Nie żyje trzeci górnik

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Górnik został odnaleziony nad ranem. O godz. 7.20 w środę, 15 maja, lekarz stwierdził zgon

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Poszukiwany górnik w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Mysłowice-Wesoła nie żyje. To trzecia ofiara wstrząsu, do którego doszło 14 maja w nocy. Wcześniej ratownicy dotarli do trzech innych pracowników zakładu, jednego uratowano.

- Górnik został odnaleziony nad ranem. O godz. 7.20 w środę, 15 maja, lekarz stwierdził zgon - mówi Aleksandra Wysocka-Siembiga, rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej.  

W akcji ratowniczej w kopalni Mysłowice-Wesoła bezpośrednio na miejscu bierze udział sześć zastępów kopalnianych i zawodowych.

Przypomnijmy, w nocy 14 maja o 3.29 doszło do wstrząsu w kopalni Mysłowice-Wesoła. Jak poinformowała Aleksandra Wysocka-Siembiga, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia, w rejonie zagrożenia było 15 osób. Bezpiecznie wycofano 11 górników. Później ratownicy dotarli do trzech z czterech uwięzionych górników. Jeden z nich został przetransportowany na powierzchnię i trafił do szpitala. Niestety, dwóch pracowników nie żyło. Teraz dotarli do kolejnej ofiary wypadku. Wszyscy ci pracownicy byli osobami doświadczonymi, z dużym stażem.

17 kwietnia w kopalni Mysłowice-Wesoła doszło do śmiertelnego wypadku w odtwarzanej Pochylni I Zachodniej w przystropowej warstwie pokładu 510 na poziomie 665 m. Górnik przodowy, któremu pomagali w wyjściu współpracownicy, na skrzyżowaniu upadł na spąg i stracił przytomność. Pierwszej pomocy górnikowi udzielał sanitariusz, a następnie zastąp ratowników i lekarz. O godzinie 22.35 lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Pozostałych 8 poszkodowanych, zostało przewiezionych do szpitali w: Sosnowcu, Tychach, Katowicach oraz Mysłowicach.

18 kwietnia doszło do kolejnego wstrząsu. Czterech poszkodowanych w zdarzeniu górników trafiło do szpitali. Wśród urazów, których doznali  były m.in. uraz kręgosłupa, uraz biodra i stłuczenie barku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.