazł się w ogromnej chmurze gradowej. Raz wylądował na drzewie, innym razem gdzieś w szczerym polu, ale na szczęście zawsze wszystko dobrze się kończyło.

- Nie jestem bohaterem. Pewnie, że się bałem. Zawsze jest ryzyko, że spadochron odmówi posłuszeństwa. Ale uwielbiam adrenalinę. Skacząc ze spadochronem jest jej aż nadto - śmieje się skoczek.

Potem przyszła praca i rodzina. Nie miał za bardzo czasu na podniebne szaleństwa. Dopiero, gdy popularność zaczęły zyskiwać drony, postanowił, że połączy swoje pasje.

- Zawsze lubiłem fotografować. Pamiętam, jak od ojca dostałem aparat marki Zenit. Co to była za radość! Wprost nie do opisania. Pstrykałem masę zdjęć, sam je wywoływałem. Z czasem Zenit ustąpił miejsca nowocześniejszym aparatom, no i w końcu zaszalałem. Chciałem pokazać, co człowiek widzi z góry. Zdałem egzamin na operatora drona, kupiłem go i wyposażyłem w profesjonalny sprzęt fotograficzny. I tak zacząłem realizować swoje hobby w nowej odsłonie - opowiada górnik z Boryni.

Licencja, którą się legitymuje, umożliwia mu pilotowanie dronów, czyli bezzałogowych statków powietrznych o ciężarze nie większym niż 2 kg.

- Nie warto latać wysoko, bo mało co widać. Najlepiej filmować bądź fotografować z wysokości 60 metrów. W ten sposób zrealizowałem swego czasu jeden z najlepszych moich filmów, przedstawiający kopalnię Zofiówka. Obiektyw kamery uchwycił wspaniale oświetloną kopalnię - opisuje.

Ciągle tworzy coś nowego
Od niedawna Robert Jaczyński realizuje swoje pomysły w technologii 360. Fachowo nazywa się to „filmem sferycznym”. Sceną zdjęcia staje się nie tylko to, co dzieje się przed obiektywem, ale także wokół niego. To tak, jakby w trakcie lotu obracało się głową na wszystkie strony. To jest już wyzwanie nie lada. Żeby powstał dobry film, trzeba umiejętnie zmontować materiał zarejestrowany w powietrzu. Robert bardzo się do tego zapalił. Ciągle tworzy coś nowego, wyszukuje najciekawsze zdjęcia, montuje je w jedną, spójną całość.

Drona naszpikowanego sprzętem wypuszcza z miejsc bezpiecznych.

- Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu! Zdaję sobie sprawę z faktu, że w powietrzu lata kilkanaście tysięcy złotych – wyjaśnia.

Zawsze istnieje ryzyko, że dron ulegnie awarii. Zderzenie z ptakiem lub awaria silnika i katastrofa. Co wówczas?

- Mój dron posiada wiele funkcji zabezpieczających. W razie utraty połączenia z operatorem potrafi wrócić sam na miejsce startu. Gdyby jednak stało się najgorsze, to zawsze jestem ubezpieczony. Wolę dmuchać na zimne i mocno trzymam się przepisów. Po każdym locie sprawdzam stan techniczny drona. Z kolei przed startem upewniam się, czy nad danym terenem można latać. Bywa, że taki lot należy zgłosić Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej, albo wręcz postarać się o zezwolenie - przyznaje górnik-pilot.

Jego filmy są pełne fantastycznych wprost widoków i barw. Prócz kopalń wykonał również zdjęcia Jastrzębia-Zdroju, Wodzisławia, Rybnika, które opublikował w internecie.

Obecnie Robert Jaczyński realizuje filmy i zdjęcia za pomocą drona czterosilnikowego o średnicy 40 cm. Może się on poruszać w powietrzu ok. 20 minut. Jest wyposażony w odpowiednie zabezpieczenia gwarantujące rejestrowanie stabilnego obrazu.

- Może kiedyś, wraz z rozwojem technologii, pojawią się nowe, lepsze statki niż te, mające zastosowanie obecnie. Realizując moje marzenia, mam jeden cel: aby moje prace zyskiwały coraz szersze grono odbiorców - podsumowuje Robert Jaczyński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Budowali ekspresówkę, pojawił się metan. Z pomocą przyszli eksperci od górnictwa

Tuneling to młodszy kuzyn górnictwa. Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zajmują się i tą dziedziną wiedzy.

Uczniowie zobaczyli nadszybie szybu Andrzej VIII

Zakład Górniczy Brzeszcze zwiedzili uczniowie wraz z opiekunami z LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Czechowicach-Dziedzicach. Podczas spotkania uczniowie poznali funkcjonowanie kopalni „od środka”.

Uczniowie przygotowali wystawę fotograficzną o bytomskich kopalniach

„Gorączka Węgla. W cieniu przemysłu Bytomia” - tak nazywa się wystawa, której autorami są uczniowie IV LO w Bytomiu. Można ją oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Książka na weekend: „Mrok i światło”. Jak francuski dziennikarz został szpiegiem w Pradze

Kolejny raz Pierre Lemaitre, autor trzytomowej sagi rodzinnej, której akcja dzieje się w latach 50. we Francji, z humorem, swadą i bardzo realistycznie oddaje obraz francuskich elit. Sportretowane w książce zachodnie społeczeństwo boi się efektów zimnej wojny i odkrywa, jak żyło się w tych czasach za żelazną kurtyną.