Nowy inwestor wkracza na rynek miedzi. Rząd patrzy z nadzieją, ale co na to region?

Nowy inwestor wkroczył na rynek miedzi i trzeba to przyznać – rozbudził apetyty. 16 czerwca na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zadebiutowała kanadyjska Lumina Metals. Została ona 402. firmą notowaną na warszawskim parkiecie, a na zakończenie wtorkowych notowań jej akcje wzrosły o 21 proc. To nie był zwykły debiut, ale wejście na polski rynek miedzi gracza, który od lat przygotowywał się do tej chwili w cieniu giganta – KGHM. Wiosną spółka podpisała z Polską Miedzią list intencyjny dotyczący możliwej współpracy przy projekcie Nowa Sól. To jedno z największych niezagospodarowanych złóż miedzi i srebra w Europie. 

fot: Lumina Metals

Niedawno ukończony otwór wiertniczy C42 w Nowej Soli

fot: Lumina Metals

Nowy inwestor wkroczył na rynek miedzi i trzeba to przyznać – rozbudził apetyty. 16 czerwca na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zadebiutowała kanadyjska Lumina Metals. Została ona 402. firmą notowaną na warszawskim parkiecie, a na zakończenie wtorkowych notowań jej akcje wzrosły o 21 proc. To nie był zwykły debiut, ale wejście na polski rynek miedzi gracza, który od lat przygotowywał się do tej chwili w cieniu giganta – KGHM. Wiosną spółka podpisała z Polską Miedzią list intencyjny dotyczący możliwej współpracy przy projekcie Nowa Sól. To jedno z największych niezagospodarowanych złóż miedzi i srebra w Europie. 

Lumina Metals działa w Polsce od 2011 roku. Do tej pory zainwestowała w projekty eksploracyjne ponad 500 mln zł, realizując największy w kraju prywatny program poszukiwawczy miedzi i srebra. Jej portfel to trzy projekty w południowo-zachodniej Polsce - Nowa Sól, Sulmierzyce i Mozów - położone w obrębie światowej klasy mineralizacji typu Kupferschiefer, czyli łupka miedzionośnego. To ten sam typ złoża, na którym zbudowano potęgę Zagłębia Miedziowego.

Flagowa Nowa Sól

Projektem flagowym spółki jest Nowa Sól - jedno z największych niezagospodarowanych złóż miedzi i srebra w Europie. Kilka tygodni przed debiutem Lumina podpisała z KGHM list intencyjny dotyczący możliwej współpracy. Zakłada on dostawy koncentratu miedzi z Nowej Soli do hut polskiego koncernu. List ma charakter symboliczny, ale pokazuje model, który podoba się administracji - prywatny kapitał znajduje złoże, państwowa infrastruktura je przetwarza.

Takie porozumienie może wzmocnić bezpieczeństwo surowcowe całego regionu i przyczynić się do optymalizacji procesów produkcyjnych w obu przedsiębiorstwach, zwłaszcza w kontekście rosnącego globalnego zapotrzebowania na metale krytyczne - podkreślają eksperci.

Miliardowe inwestycje i poparcie rządu

Debiut był finansowym sukcesem. Spółka pozyskała na rozwój projektów w Polsce 421,5 mln CAD, czyli 1,22 mld zł, przy cenie emisyjnej 12,50 CAD za akcję. W IPO wzięły udział globalne fundusze, w tym Capital Group i rodzina Lundin. W ciągu najbliższych pięciu lat firma zapowiada inwestycje w Polsce rzędu 1 mld zł.

- Debiut jest nie tylko sukcesem spółki, ale także potwierdzeniem roli GPW jako miejsca pozyskiwania międzynarodowego finansowania - powiedział w czerwcu prezes GPW Tomasz Bardziłowski.

 
Ciepłe słowa popłynęły też z rządu. 

Podczas konferencji "Polska Inwestuje" premier Donald Tusk podkreślił strategiczne znaczenie projektu: - Zakładamy, że wydobycie miedzi to inwestycja na kilkadziesiąt lat.

 
Szef Lumina Metals, Jordan Pandoff, odwdzięczył się deklaracją otwarcia na polskiego inwestora.

 - Pragniemy poszerzyć grono naszych akcjonariuszy o polskie fundusze inwestycyjne, instytucje finansowe oraz polskich inwestorów indywidualnych. Chcemy też pokazać nasze długoterminowe zaangażowanie w Polsce - podkreślił Pandoff.

Przypomnijmy, że miedź i srebro zostały uznane przez UE za surowce krytyczne - niezbędne dla transformacji energetycznej, przemysłu, obronności i nowych technologii. Każda nowa kopalnia w Europie to argument za bezpieczeństwem dostaw – tak dla Polski, jak i dla Unii. W Warszawie pojawia się też argument podatkowy - od 1 stycznia 2026 r. weszły w życie zmiany z ulgą inwestycyjną dla nowych projektów miedziowo-srebrowych, które Lumina ocenia pozytywnie i traktuje jako krok do unowocześnienia systemu.

Co na to region i samorządy?

Dla gmin wokół Nowej Soli, a także Sulmierzyc oraz Możowa, to realna perspektywa rozwoju. Kopalnia to podatek od nieruchomości, opłata eksploatacyjna, która w części wraca do samorządu, miejsca pracy i kontrakty dla lokalnych firm. Lumina podkreśla, że wiercenia wykonuje polska firma z doświadczeniem w Kupferschiefer, a współpraca z lokalnymi wykonawcami jest częścią strategii od 2011 roku. A to po prostu nowe miejsca pracy w Luminie i firmach, z których usług będzie korzystać.

Skala jest ogromna. Wstępna ocena ekonomiczna PEA dla Nowej Soli zakłada budowę dwóch niezależnych ośrodków wydobywczych, które w pierwszych 10 latach dawałyby średnio 290 tys. ton miedzi i 28 mln uncji srebra rocznie. Po uruchomieniu Lumina stałaby się trzecim producentem srebra na świecie. Projekt Sulmierzyce ma już pierwszy szacunek zasobów - 308 mln ton o zawartości 2,09 proc. miedzi i 31,85 g/t srebra, czyli 6,4 mln ton miedzi i 315 mln uncji srebra. Na Możowie wszystkie dotychczasowe otwory potwierdziły mineralizację od 1,10 proc. do 3,86 proc. miedzi.

Teraz trwa decydująca faza. W maju ruszyły wiercenia - pracują dwa urządzenia, zaplanowano 8200 m w czterech otworach, pierwszy osiągnął już 1900 m. Równolegle z Fluor Corporation spółka rozpoczęła studium wykonalności PFS, którego zakończenie planowane jest na drugą połowę 2027 r.

Jak mówi prezes Pandoff: - Każdy otwór wiertniczy zwiększa naszą wiedzę o złożu i dostarcza kluczowych informacji inżynieryjnych oraz środowiskowych.

Miedź ma szerokie zastosowanie w przemyśle, a rozwój badań oraz nowych technologii to zastosowanie sukcesywnie zwiększa. Szczególnie duży apetyt na miedź ma dziś sektor motoryzacyjny, który stawia na rozwój elektromobilności, oraz energetyczny, w tym źródła wytwórcze energetyki odnawialnej: fotowoltaika, turbiny wiatrowe, energetyka wodna, a także geotermalna i wykorzystująca biomasę.

I tu pojawiają się wyzwania środowiskowe, kluczowe dla społecznej akceptacji. Głęboka kopalnia podziemna to pytania o wody gruntowe, hydrogeologię, składowanie odpadów i osiadanie terenu. Inwentaryzacja środowiska i ocena OOŚ będą decydować o tempie pozwoleń. Dla mieszkańców to nie jest abstrakcja - to jakość powietrza, hałas, ruch ciężarówek i obawa o wodę w studniach.

Efekt Kleszczowa, czyli o co toczy się gra

Najbogatszą gminą w Polsce od lat pozostaje wiejska gmina Kleszczów w województwie łódzkim, gdzie zarejestrowana jest Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów oraz Elektrownia Bełchatów. Dochód podatkowy w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi ponad 23 tysiące złotych, co stawia gminę na pierwszym miejscu w kraju. Podatki od nieruchomości i opłaty eksploatacyjne  dają  samorządowi wielomilionowe dochody.

Dzięki wysokim dochodom gmina (nazywana często „polskim Kuwejtem”) oferuje wyjątkowe wsparcie i usługi publiczne:

  • Wysokie dopłaty do ochrony zdrowia i darmowe usługi stomatologiczne.
  • Finansowe wsparcie dla uczniów i wysokie stypendia dla studentów.
  • Bardzo niskie opłaty lokalne (np. za wywóz odpadów).

Także Polkowice, jedno z głównych miast Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego, gdzie działa kopalnia Polkowice-Sieroszowice (należąca do KGHM) i spółka KGHM Zanam, produkująca maszyny i sprzęt górniczy, jest na liście najbogatszych gmin. 

Tyle, że pieniądze to nie wszystko, bo są też uciążliwości. Dlatego ostateczny sukces Lumina Metals rozstrzygnie się także w dialogu z samorządami. Jeśli firma, która ma doświadczony polski zespół i nowego wiceprezesa ds. poszukiwań Adriana Karolko, utrzyma konstruktywny dialog z Warszawą i regionem, projekt Nowa Sól może stać się pierwszym od pół wieku nowym zagłębiem miedziowym w Polsce.

Czy optymizm jest uzasadniony? Lumina Metals w raporcie finansowym zastrzega, że postęp w realizacji projektów spółki i ewentualne przejście do fazy produkcji komercyjnej (która przyniosłaby przychody) są uzależnione od wielu czynników ryzyka. Należą do nich m.in. wyniki trwających poszukiwań, uwarunkowań na rynku surowców, a także wymóg uzyskania wieloetapowych zgód regulacyjnych, takich jak oceny oddziaływania na środowisko, dostęp do gruntów czy koncesje wydobywcze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gorąco w tureckiej stolicy. Górnicy protestują od kilkunastu dni

W Ankarze już od ponad dwóch tygodni trwają górnicze protesty. Górnicy domagają się zaległych wypłat.

Są jeszcze miejsca na górniczym wydziale. Politechnika Śląska nadal rekrutuje

Wciąż jeszcze można zapisać się na studia na Wydziale Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Górnicy informowali o zagrożeniu, ale nic z tym nie zrobiono. Zginęło 18 osób

26 sierpnia mijają 72 lata od tragicznego w skutkach wypadku w upadowej Danuta należącej do kopalni Komuna Paryska (wcześniej od powstania i potem od 1989 roku nosiła nazwę Jan Kanty) w Jaworznie. Do wyrobiska wdarła się woda, która zabiła 18 górników. O tragicznych wydarzeniach z 1954 r. przypomina pomnik, który znajduje się na osiedlu Łubowiec. O tej tragedii PRL-owskie media milczały. Ofiary  to głównie ludzie z Ochotniczych Hufców Pracy. Winni nie ponieśli kary.

Związkowcy protestowali przed Jastrzębską Spółką Węglową

Związkowcy z Sierpnia 80 zorganizowali we wtorkowe popołudnie protest przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Złożyli też petycję do zarządu JSW, który odniósł się do pikiety w oświadczeniu.