Nie tylko górnicy ze Śląskiego boją się o przyszłość i żyją w zawieszeniu

Raport Fundacji Instrat pokazuje, że górnicy z lubelskiej kopalni węgla Bogdanka nie odrzucają transformacji energetycznej, ale obawiają się o przyszłość własną, swoich rodzin i całego regionu. Dlatego domagają się konkretnego harmonogramu, zaangażowania państwa i alternatywnych miejsc pracy. Publikacja raportu połączona była z dyskusją o przyszłości Lubelskiego Zagłębia Węglowego. 

fot: LW Bogdanka

LW Bogdanka

fot: LW Bogdanka

Raport Fundacji Instrat pokazuje, że górnicy z lubelskiej kopalni węgla Bogdanka nie odrzucają transformacji energetycznej, ale obawiają się o przyszłość własną, swoich rodzin i całego regionu. Dlatego domagają się konkretnego harmonogramu, zaangażowania państwa i alternatywnych miejsc pracy. Publikacja raportu połączona była z dyskusją o przyszłości Lubelskiego Zagłębia Węglowego. 

 Fundacja Instrat zaprezentowała raport: ,,Dziś kopalnia jest, jutro może nie być. Lubelscy górnicy o sobie, pracy, transformacji energetycznej i przyszłości’’. W spotkaniu w Łęcznej udział wzięli lokalni samorządowcy, wiceprezes „Lubelskiego Węgla” Bogdanka, przedstawiciele związków zawodowych oraz poseł na Sejm – Krzysztof Bojarski. Dyskusja dotyczyła przyszłości powiatu łęczyńskiego, który stoi dziś przed jednym z największych wyzwań społeczno-gospodarczych ostatnich dekad – transformacją energetyczną.

Lubelskie Zagłębie Węglowe jest jednym z kilku regionów, które nie zostały objęte Funduszem Sprawiedliwej Transformacji na lata 2021–2027, choć zamknięcie kopalni może wydarzyć się znacznie szybciej niż w 2049 r., jak zakłada tzw. Umowa Społeczna z górnikami z 2021 r. Strategia Enei – spółki energetycznej z większościowym udziałem w Bogdance – zakłada odbiór zaledwie 2,3 mln ton węgla w 2035 roku, czyli poniżej progu rentowności kopalni. Ta sprzeczność między oficjalnie deklarowaną datą zamknięcia a prognozami największego odbiorcy lubelskiego węgla rodzi obawy i silny niepokój. 

Co więcej, Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem: w 2025 r. dopłaty te sięgnęły aż 8,5 mld zł. Tymczasem to Bogdanka ma najniższy koszt produkcji węgla energetycznego w kraju - informuje Instrat.

Górnicy z Bogdanki czują się zepchnięci na margines


Iwona Bojadżijewa, kierowniczka zespołu wsparcia sprawiedliwej transformacji w Fundacji Instrat i współautora raportu: Wbrew oficjalnej definicji sprawiedliwej transformacji, która mówi o “niepozostawianiu nikogo w tyle” – górnicy z Bogdanki czują się zepchnięci na margines i niesprawiedliwie traktowani względem Śląska. Jeśli region nie otrzyma czytelnego planu transformacji, a przede – jeśli nie powstaną w nim nowe, jakościowe miejsca pracy – to może dojść do zaniku zaufania do instytucji państwa, które już dziś jest na bardzo niskim poziomie oraz wzrostu postaw antysystemowych i antyunijnych. Zagwarantowanie górnikom z Bogdanki dostępu do urlopów i odpraw w nieokreślonej dziś przyszłości – na co pozwala ustawa – to tylko pierwszy krok do odbudowy tego zaufania.

Raport Instratu powstał na podstawie wywiadów pogłębionych przeprowadzonych wśród górników Lubelskiego Węgla Bogdanka. Dziś wielu górników żyje w stanie zawieszenia – słyszą o odchodzeniu od węgla, ale nie znają harmonogramu, ani alternatyw zawodowych, które mogłyby zapewnić bezpieczeństwo im i ich rodzinom. Wyniki raportu są publikowane w istotnym momencie – trwają właśnie prace nad nowym budżetem Unii Europejskiej na lata 2028-2034, który może zadecydować o przyszłości regionu lubelskiego. 

Pytania bez odpowiedzi

Karolina Walat, współautorka raportu i analityczka w Fundacji Instrat: Lubelscy górnicy stoją dziś przed pytaniami, na które nikt nie daje im odpowiedzi. Czy warto się przekwalifikować? Czy uda się dotrwać do emerytury? Jak będzie wyglądać ich region? Najtrudniejsza do zaakceptowania jest dla nich perspektywa przymusowej emigracji – opuszczenia miejsca, z którym czują głęboką więź. 

Dla wielu z badanych praca w kopalni, to nie tylko praca. To część ich tożsamości, źródło dumy oraz fundament lokalnej wspólnoty. Raport pokazuje, że w swojej pracy górnicy bardzo cenią stabilność zatrudnienia i godne wynagrodzenia. Dzięki temu przez lata mogli budować przyszłość swoją i swoich rodzin w regionie. Jednocześnie obawiają się o znalezienie nowej pracy w miejscu, które obecnie jest silnie uzależnione od przemysłu wydobywczego. W powiecie łęczyńskim odsetek zatrudnienia w górnictwie jest drugi najwyższy w kraju – aż 19,7%.  

Lubelscy górnicy mocno podkreślali swoje rozczarowanie dotychczasowym sposobem prowadzenia transformacji energetycznej, który według nich jest chaotyczny, nie ma planu i wciąż pozostaje niejasny. Czują się pominięci i nierówno traktowani względem Śląska. Przyszłość widzą obecnie w czarnych barwach – w wypowiedziach pojawiały się nawiązania do transformacji ustrojowej lat 90. czy amerykańskiego Detroit – co świadczy o lęku o przyszłość. Wskazywali, że konieczne będzie wsparcie osób, które nie posiadają kwalifikacji przydatnych poza górnictwem. 

Rekomendacje Fundacji Instrat

Aby transformacja energetyczna na Lubelszczyźnie była sprawiedliwa, konieczne są działania na szczeblu lokalnym, regionalnym oraz krajowym. 

Najważniejsze rekomendacje Fundacji Instrat:

  • Władze samorządowe powinny jak najszybciej przygotować i przyjąć plan sprawiedliwej transformacji dla regionu, inspirując się rozwiązaniami z innych regionów węglowych. Należy włączyć w ten proces nie tylko pracowników kopalni, ale także innych mieszkańców regionu;
  • Rząd w porozumieniu z  Eneą S.A. oraz GK Bogdanka powinien przedstawić wiarygodny harmonogram odchodzenia od węgla w Bogdance i zagwarantować regionowi dostęp do funduszy na sprawiedliwą transformację w ramach nowego budżetu UE 2028-34 oraz Funduszu Modernizacyjnego;
  • Rząd, agencje rządowe (ARP, PFR) oraz władze samorządowe powinny intensywnie zaangażować się w tworzenie nowych, jakościowych miejsc pracy w regionie oraz uruchomić programy przekwalifikowania i wsparcia zawodowego dla pracowników kopalni i sektorów zależnych od górnictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.

Zmiany w radzie nadzorczej górniczej spółki

Stanisław Tokarski złożył rezygnację z pełnionej funkcji w radzie nadzorczej Południowego Koncernu Węglowego S.A.