Nie będzie śledztwa w sprawie wpłat na kampanię ministra od górnictwa?

fot: Maciej Dorosiński

Prokuratura Rejonowa w Zabrzu chce postawić byłemu wiceministrowi energii zarzuty psychicznego znęcania się nad partnerką oraz zniszczenia cudzej rzeczy

fot: Maciej Dorosiński

Na kampanię wyborczą Grzegorza T. do Parlamentu Europejskiego pieniądze wyłożyli m.in. szefowie Polskiej Grupy Górniczej oraz członkowie władz czy spółek zależnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Huty Łabędy. Chodzi nawet o ok. 150 tys. zł. Jeszcze za czasów rządów Zbigniewa Ziobro prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie jej decyzja jest prawomocna. Grzegorz T., b. wiceminister energii, odpowiedzialny na górnictwo, odpowie za inne przewinienia, m.in. za znęcanie się psychiczne nad partnerką. O sprawie pisze portal onet.pl.

- W listopadzie 2022 r. dziennikarze Czarno na białym TVN24 ujawnili proceder wpłacania znacznych środków na kampanię do europarlamentu Grzegorza T., który wówczas był wiceministrem energii. Wpłat dokonywali szefowie należących do Skarbu Państwa spółek górniczych i hutniczych. W 2019 r. na fundusz wyborczy polityka PiS wpłynęło 225 tys. zł, z czego 20 tys. wpłacił sam T. Aż 150 tys. zł pochodziło od osób zatrudnionych w państwowych instytucjach i spółkach. Grzegorza T. wsparli m.in. prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala (kwota 13 tys. zł), wiceprezesi tej spółki Piotr Bojarski, Jerzy Janczewski oraz Andrzej Paniczek (każdy wpłacił po 12,5 tys. zł). Wpłat dokonywali również członkowie władz innych spółek Skarbu Państwa, m.in. Węglokoksu, Polskiej Grupy Górniczej, JSW Innowacje i Huty Pokój - wylicza onet.pl.

Europoseł przyznał, że brał udział w nominacji części tych osób na kierownicze posady w spółkach.

- Każda wpłata była dobrowolna. O wielu z nich dowiedziałem się od prowadzącego ze mną rozmowę dziennikarza. Takie wpłaty są ściśle regulowane prawnie i zostały skontrolowane przez Państwową Komisję Wyborczą, która nie miała żadnych zastrzeżeń — tłumaczył się Grzegorz T. w TVN24, cytowany przez onet.pl.

Portal przypomina, że w listopadzie 2022 r. posłowie Lewicy złożyli doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 230 Kodeksu karnego, czyli użyciu czy obietnicy użycia wpływów w instytucjach państwowych w celu uzyskania korzyści majątkowej.

Postanowieniem z 29 grudnia 2022 r. odmówiono wszczęcia śledztwa. To postanowienie jest prawomocne.

- Były europoseł PiS z pewnością będzie tłumaczył się przed prokuratorem, ale w zupełnie innej sprawie. Na ujawnionych przez Onet nagraniach cała Polska usłyszała, jak Grzegorz T. w wulgarny sposób wyzywał i obrażał swoją partnerkę. Ówczesny europoseł PiS krzyczał do Tatiany A., że jest "k******ą szmatą", "suką pier*****ą", "hańbą kobiecą" i "prymitywem". Obrażał też jej dzieci. Wystraszona kobieta wezwała na miejsce policję - przypomina onet.pl.

Prokuratura Rejonowa w Zabrzu chce postawić byłemu wiceministrowi energii zarzuty psychicznego znęcania się nad partnerką oraz zniszczenia cudzej rzeczy. Grozi mu za to do 5 lat więzienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.